
ile ścieżek przedeptanych....
a zdarzyło się to ...pierwszy raz....

gdy spytałam czemu taki zbytek oraz luksus powiedziała :bo nie mam samochodu .
Brak samochodu więc źródłem jest destrukcji społeczeństwa bowiem
jestem wrogiem spożywania alkoholu w lesie (i w kościele)-jest to bowiem profanacja .
Lecz (podobno)księdzu także wolno.
Raz
nie żałuję bo się dowiedziałam pasjonujących rzeczy
że
można wsiąść w samochód -z małym dzieckiem
jechać
w burzę ,front atmosferyczny ,deszcz ,setki kilometrów -nie bacząc na koszt
bo
PRZYJACIELOWI ŹLE
brawo Córcia -no bo jakby moja była ,nie ?
zaś na foci to kluczowa jest nie flaszka pełna lecz
kanapka
w tym sreberku z boku
pomyślała
,,może głodna "

zapytacie mnie zapewne ,,grzyby są "
oczywiście !
jeśli macie lupę
i alkohol
który jak widzicie niebywale wręcz zaostrza wzrok
zaostrzywszy wzrok wracam znowu na ,,Drabinę "