3 styczeń 2021 roku-jak to leci -a tym razem muszę Was przedyrdać w...MIŁOŚĆ
1 STYCZEŃ 2021
cóż za śliczna data dla numerologa .
Znowu (który to już raz)
zaczynamy wszystko od początku....

ja Was bardzo sory ,że nie byłam z Wami wczoraj ,gdy się kończy stary rok to kilka spraw
muszę także ja zamknąć i zakończyć.
Później zaś się przykleiłam na 3 godziny do szkła kontaktowego.
Było gorzko...
BARDZO GORZKO

BRAWO
BRAAWO
BRAWISSIMO
ale w końcu to sylwester i Nam nowy roczek sobie idzie
to na Święty Krzyż sobie poszłam-tym razem wirtualnie,
mszy posłuchać....
na żywo o 24.
W kościele pustym .
Jest coś ogromnie wzruszającego w tym ,jak BIALI LUDZIE ,że tu wspomnę tylko mimochodem Franciszka
w Wielkanoc w bazylice Piotra pustej ...
usiłują przebłagać jakoś dobre mzimu za calutką resztę .
Tylko ,że się nie da -ni cholery -cała reszta trenuje teraz stary chwyt psychologiczny :
ja nie jestem okay -ty nie jesteś okay .
Z doskonałym skutkiem .

mszy wysłuchać się nie dało w żaden sposób !
Jakaś banda dzikich Papuasów także usiłowała zakląć rzeczywistość wrzaskiem ,ogniem ,hukiem ,krzykiem .
Jak Papuasi -no sory Papuasom lecz tak jakoś mi się skojarzyło .
To doczytałam sobie o Papuasach -identyfiko .
Wielość ,,żon" i orgie zaś najbardziej ubawiły mnie nakładki na męskie prącie z tykwy,bardzo było śmieszne .
Koniec końców to wesoło skończył się Sylwester -sądzę ,że Nowy Rok też zabawny będzie ?
Na życzenia przyszła pora -taki zwyczaj .
ŻYCZĘ NAM KOCHANI ....CUDÓW
WIELU ,WIELU CUDÓW .
TYLKO ONE SĄ NAS W STANIE URATOWAĆ...
zaś w sylwestra w nocy mnie obudził...szelest
kartek przerzucanych w książce.
Dziś...to samo .
Plus do tego widok...pistoletu w mojej wyciągniętej ręce .
Jeśli dobrze zrozumiałam walczyć mam ,lecz w jakiej sprawie ?
przeciwnika aż za dobrze znam ,ryzykować mogę walkę wtedy tylko kiedy kocham .
Lecz czy kocham ?
oto jest pytanie !