
Wiosna...

Przyszła do mojego domu .Jest i we mnie .OCALONY ? a zaledwie wczoraj w ,,tak jest "mówiono o Nim ...w czasie przeszłym .
Podzielono skórę na niedźwiedziu .Nie zauwaźyli ,że niedźwiedź jeszcze żywy ? ja wiem więcej .
BĘDZIE ZAWSZE ŻYŁ .

Co połączyło Nas na zawsze ? Brzegi .
On na jednym Brzegu a na drugim ja .
Mimo Brzegów różnych razem jak się okazało MOŻNA .
Wśród ezoteryków to się mówi tak :KIEDY UCZEŃ JEST GOTOWY TO SIĘ ZNAJDZIE MISTRZ

Czy byłam gotowa na TAKIEGO MISTRZA .
Byłam .
Zresztą od początku aż do teraz TO NIE BYŁA MOJA DECYZJA .
Ja...nie chciałam jechać na TEN Święty Krzyż .To była ...wycieczka . Ja TAM lubię ...sama być .Taki gust .
Koleżanka zapisała mnie bez mej wiedzy ani zgody .
Buntowałam się .W końcu machłam ręką .
Pocieszyłam się ,że jedyna to okazja w życiu by zobaczyć orginał Kazań Świętokrzyskich .
Zobaczyłam
BOGA
Aż dwa razy .Raz na progu Kaplicy Krzyża .Drugi raz w Kaplicy .A nie byłam sama .W nieprzebranym tłumie ludzi .
I od tego dnia nigdy nie zwątpiłam .
sory .Stronę ktoś mi wyłączył .Będę usiłowała dalej pisać .DOŚWIADCZYŁAM .
UWIERZYŁAM

I do Brzegów .Pod Krakowem .30 lipiec 2016 .W Brzegach Ojca Bergoglio pokochałam .Przez przypadek .Zachorowałam .
OCZYWIŚCIE ,ŻE ODCIĘLI MI ...INTERNET .CZŁOWIEK JEST NIEWYMOWNIE DURNY. ZDAJE MU SIĘ ,ŻE INTERNET STARCZY ODCIĄC I...
NIE BĘDZIE BOGA . STUŚ JAK WSADZI W PIASEK ŁEB TEŻ MYŚLI ,ŻE GO NIE MA .NIE WIE ,BO I NIBY SKĄD ,JAK GŁUPI.
NIE WIE OTÓŻ , (SORY ),ŻE NADAL MU WYSTAJE DUPA .
28 luty godzina 21
OD POCZĄTKU
MODLIMY SIĘ .
WSZYSCY.
BEZ WYJĄTKU.
ZA PAPIEŻA .
ŚWIAT.
POLSKĘ.
uff.Zdążyłam .Zanim znowu mnie odcięli i zamknęli

oczywiście również z internetem wraz znikłi tekst .Jak ja cenzurę ,,kocham ". A podobno to jest (jeszcze )wolny kraj .
A tak się strasznie staram być człowiekiem kulturalnym .I nie piszę o ostatnich wydarzeniach . O Papieżu sobie piszę ...
to do Brzegów .Od początku czyli .Zlikwidowali mnie od ,,byłam chora " .Ale nie umarłam .To był 30 lipiec 2016 roku .
A ja...żyję .NADAL .MUSZĘ .JESZCZE SPORO MAM ROBOTY .A choroba wtedy to było zapalenie stawów .Biodrowych .
Obustronne .Z tym się nie da chodzić .Próbowałam .Podnosiłam ręce w górę i łapałam mimi równowagę .
W końcu zrezygnowałam .I zaległam na fotelu .Przed telewizorem .Akurat (trzeba trafu ) w Krakowie moim ukochanym
były ...Światowe Dni Młodzieży .Od nich właśnie ...młodych kocham .I Papieża .I Mu ufam .Bezgranicznie .

Tak wyglądał wtedy .Mówię o Nim Ojciec Bergoglio .Czemu ...bo lubił by o Nim tak mówiono .A czymże dla Nas jest ,jak nie Ojcem .
.