© 2009-2026 by GPIUTMD

Szłam...jak muł...nieustannie...nieprzerwanie..

doszłam tu.

Kto to zrobił to pytanie jest otwarte.

Ana lekcję poglądową zapraszm no wielki piec .Ażdo niedzieli od godziny 17 .

Kto to?

No widzicie przecież.

Jezus.

MÓJ NOWY JEZUS .

Jezus z Obidowej...

lub,jeśli Wam wygodniej z Piątkowej Góry...

Któż Go tak urządził ?

Przecież my!

Wszyscy my aby nie było wątpliwości cienia.

Aż do takiej doszłam ściany...

a przecież...

przecież cały czas szłam do Góry...

Nie zgubiłam drogi ani raz 

no bo zgubienie szlaku na Luboniu Wielkim i o zmroku wcale się nie liczy .

W końcu psińco ważne jaką drogą byle dojść...

I powrócić...

ale wyszło!

było to najpracowitsze lato w caluteńkim moim życiu .

Że niesprawna ?

fakt.

pozostały jednak ńóżki jeszcze jako tako sprawne oraz jedna rączka.

DAŁAM RADĘ

a co było przygód...

No i stała się rzecz absolutnie niebywała...

pokochałam...

znowu pokochałam...

kościół na Obidowej...

Tu ostatnie mamy jego zdjęcie...

a mnie znów się w oku kręci łza...

Czy zobaczę jeszcze kościół na Obidowej czyli na Piątkowej Górze?

bo już tęsknię .

To ostatnie zdjęcie bo ?

skończyła mi się pamiętliwości karta.

Ten zaś objaw znam jak nikt -zawsze gdy się dzieje najważniejsze to nie mogę robić zdjęć .

Najważniejsze bowiem mamy w sercu ,nie na zdjęciu...

ale przecież kiedy je robiłam SZŁAM KRZYŻOWĄ DROGĄ...

trzecią tego lata...

mam nadzieję ,że opisać zdążę?

za chwilunię małą...

w,,Drabinie do Nieba"

Już jest tytuł.

Jezus z Obidowej .

Wszystko rzucę a opiszę...

w życiu bowiem są sprawy ważne

oraz najważniejsze . 

Z rzeczy ważnych -szłam papieskim szlakiem.

Do tej pory to nie byłam raczej fanką a powinnam ,w końcu oboje mamy słońce w tym  samym Byku ,jeden dzień nas dzieli.

Oraz księżyc we w Bliźniętach i Jowisza w Rybach i ascendent w Lwie.

Jednym słowem astrologiczne bliźnięta ale czegoś było brak .

Okazało się ,że

drogę tym papieskim szlakiem

to bym omal przypłaciła życiem -taka była trudna.

Najtrudniejsza z moich Dróg...

była też nagroda .Wielka.

Zachód słońca nad Babią Górą czyli nad Kilimandżaro jak nazwałam ją natychmiast.

To była moja krzyżowa droga druga.

Było warto !

Teraz wiem -nic tak nie zbliża ludzi jak wspólny szlak.

Zaś krzyżowa wspólna droga daje nam syjamskich braci.

Tu wczorajszy mamy Święty Krzyż .

Medytacja DLA DOBRA ŚWIATA.

a co nas obchodzi świat ?

bo indianie i murzyni oraz inni papuasi mają wspólną cechę 

DUSZĘ

i dlatego właśnie świat jest nasz 

wszyskich nasz.

co widziałam?

a opiszę.

Oczywiście nie to co na zdjęciu lecz tak wyglądało to mniej więcej.

Tunel ,a na końcu jasno .

A w tym ,,jasno"

dwa anioły .

Czarny oraz biały.

Przepychały się ,walczyły o to miejsce we w Światłości .

Który wygrał nie napiszę ,sprawdźcie Sobie sami .

DZIŚ! 12 LISTOPAD 2019 O GODZINIE 15

WSZYSCY !

JAK JEDEN MĄŻ I JEDNA ŻONA I JAK JEDEN SAMOTNY CZŁOWIEK

MEDYTACJA LUB MODLITWA ,NIE MA TO ZNACZENIA JAK NAZWIECIE .

DLA DOBRA POLSKI

 Błagam -nie określajcie jak to dobro ma wyglądać w Waszym mniemaniu .

Ten obrazek jest zaledwie z wczoraj ,to jest ściąga.

Myślę sobie WŁAŚNIE TAK!

Najtrudniejsze są powroty...

Jak powiedział to poeta -nie pamiętam Tuwim czy Gałczyński

,,trzeba się upić ,żeby wrócić "...

może nie aż tak,koniec końców wszystko po cos jest .

Lecz :

brudno i obskórnie  ,wlokę swój tobołek tak jak psa

pod górę

z tyłu słyszę głośny śpiew ,,legia kurwaaa"

a po chwili:

,,pani da ,pomogę z tą walizką ".

Siedział na tym pniaczku.

Młody ,elegancki ,śliczny .

Obok stało piwo marki tyskie.

Rzekł :

Pani to jest Gaja...

Matka Ziemia...

tylko niech się pani nie przejmuje byle ludżmi...

Może to był Jezus ,tylko starachowicki?

bo za nic nie dał sobie zrobić zdjęcia .

Tylko nie wiem ,czy Jezus mógłby pić piwo tyskie?

Zaś w ,,Drabinie do nieba "Jezus z Obidowej .Uwaga !

To może być najważniejsze co napisałam w życiu...

i prawdziwe...

tak ,jak wszystko na tej stronie...