© 2009-2026 by GPIUTMD

 

no widzicie sami ...moc wróciła mi podwójnie nawet ...to skorzystam z okazji i napiszę co to są za drzwi .

Drzwi kościoła .Kamedułów .W Krakowie .Na Srebrnej Górze .Na Bielanach czyli .

Cóż ...

od pradziejów ciągnie mnie do kamedułów .Czemu ? bo u kamedułów jest sama treść .Forma nieistotna .

To mi odpowiada .

P.S.Furta kamedułów otwiera się dla kobiet nader rzadko .Wiem dlaczego ..

aby żadna baba nie wlazła na kamedułę .

Nawet przez przypadek .

Wlazłam ! a przypadków nie ma ,zawsze to powtarzam .To działanie tylko jest Świętego Ducha .

Był .Bo to było Jego święto .Trzeba trafu -także moje .I tak życzenia mi złożył ...kameduła .

Życzył mi SZCZĘŚĆ BOŻE .

Wielkie dzięki ....

Sory !powrót baaardzo trudny !jak to po urlopie !a to strony nie mam ...a to interneta ...

a to szlaban na publikowanie zdjęć ...

cóż powiedzieć moi mili ?

prawdę -tak jak zawsze .

Teraz -po tym urlopie czyli skoczyć mogą mi .Na pukiel .

Ooo!moc wróciła do mnie .Zamieszczania zdjęć .Co na zdjęciu ? DRZWI .

Przewodni motyw mego życia .

Całą noc miałam problem .Czy OTWIERAĆ DRZWI ,CZY WPROST PRZECIWNIE .

Wot i mam odpowiedź !skoro taka walka tu odchodzi o to ,żebym MOGŁA PISAĆ

ani chybi to jest bardzo ważne .

OTWORZYMY DRZWI !

uff

udało się ! zdjęcie to zamieścić .Wraże jest ! to każdy widzi .Ja opiszę może na wypadek ,gdyby 

ktoś nie wiedział ,co poeta (fotograf znaczy )chciał powiedzieć .

Na foci otóż ja .PRZESZCZĘŚLIWA .Trudno będzie strawić lecz może się uda ?

Za mną Wawel .Na samiutkim dole było wyjście z ,,moich "drzwi .Chyba (?) zamurowane .

Kije mają kształt litery V.Victoria ! odbiliśmy Wawel .

I na powrót NASZ jest .

Znaczy się NARODU .

Oczywiście to nie ja ...ja narzędziem tylko jestem ...z fizyki miałam 5 to WIEM .By się coś zadziało zapłon jest potrzebny ...

iskra czyli .

Ja wyłącznie jestem doskonałym przewodnikiem .To nie z turystyki .Też z fizyki .Jak zaczyna lecieć iskra TYLKO CZUJĘ .

Że mam po kapelusz . Wtedy wiem .Kije w garść .Wstać .I iść .O tym przecież mówił aktualny Papież .

Może niedokładnie .On kazał z kanapy wstać .Tylko skąd ,na Bóg miły ja kanapę wezmę ?

Lecz niektórzy wstają ...ze mną wraz wracały Matki dwie .Z dzieciami .Także dwoma .Miałam ich naprzeciw .

Wywalczyłam miejsce dla nich własną ,ciut cherlawą piersią .

One spakowały dzieci i toboły ,wyjechały na 2 dni .By z Wawelem dzieci Swe oswoić !Cud ,że czynny był .

A jakby się odbiły od zielonych drzwi ?bo ma spotkanie na Nim pewna partia polityczna .

Panie te wysiadły w Łącznej .Cie ...to im się chciało ?skoro można dziecku tablet dać .

I wziąć samemu .To kanapa nowoczesna .Do kibla z tym badziewiem .

I porządnie wodę spuścić .Bo zabija człowieczeństwo !

tutaj mamy dla odmiany kwintesencję człowieczeństwa...IDĄ .RAZEM. ŻE POD GÓRĘ ?bo tak często w życiu bywa .Najważniejsze jest DO KOGO IDĘ ...

Ona iść ...nie może ...wcale ! bohatersko podpiera się ...kijami .Rżnie turystkę .Skąd to wiem ?no przecież to samo robię .

