© 2009-2021 by GPIUTMD

ZRZUTKA ZAKOŃCZONA .

Potrzebna była bardzo .Dzięki niej dowiedziałam się ,że są na świecie...ludzie .Jeszcze .

Że nie jestem jakiś zbędny badyl ,który natentychmiast MUSI umrzeć bo ktoś tak sobie życzy...

dziś w nocy płakałam przez sen.

Nie wiem o co -spałam .

Wstałam i tak sobie myślę :

jak okropnie trzeba dostać w dupę by przez sen płakać nie wiadomo o co .

Zaś sprawiły to nie okoliczności.Ludzie-że użyję tej umownej nazwy

UUU-ZNÓW  DO NIEBA POLECIAŁO TO ,CO NAPISAŁAM .

OJ-MOŻE LEPIEJ NIE !

BO SIĘ ZDENERWUJĘ I NAPISZĘ CAŁĄ PRAWDĘ...

o czym to leciało ?o...zrzutkowcach ,najczęściej...bezimiennych .

Którzy....usiłują coś naprawić ,coś załatać.....wczoraj zadzwoniła Pani Kasia nomen omen .

Z poczty .Nieznajoma ..

Ona wpadła na pomysł wprost genialny :PRZYJDĘ I POMOGĘ PANI NA TEJ DZIAŁCE 

PRACĘ KOŃCZĘ O GODZINIE 17

ma czas ?chce się Jej ?a nie chora czasem ?nie ma Swojego ogrodu ? Swoich dzieci ?

i do czego jestem jej potrzebna ?

na taki pomysł nie wpadł NIKT .Od  2013roku .A przeszkadzać -ho,ho,ho ...

jakoś tak psim swędem ludzie doszli-jestem słaba to bezkarnie sobie można mnie pokopać.

Bo to wielka satysfakcja jest -starej i bezbronnej dokopać .

Nie chciała umierać i ustąpić miejsca młodym ,pięknym to masz,masz .

tutaj (sory)lecz odezwę musżę napisać .

Do Badyli 

Już nikomu do niczego niepotrzebnych -ba -zbędnych .

Drogie Badyle-a w tym gronie jestem ja 

JAK WAM KAŻĄ-UMIERAJCIE.NATENTYCHMIAST !ZAOSZCZĘDZICIE SOBIE WIELE BÓLU .

A artykuł o Badylach we mnie rośnie ,rośnie ,rośnie

nie popełniłam go zaś jeszcze tylko dlatego ,by oszczędzić sobie bólu.

Tu w tym miejscu oraz o tej porze usiłowała okukać mnie także i kukułka .

Ale się nie dałam .mam na koncie 7,99 -swoim-tamto jest że się tak wyrażę ludzkie ....

tylko patrzcie -warto było przeżyć .Bo są jeszcze ...Ludzie .Tylko czemu bezimienni ,przecież to nie wstyd .

mam konto .Ludzkie .

I jest jeszcze Pani Kasia .

z poczty.

Zaś w DRABINIE DO NIEBA będą NOWE DZIECI .

Będą gdyż natura nie lubi ...pustki ...

 

,,se popłakać"-patrz w DRABINIE DO NIEBA pojechałam ...

aż na Witosławską Górę .

Czemu ?

lubię płakać kameralnie

wśród przyjaciół...

mam po prostu taki gust .

Chociaż ...jak się dobrze przyjrzeć

czy na pewno aby tam płakałam???

wrócę....

na DRABINĘ wrócę

i na Witosławską mam nadzieję wrócę...

na tę w MOIM WĘDROWANIU

no bo jak popatrzeć tak wnikliwiej  drabina do nieba to nie była

raczej.....