
pojechałam...oczywiście ,że na Święty Krzyż...
z Góry widać znacznie lepiej ...
lecz na razie nie opiszę ,straszny wkradł się nam bałagan .

Wszystko przez te wiatraki głupie ,a ja z nimi walczę ,walczę jako ten Don Kichot
i co wywalczyłam ?
że nie miałam cały wieczór ani strony ,ani internetu .
U wiatraków zaś jak domniemywam wsio normalno...

a
,,oprócz błękitnego nieba czego więcej Nam potrzeba "

to spokojnie mogę sobie teraz dalej iść
w Mój Świat ...
do urwisów...