"
mi się przytrafiły ...
osiemnaste ...
jak co rok.
I to nie są zaproszeni goście ! to Oni mnie na moje własne urodziny zaprosili .Prosto z działki .Świat się wali .

ooo .Dzisiaj pisać jednak mogę ???
bo wczoraj wieczorem dwie godziny ...zabronili .W MOIM kraju .I na MOJEJ stronie . I o MOICH urodzinach .
Cóż ...
nie ukrywam raczej mych sympatii politycznych . Zabić .
ale skoro JESZCZE mogę do urodzin wrócić muszę .
Jak pisałam prosto z działki byłam .Rąk nawet nie umyłam .Ja po prostu o nich ...zapomniałam !!!
Trzeba jednak mieć manieły .A dzieciaki dobrze wychowane .To mnie (na ulicy ) przed Primaverą stosownie przystroiły .
Tylko patrzcie i się uczcie .Mam koronę ...wieniec (ja się na tym nie znam , ale chyba laurowy ) ,balon i świecące bransoletki .
I już się nadaję na salony !
P.S.nie mówcie ,że to tylko dzieci .Największy (jak widzicie ) trzyma przy mnie wartę .Honorową .Broni jak potrafi .
Mają broń ! jeden z Nich ma jaguara kieł .Jaguara pazur drugi .Mała dla Jezusa tańczyć umie .Przecież nic Jej nie odmówi .
SORY !ZNÓW STRONĘ ZAMKNĘLI ! MNIE NA RAZIE JESZCZE NIE . OOO .OTWORZYLI .CUD !
To jedziemy z urodzinami dalej ,bo w tak zwanym międzyczasie nastąpiły wydarzenia całkiem nowe .Stałam się ...malarką .Artystyczną ! pokojową wcześniej .
Ale o tem będzie potem .
A na razie tu wybrać kazali mi menu .Jak mi dają wybór zawsze będzie to szarlotka ! To wsadzili świeczki mi w szarlotkę i...kazali dmuchać .Dmuchłam.
Zgasły WSZYSTKIE ! jakie siedem ? jakie siedem ?przecież skończyłam (tak jak zawsze ) osiemnaście !

Matkoboska ! ja tu dmucham sobie ,a w najnowszych ,,Gwiazdy mówią "opisany precyzyjnie układ gwiezdny kandydata na naszego prezydenta .
Odżałujcie 4 zł ,przeczytajcie ,bo to PRAWDA JEST .Taką Rybą był mój mąż kościelny .I mój zięć .Taką Rybą i paniusia jest .
Weźcie go wybierzcie .Zrobi z Polską to ,co tamte Ryby zrobiły ze mną .BOOOJĘ SIĘ ... dalej boooję się !
lecz zostawmy sprawy brudne .Urodziny są ! jak zawsze osiemnaste .Miałam (tak !) amanta kiedyś .Mówił ,że czas dla mnie się zatrzymał .
Prorok czy co ?
Ależ skąd ! mam sklerozę ! zapomniałam o ...życzeniach .To kazali mi dodmuchać .Ale czegóż mogę sobie życzyć ? Mnie kochają ...
a i ja potrafię kochać jeszcze . Boski cud !!!
ale życzyć sobie muszę ! czego ?szybko ,szybko . No to zażyczyłam sobie milion .W toto -lotka .I nie byłam w tym odkrywcza ...

Po dmuchaniu czas prezentów nadszedł .Flaszka ! czarna .Nówka nieśmigana .Już nikt się ze mnie nie będzie śmiał ,że paskudną flaszkę mam .
Trafione.

Brelok .
Nakluczowy .Nigdy mam się z nim nie rozstawać .Nawet gdyby mi miały uschnąć wszystkie kwiatki .Życie jest ważniejsze .
Bo jak brelok dam ,znów zaufam komuś będę wąchać je od dołu .

Gwóźdź programu !
SEJF !
Martunia włożyła doń grosz . Żeby nie był pusty .Co w tym sejfie będę trzymać jeszcze nie wiem .Stoi sobie w przedpokoju.
Każdy ,kto tam wejdzie nie ma wątpliwości .ŻADNYCH .Jestem bardzo ważna i bogata .Bo mom sejf .Może to i prawda jest ?
Bo mam NADAL ludzi .Czujących ,wrażliwych i po prostu dobrych .Tylko jak ich w sejfie zamknąć ?
Wiem ! POBŁOGOSŁAWIĘ zamiast ich zamykać .A ksiądz nie chciał .Ale za to sekret zdradził .
SAMA MOGĘ BŁOGOSŁAWIĆ .
No to będę .Marta ! strasznie Ci dziękuję ! to były najwspanialsze urodziny w całym moim długim życiu .Wraz z imieninami .
A Wy patrzcie i się uczcie .
JESZCZE WSZYSTKO JEST PRZED NAMI !!!