© 2009-2026 by GPIUTMD

Najpierw może o tym ,co zawieszam . ,,Różę " .Dla mojego dobra .Gallu Anonimie ! szybko notuj .

PIERWSZY RAZ W ŻYCIU SIĘ KIERUJĘ SWOIM DOBREM .NARESZCIE !

po prostu krew mi zaczęła lecieć .Nosem .A jakby tak do mózgu ? i plastycznie zobaczyłam wielką radość .I ogromne szczęście ...

kryska na Matyska przyszła ! przecież już to oglądałam ....kiedy torbiel mi w kolanie pękła .Po co dawać ludziom tyle szczęścia ?

od nadmiaru szczęścia można wszak ....zwariować .Zresztą ...identycznie jak Mały Książe odkryłam :

SĄ NA ŚWIECIE INNE RÓŻE .JESZCZE ! 

NIEMNIEJ ZARĄBIŚCIE PACHNĄ ! dla Was ! ku pamięci !

nie wszystkie róże takim synom się udało zniszczyć . JESZCZE !

 

gdy to piszę moja hoja (rym mi wyszedł )ta serdeczna kwitnie .Ta dopiero pachnie !!! dobrze ,że nie na balkonie tylko w domu .

Mam nadzieję (wielką )nie przeszkadza to nikomu ?a czemu przeszkadza  ?wiem .I powiem .Głośno ! ipublicznie .

Z nosa to najkrótsza droga jest do mózgu .Jak coś pięknie pachnie mózg dostaje sygnał ,że jesteśmy szczęśliwi ...I JESTEŚMY .

Tego zaś za cholerę jasną znieść nie może ...diabeł 

TO DLATEGO Z KWIATAMI TAK WOJUJE .CUDZYMI .ZAPACH SWOICH MU NIE WADZI .WPROST PRZECIWNIE .

Co odwieszam ? ŚWIĘTY KRZYŻ .(Zaraz tutaj się rozpęta burza ) .Skorzystać spróbuję .Z okazji .Że ostatnio mi jakoś wolno pisać .

Tyle lat nie wolno było pisać ...tyle lat ...i co z tego wyszło ?psińco .Można ? MOŻNA !

Co na foci cudnej ?grupa .Drzewna grupa .Nikt mi nie uwierzy -tyle razy tutaj byłam ,a je widzę pierwszy raz .

Kto te dwie to wiem .To wiedziałam od początku .Kto ten trzeci wiem od dziś .Dobrze jest w TEJ dziupli żyć ...

i możecie mnie całować .Wszyscy !!! bez wyjątku .

To był ten ostatni Święty Krzyż .Ale tak po prawdzie ON BYŁ TRZECI .Może Wam napiszę kiedyś ,czemu trzeci ?

może już nie zdążę ? cały czas ,od lat boję się ,że nie zdążę ...

SIEDZIAŁ

NA DRABINIE WPROST DO NIEBA .

chyba ...płakał ,lecz nie jestem pewna .

Gdy Go zobaczyłam pomyślałam :

to mój Brat jest .

Co rozumie świata dramat .

Rozumiecie ,że nie mogłam Go ominąć .

Jezus ,który wisiał na Jego Krzyżu cały był we krwi ...

jakie to jest dla mnie szczęście ,że mój ,na Obidowej ,,tylko "płakał 

płaczącego mimo wszystko łatwiej przeżyć .

Moja ...no...znajoma  ,gdy jej opowiadałam powiedziała ,,jakiś nawiedzony " .Rację miała !

NAWIEDZONY .BOGIEM NAWIEDZONY .

Tylko mam pytanie

zasadnicze dość 

czy jest lepiej być nawiedzonym Bogiem 

czy też diabłem ?

oto jest pytanie ...