On...On w żaden sposób pomóc jej ...nie może .Ale bardzo chce .To dlatego patrzy Jej na nogi .

JEST .PO PROSTU JEST

skąd to wiem ?bo Michasia sprowadzałam ze Śnieżnika .Ślepego ! Z niedowładem kończyn dolnych .

Odtąd wiem ! są więksi niż ja inwalidzi .Ale nie pękają ...nie poddają się ...

cóż...powiem tak jak kameduła do mnie ...

szczęść Wam Bóg ...SZCZĘŚĆ WAM BÓG...

wiecie...mnie to czasem zastanawia powtarzalność sytuacji .Siedzę .W domu .Swoim .Własnym .Mamy 24 maj .Piszę sobie .O Wawelu .

W tle zeznaje Pan Kaczyński .Dość udatnie rżnie .No wiecie kogo .Ciekawostka ,czy ktoś mu jeszcze wierzy .

Jeśli tak ,to nie rżnie .JEST.Wawel zaginiony ? ależ skąd !Nasz ci jest ! nie ma tu policji ...ni tajniaków ...

ani policyjnych ...no...samochodów .W ilości przeogromnej .Nie ma też CAŁEGO RZĄDU .A jak   wtedy wojna by wybuchła  ???

nie ma też zamkniętych zielonych drzwi katedry .Powiem więcej ! do Katedry można wejść ....i pomodlić się .

Za zupełne fri .

Nie ma także diabła .Na Wawelu .Są ...Ludzie !dużo ,dużo Ludzi .Uśmiechają się do Siebie .Bez wymuszeń .Jest ...normalnie .

Tak jak drzewiej było...

O Wawelu jeszcze będzie ,bardzo ważny był .Bo wynika z Niego morał .WARTO WALCZYĆ .Bo inaczej to Wam zamkną drzwi .

Matki ! bierzcie Swoje dziatki .I na Wawel ...i na Wawel .Warto .TU JEST POLSKA .Nie zginęła .Tak jak Wawel...

uff...udało mi się zdjęcie to zamieścić !po godzinie cięęężkich zmagań .Nie ma co tak walczyć panowie informatykowie (oraz panie ) .Przecież wiecie ...

co mam napisać i tak napiszę ...lecz mniej grzecznie ....ja mam czas .Ja świętuję dziś .Czasem i mnie się też należy ...

zapomniałabym .Na śmierć ! wstaję ,w okno patrzę jak co rano i co widzę ?kwiat .Centralnie zakwitł .A ja ...

ja nie zauważyłam nawet ,że pąki ma .To zgadnijcie od kogo jest ten kwiat ?

Święto Matki wszak jest dziś .To mi się należy ...jak psu buda ...

To świętuję !

To świętuję !

pełna gala jak widzicie ! słonik (ten ,co płonie )jest od kamedułów .Światło ...od Jadwigi ! że  podwójnie ?no ! 

bo wczoraj był  Dzień Zaginionego Dziecka .

Mnie zaś (w charakterze matki )to się zagubiło ...dzieci dwoje !

TU BYŁ TEKST .ZNIKŁ ! I PRZERABIAM CAŁĄ GAMĘ ...503 ! połączenie nieprywatne jest ! przecież wiem !

ufff...znikł drugi tekst .Cenzura działa .Albo prawda w oczki kole .Jak kto woli .A w zniknionych tekstach o to szło ,

że napisałam o mym trudnym dniu .I nocy trudnej ...bo napisałam PRAWDĘ .Że największym mym przestępstwem fakt ,że chodzę .

Trudno ukryć .Chodzę .Jeszcze . Na dodatek chodzę TAM GDZIE CHCĘ .Robię także TO CO CHCĘ .Fuj ! Nie powinnam .Sory .

Przecież stara jestem .Stary zaś powinien : elegancko złożyć się do trumny .Umrzeć .Wieko przykryć . Zanieść się na cmentarz . I zagrzebać .

No przecież się staram .Świeczkę zapaliłam sobie sama .Kamedulsko -Jadwigową .Wam powiadam .Nie uwierzycie ,ale to jest prawda .

