
oczywiście podpis...znikł .i witryna stała się ,,nieosiągalna " ...kole w oczki prawda ? ZABIĆ -podpowiadam .Mnie .Prawdy nie można zabić .
Ja pojęcia WOLĘ nie mieć .Piękne ??? kwiaty wolę ! taki jestem zboczuch .A tu słyszę w tle .Ktoś kogoś nożem dźgnął .Aż 2 razy .
Bo ten dźgany ...drogę mu zajechał .Ileż razy mi drogę zajechano ...i nic !

oczywiście Sergiusz ,Kochanek wielkiej niedźwiedzicy " (brr) miał rację w Swoim świecie .My zaś żyjemy w świecie wirtualnym...
w którym wszystko ,absolutnie wszystko jest możliwe ...stąd te trupy ...zabijane i maltretowane dzieci ...
ooo...krew i śmierć jednak są prawdziwe ???
gdyby wojna przyszła...strach się bać ...popatrzcie na Ukrainę .
Mówiąc krótko ...znów MUSIAŁAM jechać.
Może jechać to za dużo powiedziane .Aby jechać stówę trzeba posiadać .
Nie posiadałam to dyrdałam .Podyrdać -oto jest słowo jest właściwe ...

Tylko gdy tak człowiek dyrda to spotyka przeciekawych ludzi .Gdyby stówę miał lub samochód tego by nie było .
Może właśnie w tym tkwi sedno rzeczy ?że za dużo MAMY .
Zaś za mało jesteśmy .
Ludźmi .
Pani ta przykuła się .Dobrowolnie .Do WŁASNEGO płota .Jeśli ktoś Ją ruszy to go potraktuje łomem .
Dokładnie jak ten od zajechanej drogi ,tylko tamten noża użył .Nożem w brzuch .A co .
Nie będzie mu ktoś zajeżdżał JEGO drogi
I rozbierał JEGO płota .

Emeryku ! chociaż Ty rozumiesz .Jak ktoś Ci zajdzie drogę ...w szkodę wejdzie to go nie zabijesz ?
świata w tym szaleństwie nie da się zatrzymać .Ani nożem ,ani łomem .Tu potrzeba bomb .Atomowych .Kilka
Sory lecz się nie da pisać . Nowy problem ,,brak autoryzacji "się nazywa .
Kto ma mnie autoryzować i dlaczego -ni cholery nie wiem .Ale robi się ciekawie...
co do przewidzenia było...
najbardziej to nie mogę oŚwiętym Krzyżu pisać .
Aż tak bardzo się boicie ?

i w ten właśnie oto sposób ominęło Was kilka wspaniałych Świętych Krzyży .Autoryzacji dranie mi nie dały .
Ale mnie nie ominęły ! nie ma obaw ! jeszcze do Nich wrócę .Ważne były i pouczające .
A to czas dany dla tych z drugiej strony .Na myślenie .Wiem ,że boli .Ale tylko na początku .
A ja ...znów się boję .Że nam właściwie niepotrzebna wojna .Sami się wybijemy .Z nienawiści i zawiści .

Co my tutaj mamy .Miejsce .Po Szanisiowej ławeczce .Gdy poprzednio byłam JESZCZE była .Strasznie ważna dla mnie była .
Nie zdążyłam przykuć się i masz .Nowa stoi .Nie przykułam także się do dzikiej plaży ...i do moich sosen ...i do tychowskiego lasu ...
sory
akceptuję zmienność świata ...
choć uważam (oczywiście ),że najpiękniejszy ten znany ...
obsikany ...
i lubiany

No popatrzcie sami .
Moja przyjaciółka .Całkowicie nowa .Ale przyjażń ,choć młodziutka to już nawet nazwę ma .
Przyjaźń Natychmiastowa Przystankowa .
Można ? można .

fotelik .
Gosi .
Ma także ławkę .Miała laskę .Za ostatnią sosną .No widzicie ,że potrafię dbać o swoje dziatki .I Jezusa (nie uwierzy nikt ) także mają .Dożywotnio .
I nie spierze tego żadne ACE ,choć wybielacz to nad wybielacze .Są biedactwa tylko między młotem a kowadłem .WRÓCĄ .
Tu się zawsze wraca .Że po drodze nazbierać muszą guzów ?a to już (wybaczcie )nie moja jest decyzja .
,,Cóż ja mogę " ,że Szaniego zacytuję .Bo najprościej uszy jest położyć po sobie i powiedzieć ,,cóż ja mogę "

a ja mogę .Mocna jestem .Sercami .STĄD .Ileż ich było nie zliczy nikt .I ja też nie zliczę .Właśnie przyszło nowe .Które najważniejsze ?
fe .Nie można Serc stopniować .Ale OCZYWIŚCIE najważniejsze to ,które Jezus dał mi osobiście .Jezus stąd .Jedno było ,a nie 11 .
Stąd też wiem ,że wyłącznie dla mnie .I tak idę pod tę Górę sercami objuczona .
Coraz ciężej Jezu ...
coraz ciężej...

Lecz na okoliczność gdybym całkiem wejść nie mogłe także się zabezpieczyłam .Jezus (Stary ,chyba Go już znacie ) u mnie wisi .
Pobłogosławiony Relikwiami .
I z mojego nowego świętokrzyskiego domku na codzień Święty Krzyż ...widzę .I co teraz dranie mi zrobicie ?
a tu Jezus leży Sobie ...w ostach i bodiakach ...jakież to alegoryczne...Tak już 2000 lat .Niezniszczalny ...

ale osty śliczne...