
wędrowałam...
swój ślad na ziemi odcisnęłam nawet jak widzicie...
sory !zablokowali !co się tutaj działo nawet nie opiszę .Na laptopie .Bo na stronę nie usiłowałam nawet wchodzić .
Wiedziałam -wejście i pisanie niemożliwe .Lecz robiłam focie monitora .Na pamiątkę .
Jaka jestem groźna .

ależ to jest trud zbędny .

BYŁAM.
Ja właściwie...wszystko już zrobiłam .Pozamiatane .I bynajmniej nie na stronie.Aż takim Matołkiem to nie jestem .
I spokojnie mogę już pokazać gest .
Kozakiewicza .Lub językiem staropolskim mówiąc
WAŁA
i co TERAZ mi zrobicie jak musztarda po obiedzie ?uprzedzałam .Ja się szybko uczę.

z domu ...z mojego cudnego świętokrzyskiego domu ...uciekałam .

czemu ?no bo w domu swoje wrarze kły szczerzy ...telewizor .Stoi tuż przed tą Panią .Niby nałóg jak każdy inny ,lecz
i zabawa się skończyła .Skąd na Bóg miły wiedzą ,że pisać chcę o wczorajszej frekwencjii na marszu ludzi wolnych ?
czipa mam ?gdzie ?idę szuuukać ...

nawet nie szukałam długo .Wiem od dawna .Czipy trzy posiadam .Telewizor ,telefon komórkowy-bez tych się obywam śpiewająco .
Można z domu wyjść a telefon zostawić aby go pilnował .Z trzecim gorzej .Laptop .
Gdybym go nie miała skąd bym się dowiedziała ,że w Naszym kraju ludzi wolnych jest 35 tysięcy ?
telewizja powiadała ,że 350 000.Swoją drogą tak się pomylić ...dziesięciokrotnie ???
ludzie
czy Wy nie widzicie ,że Was w wała robią .Nooo...w Kozakiewicza znaczy ...

żegnaj mój laptopie .Baj ,baj...a opisać MUSZĘ .Już półtora roku leży mi to na wątrobie .Teraz przyprawiło o bezsenność .
Wszystko przez ten wraży telewizor .To dlatego muszę przed nim wiać
gdzie pieprz rośnie i wanilia
albo gdzie śnieg i trzaskający mróz .Bo ...byłego naczelnika tego kraju pokazali .We w zbliżeniu .Przed więźniem stał .
Gdzie ciemną nocą przybył .Bronić własną piersią swoich kumpli .Bronić kumpli rzecz chwalebna .
Lecz ...
raczył przy tym ...mówić .Poszczypałam się do krwi .Prawił o tym ,że przez Żoliborz tutaj jechał.A tam ...a tam pełno było...
ludzi .We w kapturach .To nie lepiej byłoby by policja miast marnować czas i siły na przestępców zamykanie wzięla by się za tych
w kapturach .
I miał przy tym takie szczere oczy ...tatusia narodu ...oczywiście ,że bym uwierzyła !!!GDYBYM NIE WIDZIAŁA SAMA .
Własnoocznie ,że się tak wyrażę .Foci mam ze 100 .Urodziny .Narodowego papy .Na Wawelu -gdzieżby indziej .
Macie opisane jako WAWEL BOROWIKÓW .Borowik to pracownik B.O.R.Borowików tłum był ...i policjii...
Ja się wicie -rozumicie ...dziwowałam .Nie było wojny .Ni rozruchów w kraju .A zamknęli nawet sracz publiczny .
Jaka bomba w sraczu może być niestety nie wiem .
NO -ZABLOKOWALI MNIE .BAJ ...BAJ...

a lud ,Naród czyli ,wyyy......... wyjść z tego MIEJSCA .Ałt .Tu się państwo będzie bawić .I dosłownie ...i w przenośni...
Lwia tych ludz część to przyjezdni Wawel przyjechali sobie zwiedzać Nie dla psa kiełbasa .Wooon .
A na Plantach napisane stało
WAWEL JEST WŁASNOŚCIĄ WSZYSTKICH !
to jest pic .Na wodę .Fotomontaż no niestety NIE .

To jak ja przetrwałam .Prosto .Dziuplę sobie zbudowałam miesiąc wcześniej .We w Kaplicy Gereona .To mnie przechowała .
Nie na wiatr WTEDY znaczy miesiąc wcześniej Serce od Wawelu otrzymałam .TO BYŁ PREZENT .OD WAWELU .
Także TUTAJ URODZINY MIAŁAM .Jakże inne .Do Katedrywpuścić mnie nie chcieli !
na modlitwę !by się TERAZ pomodlić na Wawelu dychę trzeba dać .
Takich obyczajów nigdy tu nie było !
Jakżeś plebs (czyli cham )i ubogi na dodatek nie pchaj się naWawel !

wychodziłam z płaczem .
Dwie godziny tu spędziłam to i bedzie .
Napatrzyłam się .
Na pychę ,butę i pogardę .
Dla maluczkich .Wychodzę i co widzę .Stajnię .Eleganckich fur .Chyba nie prywatnych ?UPS zniknęło .To od nowa .
Wyżej stoi cały rząd .Slicznych ,policyjnych nowiuteńkich (z przeproszeniem ) suk.Ich nie widać!stoją za tym drzewem.
Utopić w Wiśle się wtedy chciałam .Ze szczęścia ...że taki dobrobyt mamy w kraju ...
teraz okazało się -jeszcze lepiej jest .Bo policja miast przestępców łapac ma
LUDZI W KAPTURACH . NA ŻOLIBORZU .

Przerywniczek będzie mały .I kontrola .Czy mi laptop jeszcze działa .DZIAŁA !! tylko wejść na stronę wczoraj się nie dało.
NIEBEZPIECZNA BYŁA .
Zgoda! piszę PRAWDĘ .Prawda zaś u nas teraz jest jak bomba atomowa .O czym przerywniczek ?ano o tym ,że dziś w telewizji
(nie wiem ,słusznej ,czy niesłusznej ideologicznie -ja już poginęłam całkiem )
ogłoszono
dzień dzisiejszy najsmutniejszym poniedziałkiem w roku .Mnie to na szczęście nie dotyczy .Ja nie gniłam wczoraj w betach !
Ja spędziłam trzy godziny nad Lubianką .Gdzie na moich oczach nam się narodziła tradycja świecka nowa....

Rozczuliłam się nad tą Lubianką .Pełno byłorodziców z dzićmi .Na sankach .I bałwany lepili razem ...parę razy nawet słońce zaświeciło ...
nałapałam światła na tęczówkę...to i smutny poniedzialek mi niestraszny...
ale na wypadek wszelki na poniedziałki smutne podam przepis :
UŚMIECHAMY SIĘ! jak nie ma do kogo to do siebie .Gdy się uśmiechamy nam pracuje mięśni 47 .A jak nie to 7.
To ja pytam gdzie jest Nasz interes ? a Nasz mózg dostaje informację :jesteśmy szczęśliwi .I JESTEŚMY ! proste ?
dobra !
już się pogodziłam z tym wycięciem sosen ,wylaniem asfaltu.wykopaniem rowów melioracyjnych .
Spocznij !
już zawiesić mogę tutaj swoją kłódke .A może i te sosny kiedy słońce je nagrzeje tak samo będą pachniały ?
za to dzieciom w wózkach...rowerzystom...no nie mogę przecież być egoistką...