
gdy zobaczyłam zdjęcie w Echu Dnia .
Dementuję.
To nie czarczaf.
I nie szarawary .
Ja nie jestem muzułmanką ,to nie kwef .
Chusta otóż się nazywa ...BINLADENKA
czyli coś przeciwnego.
To jest strój bojowy!
lecz wygląda skromnie
i w nim mogę wrócić (już spokojnie )do Mnichów
w Moje Wędrowanie...
p.s.
tak to jest gdy kobieta nie używa lustra! a potem się dziwi ,że jej chcą obić dupę
no sory
jak przebrała się za muzułmankę
to kto może zgadnąć żem jest
binladenka