
To była TA joga.Przełomowa !
przypominam ,że tej nocy mnie Jezus podał rękę .Nawet się nie kazał dzielić ręką tą podaną -skąd .
To się jakoś rozumiało samo .
To podałam ja Władziowi .Czemu Jemu ?był pod ręką .A ponadto mamy z sobą jedną wspólną cechę .
Władzio też nie pęka .
Dalej joga dziać się będzie tam ,gdzie się działa ,czyli w MOIM MIEŚCIE .
Tu zajawkę tylko mamy .Bo od tego dnia się zrobiła strasznie ważna .Zapoczątkowała łańcuch rąk podanych .
TAKI ŁAŃCUCH MOCNY JEST SZALENIE -NIEZRYWALNY .
A ogniwem inny człowiek ...

CZŁOWIEK! nie idiota !na dodatek chciałam się pochwalić znajomemu co też kiedyś miałam ,zanim zniszczył wszystko idiota .Wchodzę w STARA STRONA
i co widzę ?to!-sprawdźcie Sami -nie da się skopiować.To się dzieje na mej własnej stronie .tej do której login mam i hasło .
Starej strony zaś nie przenosiłam Czemu się zrobiła niedostępna także nie wiem ,bo dostępna BYŁA .
CUDA...CUDA
jak na fejsbuku i meilowych pocztach .
Można ?można !bo znikoma to szkodliwość czynów .
WSZYSTKO MOŻNA .
Idę w MOJE MIASTO mimo wszystko będę usiłowała pisać o podanych dłoniach