
Oczywiście ,że w Krakowie byłam .Miałam coś do ukukania .A jak pro publico bono to wyłącznie Wawel .
Na Wawelu jest Polaków masa wielkich .Lecz niestety są po innej stronie.Co specjalnie nie przeszkadza .WIEDZĄ lepiej .WIDZĄ więcej ...
W tym Krakowie działy się wręcz niebywałe rzeczy .Karta pamięci mi się skończyła.Zdechł telefon komórkowy.
Oba dramaty nie miały prawa się wydarzyć .
Pociąg w powrotnej drodze zepsuł się trzy razy .
A w Skarżysku musieli podstawić inny .
W Starachowicach wylądowałam o dwudziestej pięćdziesiąt .
Na wschodnim .
MIMO GŁOS ODDAĆ ZDĄŻYŁAM .

a w Krakowie ?a w Krakowie moiściewy tak ,jak wszędzie .
Lata po nim cała masa ludzi pozbawionych głów .Zupełnie .
Taki zagłosuje nawet na długopis .
Jak mu każe gensek .Byle tylko nie myśleć .No bo nie ma czym .
Przerwać muszę Kraków .JA TAM JESZCZE WRÓCĘ !!!ważny był . Jak każdy ...lecz ...