Nie wiem czy dam radę Go opisać...wszystkie diabły świata się rzuciły
na mój komputer
zobaczymy co da zrobić się...
bo jak widać na załączonym zdjęciu i Anioły też fruwają...
we w powietrzu...
to jedziemy
niezależnie od okoliczności -nie?
co najwyżej przywalimy...
noo...kamieniem...
znów u siebie
i to powiedziałam tutaj PIERWSZY RAZ...
a w Krakowie takim to ,,u siebie "jestem cały czas...
i Emeryk na nas czekał...
cały dumny...
bo?
życzenie Szanisiowe spełnił
prawie !
To wyraził...no...następne
lecz tym razem nie chciął zdradzić jakie bo ,,może się nie spełnić "
musi jakieś strasznie ważne być...
Emeryku święty ,spręż się -jakoś Ci to wynagrodzę...
Nasza Ewelinka także jest...
Szaniś to powiedział o Niej tak:
,,cieszę się ,bo to fajna jest kobita"
tu pytanie zasadnicze mam :
skąd się takie małe na kobitach zna
Znów pod Górę...
lecz tym razem całą bandą...
w kupie jakoś raźniej...
Lekko nie jest...
uprzedzałam przecież-nie ?
Mówię cały czas -nie będzie lekko...
w szklarni anemiczne kwiaty wyrastają...
zaś te krzepkie to na...
gnoju...
Czy te schody to na pewno są do nieba?
a jak myślisz ?
tutaj każda droga to do Nieba...
Bo tu jest :
Ziemia Święta .
Moja.
Twoja.
Nasza.
Już widzimy cel wyprawy.
Jeszcze tylko czeka nas.. walka z bałwanami...
bo to taka nowa świecka tradycja jest.
Już ostatnią prostą mamy....
nie spoczniemy...
nim dojdziemy...
tylko aby do Światłości dojść trzeba najpierw ciemność przejść...
tak to jest urządzone.
Nie można poznać Światła nie poznawszy najpierw co to ciemność
co mię tutaj węszy tym perkatym noskiem?
,,Babcia-ja mam tutaj misję do spełnienia"
Nie!
To chyba jest rodzinne...
żebyś wiedział ile ja ...
a jeszcze mi wyszły dodatkowe...
w praniu.
Bo te czasy kiedy tutaj szłam ,żeby sobie z Bogiem pobyć jakoś dziwnie przeminęły...
teraz tak jak wszyscy...
lezę bo interes mam.
Jeszcze Boży cud (prawdziwy -nie komputerowy ),że nie swój...
Spełnił!
Teraz pora jest...odpocząć...
misję spełnił...
tak +- na 1000%
ale o tem będzie potem
zaś zajmiemy się ,no...Gosią Złotą
o Matuchno-co ja narobiłam...
Nic kochana!
Każdy z nas puścił kiedyś w życiu jakiś bąk.
Najważniejsze zaś przy puszczaniu bąków jest...
BY SIĘ PALNĄĆ W CZOŁO
WRÓCIĆ
ZNÓW NA PROSTĄ DROGĘ
Cóż...
myślę sobie ,że:
jak to dobrze gdy na świecie jest...
takie miejsce ,w którym może nas...oświecić...
ą
moje misje do spełnienia?
tutaj Bóg okazał hojność tak jak zawsze ,lekką ręką kilka misji mi...dołożył.
Głównie to mi o to szło ,by pokazać małym...Jezusa ,który daje serca -tutaj mieszka.
Niby wyszło,lecz niedosyt mam,za szybko.
Dalej wszystko poszło lawinowo ,nieplanowo,jak to tu.
Koniec końców nie ja tutaj rządzę a ,,u siebie"owszem-od dziś jestem ,lecz...
u podnóża Góry.
Pokazałam Szanisiowi czwartą ławkę dopiero odkrytą...tą na której we wrześniu byłam ...organami...
tę samą,która mi wskazała nową drogę od 1 października -praca z dźwiękiem .
Mały moc doskonale...czuje.Wtuliliśmy się w siebie jak króliczki i tak trwali...
A akurat zawierzenie było Oblatów Maryji ,poprosiłam by dołączył nas.
I...po wahania chwili o...dołączenie reszty rodziny.
Niechaj ma ,choć na dzień obecny nic a nic nie rozumie ,no kociątka ślepe wprost tysiąc razy więcej ,,mały"Szani.
Toteż...pierwszy raz ucałował...krzyż
Pózniej zasiedliśmy wprost na ziemi właśnie tu...też wtuleni w siebie,w końcu zakochani...
Popatrz mały,tak niedawno ,w sierpniu tu dokładnie przysięgałam na ten krzyż ,że nie będzie w Twoim życiu diabłów ni potworów.
I NIE BĘDZIE
chociaż zapłaciłam straszną cenę...
WARTO
A diabły ?
co najwyżej do...zabawy...
no bo i zabawne -nie?
Dzieci...
dzieci są do...kochania !
Nie do demonizowania !
Bo pokażę kły...
i rym cym cym ,i trala la ,schodzimy z tej Góry w podskookach...
babcia zaś szczęśliwa cała...
noo...
do czasu
no bo schodząc Mały zaczął zdradzać przedziwne zainteresowania.
Jak na dziecko z bezbożnego domu...
zawsze babcia zdemoralizuje i sprowadzi z bezideowej drogi...
taka bowiem rola w życiu wnuków babć.
Nie płacz Mały ,chociaż trudno w to uwierzyć
ON SAM CHCIAŁ
za nas
tylko jak to ma zrozumieć takie małe ,gdy i więksi (wzrostem )też nie rozumieją ...
Najważniejsze-wstał i dalej szedł...
TAKA JEST WIELKOŚCI DROGA
i...
pomocników miał.
zawsze,ZAWSZE znajdzie się jakiś Szymon z Cyreny
co pomoże dźwigać krzyż.
Szanisiowa misja do spełnienia teraz będzie :
Babcia -ja tu znaleźć muszę...kamień...
a co może być innego w końcu to mój Wnuk...
i...
TO BĘDZIE NAJWAŻNIEJSZY Z MYCH KAMIENI
znalazł ...
dwa...
pierwszy...
ten...
tyle razy tutaj byłam a go nie widziałam ani chybi musiał znaleźć On
i co niby -mam się cieszyć ?
Drugi :kawał chryzokoli...
i na tyle ważne jest to znalezisko ,że na jego temat to osobny artykuł będzie....
kiedy nie wiem.
Lecz znam tytuł :
SERCE Z CHRYZOKOLI
Babcia, babcia -patrz -biedronka
tylko...czarna...
o kochany -od czarnego Ty się trzymaj z odległości kilometrów stu
co najmniej.
Ty czarnego to nie tykaj nawet wyciągniętym kijem.
Od czarnego babcię masz -ona się nie boi...
nic już nie ma do stracenia bo co miała to straciła...
czarne może jej pogwizdać...
A TO MY
Ty na pierwszym planie ten błyszczący bardziej.
Młody !
Identyczni?
Ano .
To nosi nazwę proszę rodziców geny .
Genu zaś nie wybije...
nie wydrapie nawet najostrzejszym nożem...
Moja Matka powiadała ,że uważać człowiek musi bardzo z kim sobie ... robi dzieci.
Bo wylezie gen i siąść i płakać.
Na ,,pociechę"powiem wam,że:
TO NIE JEST GEN ZŁA