© 2009-2026 by GPIUTMD

Miało być  co w planach...

wchodzę -patrzę -jest nas  trzynaście tysięcy...

SERC

i jest tak jak w tym śnie gdzie mieliśmy z Szanim nowy dom...

na polance ,w lesie .

Idę patrzę a tam na ganku i na schodach przy głowinie głowa .

A mój Szaniś krzyczy :

popatrz babcia ,popatrz... 

Mamy dużo dzieci..

PLANY!

WCZORAJ BYŁAM NA KRZYŻOWEJ DRODZE...

całe życie jestem

chciałam pisać ,lecz...nie mogłam.

Wpis zrobiony...zniknął..

cud ?

Będę się usilnie starać go zamieścić -w Drabinie do nieba -no bo gdzieżby indziej ?

Dalej-Moje Wnuki piszą Biblię

w Moim Mieście -tam pisały .

Skończę Wielki Piec -ten miał będzie dalszy ciąg .

I Dwa Serca...

w Moim Świecie .

Jak znam życie ten tekst również trudno będzie mi zamieścić.

Jakby nie popatrzył to przez święta ful roboty mam.

Hosanna !

Wiem ,wiem .

Jeszcze nie zmartwychwstał.

Ale zmartwychwstanie -mam nadzieję ,w końcu po to umarł.

By nam spadły łuski z naszych ślepych serc.