© 2009-2026 by GPIUTMD

wczoraj był ostatni dzień

 maski...

Świętowano hucznie

w Naszym Mieście

Świętowałam także ja 

We w Krajnie ...

czemu tam ?

bo tam dużo jest powietrza ,to wytrzymać łatwiej

w masce...

całą noc myślałam ,wstałam -dalej nie wiem .

CZY OCHOTĘ MAM TAK CAŁKIEM BYĆ

bez maski ?

tak odrzucić z dnia na dzień

maskę...

SORY -ZNÓW NIE MOGĘ WEJŚĆ NA SWĄ WŁASNĄ STRONĘ I ZAMIEŚCIĆ ZDJĘĆ

W CZASIE DESZCZU DZIECI NUDZĄ SIĘ...

ja oczywiście też ,a mój upór już od dawna przysłowiowy jest .

Do galerii poszłam z rana ,cała galeria jest zamaskowana z wyjątkiem jednym ,ale przecież zawsze jakiś musi być...

targ ?

targ dokładnie jest zamaskowany .

Pierwszy dzień bez masek .

tak nie było tutaj jeszcze nigdy .

cóż...

ogromne dzięki ,że mi pozwoliłeś żyć wśród takich ludzi ,w TAKIM MIEŚCIE 

przypominam ,jest sobota rano a zarządzeń NIKT nie wydał -my działamy sami

oddolnie ,że się tak wyrażę ,sami wiemy co 

trzeba robić...

bowiem maski -przypominam -to nosimy po to ,żeby w razie draki NIE ZARAŻAĆ INNYCH 

LUDZIE U NAS SĄ ODPOWIEDZIALNI 

cóż powiedzieć więcej ?

przeganiam w Moje Wędrowanie .

jakoś tak dzisiaj chce mi się 

pisać...