
kończy się Grabarka w Drabinie do Nieba .
We mnie nigdy się nie skończy bo tam moja Matka .
I przywiozłam moc prezentów od Grabarki ,które zawsze będę miała .
Na dzień dobry Święta Góra mi dała...serce .
To akurat wcale mnie nie dziwi ,wszystkie Święte Góry dają mi...
serce
ale serce Grabarkowe jest szczególne ,na nim ...krzyż-dokładnie taki jaki zostawiłam
i dwie rany zabliźnione.
Było już na Świętym Krzyżu jakoś muszę scalić dwie miłości moje wielkie .
Czaszę -o niej już pisałam -dała -wzięłam .
Wielki kamień ze Świętego Źródła to zwędziłam ,sypia sobie ze mną.
Chyba nie jest to przypadek ,że odzyskałam dawną ruchomość w stawach.
Wiem na bank bo codziennie przecież ćwiczę.
Oczywiście ,że przywiozłam wodę ,o wodzie to osobno będzie,tu -w najnowszych wieściach ,chociaż jaka ona nowa jak z 5 dni posiada.
Ale najpierw ,najpierw będzie ,,Nie przenoście Boga na krużganki" w Moim ŚWIECIE...