
PRZEŻYŁAM !
to był wieeelki Boski cud .Bo jak człowiek żyć chce
nawet medycyna jest bezsilna .
co dopiero ludzie ...tak zwani ludzie ,żeby nie pomylić z tymi ,o których miałam pisać ,zanim prywatność (którą ???) utraciłam .
I NAPISZĘ!!!
nawet gdybym przez to miała stracić życie .No darujcie -wielkie sory ,ale jakiś wzorzec
i nie z miasta Sewr pod Paryżem ,bliżej ,bo z Krakowa
MUSI BYĆ
Tylko ze zdenerwowania idąc do Urzędu Miasta ...zapomniałam laski .O ,,bezlaski "jeszcze będzie .Pomyślałam :
dałam radę WTEDY ,dam i teraz .Wychodzę i co widzę...trójka na przystanku .A następna za godzinę .
Jak się dzieje szybko to człowiek nie myśli .Zapomniałam ,że nie jestem młoda ...migotają mi komory ...i przedsionki ...
a tak w ogóle..zapomniałam laski .
Dzielnie biegłam ...i...dobiegłam
Tylko Pan Kierowca mi przed nosem ...drzwi zamknął .Dzielnie w nie waliłam lecz nie dałam rady ich wyważyć
I się wściekłam .W tym samym dniu drugi raz .Wściekłość mi dodała skrzydeł .W dwójkę wsiadłam .DOGONIŁAM.
Bo mu chciałam spojrzeć w oczy i zapytać CZEMU .
Wiecie co mi odpowiedział?JA PROWADZĘ .Ja pierdzielę ?nie wiem czemu schował się na zdjęciu .Chłop by sławę zyskał ...
bo pogonić inwalidę i odjechać to jest wielka sprawa ...

lecz cel został osiągnięty .Mi opadły ręce .PISAĆ MI SIĘ NIE CHCE ! no bo niby o czym ? o amerykańskim Bogu ze z Krakowa ?
to mi stronę zlikwidują .o tym przecież wie każde dziecko :
BÓG JEST JEDEN
nasz...
narodowy ...
polski ...
to ten sam ,u którego rząd nasz pląsa .Ten u ,którego ministra (naumiłam się nowego słowa )wali nam kazanie ...
z ambony
u naszego Boga politycy przemawiają .Z ołtarza .I u Niego drzwi się zamyka .OD ŚWIĄTYNI .Tak w nawiasie
drzwi to jak widzicie motyw to przewodni
mojego życia
O Ludziach ,?których a jakże .Spotkałam .Nawet w tym autobusie !jadę !prawie godzinę .A tak się kierowca spieszył...i co widzę ?
napis .
PEŁNA KULTURA .
Kaj ?
wysiadam .
Proszę to zatrzymać !!!
aaa...łańcuchami ogrodzona...
to...eksponat
można tylko ją podziwiać