KAŻDY BĘDZIE STARY .

Czego wam z całego serca życzę .A na Święto Matki to dostałam jeszcze prezent .Bociana .Tego ,co na górze .Bezimienny był .

To dostałam jeszcze prawo ,by mu imię nadać .Dżwigam tego boćka i tak sobie kombinuję .Dzieciorób ? ale sąsiad zwrócił mi uwagę .

Bocian to nie robi dzieci .Bocian nosi .I ma rację .To nazwiemy boćka DZIECIONOSEM .Przynieś mi kochany 

JESZCZE WIĘCEJ DZIECI .

Tylko DOBRYCH .LUDZKICH .Bo inaczej zwrócę ! błe .I chlup .Lecz uważać muszę .Na telewizor .Już tak było drzewiej .

Gdy  właczyłam jedyneczkę ...

 

zaś mój dom po święcie to wygląda tak .Niekompletnie .Bo fruwały po nim jeszcze storczyki i konewka lecz obiektyw ich nie objął .

Myśli bidul ,że mnie zastraszy Ha mileńki .Myślisz ,że na darmo ...zresztą nie powiem .Nie chcę go przestraszyć .

na laptopie zaś się działy cuda ,cuuuda .Najlepiej mi sie podobało gdy się zamknął .Samoistnie .Ale się nie spalił jak dwa komputery wcześniej .

Dzielny stary ...

W nocy do Serc mi się dobrał .A to skurwiel !nie ma obaw .Dobrze ich pilnuję .Wiem jaką mają wagę .Nie po darmo mnie się dostały .

Jako cerberowi Serc  ...

co na foci ?róża .Pierwsza róża TAMTEGO LATA....a dostałam ...od Wawelu ....

 

tu zaś ,tego dnia i w tej godzinie dostałam ...Wawelowe Serce .niańczę je co dnia .Dla mnie jest bezcenne .Wtedy nie rozumiałam z tego NIC .

Teraz zaś i owszem .Bo wiadomo była z Góry .Jeśli mam Serce walczyć będę .Do ostatniej kropli krwi .

Przez to Serce właśnie wtedy obaliłam się .Na plecy .Za ostatnią ławką .Katedry .Gdzie kazano mi uklęknąć .Bileciku do Boga nie posiadałam .

Ten upadek wywołał cały ciąg wydarzeń .NIE POZWÓLCIE MI UPADAĆ !!!

Ta glicynia (różowa ) już nie żyje ..szkoda...ale Serce Wawelowe bije .

Boże Ciało .

Miałam jechać doKrakowa .Znowuuu...tylko (sory )samobójcą to nie jestem .Ta pogoda ...ta pogoda ...obbuszowałam interneta pół za transmisją .

Niet .(wpływy rosyjskie ) .

To opiszę może wczorajszą uroczystość .Obudził mnie świergot ptasząt .Poderwałam się na nogi równe .Sikoreczki do mnie przyszły wreszcie ?

bo na razie to mam czarną kawkę oraz biała gołąbeczkę .Zaśby ...dzieci ! we w ilości przeogromnej .Znów obiektyw ich nie objął ! 

mówisz -masz ! pewnie przyniósł Je ...Dziecionos

co te dzieci (znaczy sikoreczki ) robią tuż pod moim oknem ? biwakują (naumiłam się nowego słowa )sobie .

Ja ...też będę biwakować .Wkrótce .Jeśli Grześ (znaczy Bóg ) pozwoli .Na wypadek  wszelki Grzesia Jezusowi zawierzyłam z rana .

W całości .I niech robi z Nim co chce .A dzieci ?znaczy sikoreczki ...przyniesione przez Dziecionosa ?.

DZIECIOM W DNIU ICH ŚWIĘTA ŻYCZĘ ABY NIGDY SIĘ NIE ZAGUBIŁY .

A NAD NIMI ŚWIĘTY KRZYŻ 

 

a moje ?

moje to w skarpetkach mnie puściły . Lecz w twarzowych .Bo różowych .

W majestacie ,,prawa ".I ,,sprawiedliwości " i ,,sprawiedliwości "