
budzę się ja rano jak co dnia (rutyniara jestem )jeszcze jak było ciemno
i przecieram oczy ze zdumienia.
Jak widzicie pięknie jest!
to jak tu umierać ?
pisać zaś akurat -trzeba trafu o tym mam czy przeżyjemy...

skąd ten temat ?
otóż zacznę od początku :
jak ogólnie jest wiadomo niebo nie wytrzymało napięć .
Pękło .
Wyszła z Niego osmętnica zła .
Zaraza .
wczoraj zaś gdzie by nie pinknął rozlegało się krakanie .
Kra ,kra
to i nie dziwota ,że zebrało mnie na filozofowanie .

jak już jestem przy filozofii to w niej ostatnio są dwa nurty główne .
Pierwszy -będzie tak ,jak chcę JA
bo JA jestem najważniejszy .
Drugi -obejmie
i przytuli
i ocali
właśnie mnie
bo ja...
właśnie ze strachu Go zacząłem kochać
przecież doskonale wie ,że JA
JA jestem najważniejszy
to MNIE nie ocali ?

oba nurty jak świat stare i mianownik mają wspólny .
JA jestem najważniejszy .
Jak myślicie -po co tak precyzyjnie burzy ?
żeby znów na nowo zaprowadzić stare ?
dla odmiany stare nazwać ,,nowym ładem "?
sądzicie ,że pozwoli nabić się we flaszkę ?
na chwytliwe hasło się nabierze ?
raz jak pamiętamy zburzył i już wtedy nowy ład zbudowano .
Nawet ja ze zgrozą odkryłam ,że ten nowy był
identyczny jak zburzony .
Stary .
Bo budulec identyczny .
Egoizm .

Tak doszliśmy do meritum -nawet szybko .
Przeżyjemy ?
oczywiście !
lecz nie wszyscy .
Kto przeżyje ?
ci wyłącznie ,co kochają .
Przecież wszędzie mówią ,w każdej telewizji ,w słusznej i niesłusznej ideologicznie ,że nastanie nowy ład .
Kochamy ?
ta...
pieski ,kotki i roślinki
seks ,alkohol ,władzę
SIEBIE
tresowanie innych
FORSĘ-psiachmać -jak mogłam zapomnieć o największej z naszych miłości
a przeżyją ?
A PRZEŻYJĄ CI WYŁĄCZNIE ,KTÓRZY KOCHAJĄ BLIŹNIEGO SWEGO JAK SAMEGO SIEBIE .
Taki będzie nowy ład i nie zaprowadzi go kwa ,kwa lecz Ktoś inny .
To nieśmiało chciałabym zaproponować
może zacząć by trenować ?
póki my żyjemy
jeszcze...

a
jeśli JEDNAK mimo wszystko przeżyjemy ?
jeśli przeżyjemy to
ze swych nor wyjdziemy
z tych bezpiecznych .
W których seks ,alkohol ,leki -bo o lekach zapomniałam ,które pomagają na dosłownie wszystko .
W których żarcie mamy i nad życiem władzę .
W których wolno nam tresować innych na swój obraz oraz podobieństwo by NAM byli użyteczni
w których tyle jest zabawek
mechanicznych .
PRZEŻYLIŚMY !
właśnie MY
ależ(k....)MY jesteśmy nadzwyczajni ....
i w podzięce postawimy...krzyże .
Nie ,tym razem nie choleryczne tylko kowidowe
i....

zbudujemy z wielkim trudem i mozołem nowy dom .
Będzie śliczny ...
później się okaże ,że identyczny jak ten stary -ten zburzony .
No to znowu nam go zburzą ,no bo (sory -świat MUSI być doskonały )
i apiać od nowa .
Dokąd ?
ano dotąd dokąd nie pojmiemy ,że jedynym budulcem świata jest ,tak -tak
MIŁOŚĆ
wtedy już możemy spać spokojnie .
Nikt niczego nam nie zburzy ,MIŁOŚĆ bowiem jako pierwiastek boski niezniszczalna jest ...

a tu dzień jak co dzień .
Kwitną kwiaty ....
na pustyni wczoraj byłam .
Jeden dzień !
a Jezus dni 40
to jak On wytrzymał ?
ni ma strony ,ni ma internetu ,czemu ?przecież piszę o Miłości
aaa-rozumiem
że nie kotki mamy kochać tylko ludzi ?
nooo-znacznie trudniej .
Awast znowu wykrył 4 zagrożenia prywatności .
Głupi jakiś .
Ja od dawna nie mam prywatności jako Wy nie macie .

Papież -największy autorytet naszych czasów i mój Wielki Guru w Iraku.
. Papież podczas wizyty w Iraku powiedział, że nienawiść jest najbardziej bluźnierczym profanowaniem imienia Boga
to dosłowny cytat ,by mi znowu nie zamknęli strony...
internetu ...
żeby znów nie było na mnie -kozła ofiarnego .
Chciał do Ur do Ziemi Abrahama i pojechał Sobie .
A ja patrzę jak IDZIE z tym złamanym kręgosłupem i drżę o każdy Jego krok
NAJDZIELNIEJSZY CZŁOWIEK
i największy nauczyciel .
Wiem ,że jak Jezus na pustyni nigdy się nie podda
jako ja się nie poddam ,
A Wy ?

włażę sobie na mą Górę Tabor -niewysoka jest -dam radę .
Ooo -moja Droga .
Bo Prezydent Naszego Miasta to mój sen proroczy zmaterializował .
Ten w którym udział brał sam Hermes Trismegistos .
(skąd Prezydent znał mój sen-to dopiero jest zagadka )
Onże zapisał-a właściwie domniemywam ,że skopiował od samego Boga na tablicach szmaragdowych
(Hermes ,nie Prezydent )
że świat ,życie -no właściwie wszystko
jest sinusoidą
Góra -dół
właśnie pracowicie MY-wszyscy my usiłujemy odbić się od dna .
I tu nie jest problem ,czy Antek ,Franek,inny Zenek to przeżyje .
PROBLEM W TYM ,CZY SIĘ ODBIJEMY
I PÓJDZIEMY ZNOWU W GÓRĘ