© 2009-2026 by GPIUTMD

kończy się Grabarka w Drabinie do Nieba .

We mnie nigdy się nie skończy bo tam moja Matka .

I przywiozłam moc prezentów od Grabarki ,które zawsze będę miała .

Na dzień dobry Święta Góra mi dała...serce .

To akurat wcale mnie nie dziwi ,wszystkie Święte Góry dają mi...

serce

ale serce Grabarkowe jest szczególne ,na nim ...krzyż-dokładnie taki jaki zostawiłam

i dwie rany zabliźnione.

Było już na Świętym Krzyżu jakoś muszę scalić dwie miłości moje wielkie .

Czaszę -o niej już pisałam -dała -wzięłam .

Wielki kamień ze Świętego Źródła to zwędziłam ,sypia sobie ze mną.

Chyba nie jest to przypadek ,że odzyskałam dawną ruchomość w stawach.

Wiem na bank bo codziennie przecież ćwiczę.

Oczywiście ,że przywiozłam wodę ,o wodzie to osobno będzie,tu -w najnowszych wieściach ,chociaż jaka ona nowa jak z 5 dni posiada.

Ale najpierw ,najpierw będzie ,,Nie przenoście Boga na krużganki" w Moim ŚWIECIE...