
miało być .Nie tak ! tu ,w tym miejscu ,w tej godzinie piękny miał być artykuł .O człowieku ...samotności ...i poczuciu obowiązku ...o tym jak się zmaga z losem .
Nie powstanie ,a już jest gotowy .Bo ...bo to nie ten człowiek .Byłby kłamstwem .Wiecie co powiedział wczoraj ?
nie martw się ,flaszkę ci postawię .
A wsadź se człowieku flaszkę w rzyć .Tak jak ja mój artykuł piękny o człowieku .Też wsadziłam .Swoją drogą to Cezara wreszcie zrozumiałam .
Ten świat nie da strawić się na trzeźwo .Flaszka MUSI BYĆ .I kapusta .Na zagrychę .A pamiętasz Andrzej Złote Góry ?
A byliśmy (wstyd się przyznać )TRZEŹWI .Ja chcę znów do Złotych Gór .

I WRÓCĘ !!!
tylko pierw opisać MUSZĘ Wam Wigilię .Zeszłoroczną ,tak jak śnieg ubiegłoroczny .Złote Góry zresztą też nie nówka nieśmigana .
Złote Góry także stare ...i ja stara .Ale jara .Pesel jest mniej ważny .
Tu zaś macie to ,co mi się przytrafiło wczoraj .Z rana .Otóż rozkleiłam swe oczęta i ...namacałam .
Coś na swoim sercu .SERCE .W którą stronę by nie patrzył ...serce .Drugie serce .I teraz ,a konkretnie to od wczoraj
serca mam dwa ,serca mam dwa .serca mam dwa ...
co mówicie ?
że to liść zielony ?
właśnie !
..