
Dziś mi się przytrafił ważki dzień i to od bladego świtu .Rozkleiłam swe oczęta standartowo ,ręka w bok mi poleciała .
Patrzę -w ręce krzyżyk .Z patyka .Zginąl z miesiąc temu ,a był bardzo ważny .Bo ...poświęcił Ksiądz Władysław .
Wtedy gdy był papieski nuncjusz .To dopiero był dzień ważki ...a nie miałam nic do poświęcenia aby mieć pamiątkę .
Ale przypomniało mi się ,że znalazłam krzyżyk .Patykowy .Na Królewskiej Drodze....i ten właśnie wziął był ...i zginął .
Co się naszukałam ...łóżko zaś wybebeszyłam całe .Aż tu nagle niespodzianie ...dziś się znalazł ...
wprost w mej dłoni .Widzicie jaki mam niepewny uśmiech ?no bo ...nie rozumiem ...a nie lubię nierozumieć...

drzewo wiadomości...złego i dobrego ...zdjęcie kiepskie to nie widać .Wisi na nim masa cała czerwoniutkich jabłek .
Panie Boże mnie uchowaj .
Od czerwonych jabłek ???

ciężko ?jak cholera ciężko .Krzyż przygniata .Nie z patyka .

co mówicie ?że we dwoje lżej ?
nie kochani .Miałam trzy z dwoma z matematyki ,ale nawet ja rozumiem ,że
we dwoje to dwa krzyże .
Do niesienia .

Stara wierzba rosochata .
Tylko czemu u cholery płacze ?
nie płacz ochotnicka stara głupia .Kumpla przecież masz ?
racja ! Wy nie wiecie jeszcze nic o kumplu ,straszny tu panuje chaos .
Może w skrócie uprzedzając bieg wydarzeń .
Kumpel otóż to jest Ten co wziął na plecy wszystkie świata krzyże . To mojego nie pomoże unieść ?
moich dwóch krzyży .
No przecież nie wybierze z całej wiąchy dwóch i nie ciepnie w rowie ?

tutaj opisane wszystko było ,lecz się zbyło .Znów na wieki .Ja rozumiem ,żem niesłuszna .Ideologicznie .Diabłu jestem solą w oku .
Wiem nawet jaką solą .Co mnie bardzo cieszy .A szło o tym...zresztą jak se dabeł zlikwidował to nie będę znów pisała .
Niech i diabeł swoją ma uciechę .
No darujcie ,lecz za diabła nie mogę pisać .Widać bardzo bidul swej uciechy potrzebuje .

ooo UDAŁO SIĘ !znowu diabła przechytrzyłam .
A ja znów pojadę tam ,gdzie konie .
ONE NIE BYŁY DUMNE !ONE BYŁY...CZUŁE .
Może znowu spotkam czułe konie ?zresztą może wcale ich ...nie było ...

udało się ! Wy nie wiecie ,a ja wiem ,czemu ten bidul to robi ?boi się .Ale swoją drogą jak się człowieka diabeł boi ...
no darujcie ,wielkie sory ,ale chyba nie jest to normalne .To ze szczęścia bukiet sobie walłam .
Nie ekskluziw żadny .Z klombu .

TO BYŁ TEN !TEN ŚWIĘTY KRZYŻ GDY PO LITYM LODZIE WESZŁAM NAŃ .
Opłaciło się sowicie .Bo na Górze był ...Ksiądz Stanisław.I...mnie przytulił .
Miał czas .Jedyna byłam .Teraz weź i zorganizuj a tu ...wycieczka jest konkurencyjna .Z Bogiem jedźcie sobie !
na diabła mi się wtrącać jak się macie doskonale .
Do czasu !Tylko wtedy będę was omijać łukiem .A grzeszyłam z wami ?no to za co łeb nadstawiać ?
Bo ten krzyż z patyka cudownie odnaleziony ...runą się okazał...
Algiz .
I tak oto nieświadomie całkiem (nie znam się na runach) właścicielką się stałam .
Poświęcił ...egzorcysta .W dniu ...gdy nuncjusz był .Papieski .Może ktoś się dziwi ,czemu diabeł mnie się boi ?
bo ja nie .Ba ...mało ! gdzie nie może całkiem wlezę ja
no darujcie .znowu wściku dostał .Wadzą musi się wykazać .
.
a nie mówię ,że to ważki dzień .Spełniło się me marzenie .Ludzie zaczęli wywalać swego nowego boga wprost na śmietnik .
To znudziło Wam się w białej sieci być ??? nieprawdopodobne ,lecz prawdziwe .Usłyszeliście .że będzie ...gorzej .
To co robią mnie od 9 lat będzie ...LEGALNE .Aby Was pocieszyć powiem :i tak robią i tak robią .
A legalność albo nie mają w rzyci -że tak po staropolsku powiem .
To nie chcecie już takiego serca mieć ?przecież białe ...

