Wstałam .Tradycyjnie .Z rana .I włączyłam telewizor .Już mam więcej siły ..A tam mówią ,że odcięty Lądek od reszty świata .Całkowicie .
Nawet łodzią nie można dopłynąć .Próbowali .Ze 12 godzin już próbują .Czy możecie Sobie wyobrazić ,jak Oni się tam czują ?
Kontakt z resztą świata ?Zero .Dookoła woda .Pewnie im się zdaje -nastał potop .Może chociaż im ulotki z nieba zrzucić ?
I zaczęłam tak po babsku ...płakać .Przecież tam mieszkają wyjątkowi ludzie .DOBRZY .To już wiecie czemu Lądek ?
Bo ja wiem .Zastanawialiśmy się z Andrzejem nad fenomenem Lądka .Andrzej Swoją miał teorię .Ludność napływowa .Ze wschodu .
Dzisiaj wiem ,że racji nie miał .Przecież my w tym Lądku -także ludność napływowa byliśmy całkiem inni .Rozpryśliśmy się po Polsce
i wróciła norma .
Bo w tym Lądku Zdroju taki klimat .
A nazajutrz ...znowu płaczę .Bo do Lądka ...dojechali .Filmik także obejrzałam jak to wyglądało .Jak wygląda to JUŻ wiem .
Całym sercem jestem z Wami .Tylko jaką wartość ma dziś serce ? ale ...podziękować chciałam .BURMISTRZOWI LĄDKA .
ONI TELEFON ZBUDOWALI SOBIE .Dali znać ,że zyją .A jak żyją -jest nadzieja .A mój Szani ukochany w niedzielę...
nie odebrał telefonu .
To się nagrałam .Nawet głuchy pozna ,że jestem chora.Nie oddzowonił ,dzisiaj wtorek .Bo jak chora ,jest nadzieja .Że umrze .
No niestety .Nie umarłam .Nadal mam nadzieję .Bo ...kominiarz do mnie przyszedł .Dzisiaj .Rano . NIE BAŁ SIĘ BAKTERII .
Zdrowia życzył .Dał potrzymać się za guzik.Jemu także daj Boże wszystko co najlepsze .Dar mi wielki przyniósł .
NADZIEJĘ .
Że świat całkowicie nie zgnił .JESZCZE NIE .