dokąd idziesz człeku po omacku ?spojrzeć z boku -wszystko dobrze .Idzie ! jeszcze ! ślepy? ale płot ma za azymut .Iść mu trudno ?
przecież oprzeć może się .Na płocie .I ma kooościół w perspektywie .To gdzie błąd ?
ano w tym ,że z ogromnym trudem wali prościuteńko ...w dół .Wybrał Sobie i niech idze .Jego sprawa .
Samobójcom nie przeszkadzać ,życie ich i mają prawo .Przyklasnąć .Tylko czemu ,jak tak swym życiem rozdysponowali
umeblowali w okrutne graty życie innym . Co powiedzieć ?że najważniejsze jest rozeznać :
w górę idę ,czy też w dół .
A uliczek ślepych na tej drodze niezliczona ilość .Chcecie wierzcie (albo nie )lecz nie damy rady nigdzie dojść bez PRZEWODNIKA .
Miałam fart .Jak zawsze.Ksiądz Stanisław kopa dał .Nadał mi azymut .A z tej Góry wtedy to najgorsze było zejście .
Zresztą zawsze trudne ,schodzić żal .Wtedy były atrakcje dodatkowe .Sama .Ciemno .Lity lód .I rozładowany do cna telefon komórkowy ,
Nawet nie zdawałam sobie sprawy z powagi sytuacji ,zrozumiałam ją post factum .
Tuż przed Emerykiem .Lecz dopiero dziś dodarło do mnie ,że od wtedy jestem ...przytulona .
Ciepło ,dobrze i zacisznie .A na życie (własne ) człowiek patrzy jak na film .
Bo wiadomo z Góry ,że się dojdzie .Bo podporą nie jest płot .

Oczywiście .Dzisiaj bowim w nocy ,a konkretnie to nad ranem wybiła czwarta rocznica .Gdy dostałam SERCE .
To był On lecz Serce inne nieco.Jak balonik .Walentynkowy .Wyjął z własnej piersi ,z ram wystąpił nogą prawą ,podał mi na dłoni .
Wzięłam .
ZAWSZE BIERZCIE SERCE GDY WAM DAJĄ .

Ale rozkminiłam.Coraz gorzej z wami ochotnicka .Miało być o białym styczniu .Ale jak tu pisać ,gdy niebiały zgoła ?
Dobra .Posłużymy się śniegiem zeszłorocznym .Cooo ?że grudniowy ?oj tam ,oj tam .Nie bądźmy drobiazgowi .
Sedno sprawy teraz będzie .Czyli jądro .Usłyszałam 6 dni temu kątem ucha (w którym miejscu ucho ma kąt )...ooo .Znowu .
Usłyszałam uchem .Normalnym .Bez kątów .Jako zwykły człowiek .W telewizji .Antyrządowej .Że gdzieś w świecie hen
(gdzie nie dosłyszałam ,bo kąt ucha mi się zatkał ) to są takie obyczaje :W STYCZNIU SIĘ ...NIE PIJE !
BY ROZPOCZĄĆ ROK ...NA BIAŁO
podnieciłam się szalenie ,lubię biały kolor .To do gugla .A tam ...ani słowa na ten temat .Psiakrwia !Ani chybi ważne jest .
Szalenie ! no bo skoro w internecie nie ma !
PODEJMUJĘ TO WYZWANIE .
W razie jakbym nastrzelała głupstw do końca stycznia to na trzeźwo .
I nie będzie na co zgonić ..........