
To był jeden z większych sukcesów tego lata o którym nic nie wiecie przez idiotę . Bo węże-tylko one to mnie napawały lękiem .
Bo nie boję się duchów ,diabłów ,zięcia ni teściowej ,już pisałam -kamikadze wprost,nawet tygrysa w zoo za ucho musiałam pociągnąć
ale żmija ?o co to nie .Czego ja nie robiłam by ten lęk przełamać ,boa dusiciela zakładałam na swą szyję,lazłam z premedytacją tam ,gdzie
jeszcze wczoraj były żmije -no niestety-zawsze wraz ze mną szedł LĘK.Nie jest miłe to uczucie...
BOWIEM LĘK POWODUJE ZANIK CZŁOWIECZEŃSTWA.....

Ja już chyba gdzieś pisałam -najważniejsze w życiu jest....
by kochać.
To podstawa i budulec świata jest lecz Miłość coraz rzadsza ,wręcz unikat -teraz w modę weszło używanie-to niestety świata nie buduje.
Tylko kogo kochać jak Człowiek to też unikat?I w tym celu dobry Bóg to wynalazł substytuty nooo -namiastki czyli .
Niby nie to samo lecz osiągnąć można nie najgorszy efekt
by budować.
To co można kochać ?tutaj całkowita jest dowolność .Można pieska,można kotka ,można i kwiatuszki.Można nawet i tę samą płcię...

Można nawet to.A co!bogatemu kto zabroni ,zawsze trochę chłopem ...no...mężczyzną znaczy trąci...
tylko przez umiłowanie męskich gaci to do nieba się nie pójdzie raczej .

A to ?sory -profesor Agata Chabior dziekan pedagogiki oraz psychologii -gerontolog mówi że
tego nie wolno! bo wypala dziury w mózgu zaś z dziurami w mózgu rzadko komu jest do twarzy.
A nauce trzeba wierzyć...

a co kocham ja ?o matuchno ,ja z tych kochających bardziej ,lecz najbardziej to już wiecie co ?
Drogę

czyli szlak
POD TYM MACIE ZDJĘCIE -TO PAPIESKI SZLAK.BYŁ I PODPIS ,ALE ...WYPAROWAŁ .I DOTARŁO DO MNIE W CAŁEJ ROZCIĄGŁOŚCI,
BIORĘ UDZIAŁ W WOJNIE .INFORMATYCZNO-RELIGIJNEJ .
TRZYMAJCIE ZA MNIE KCIUKI !!!
MOŻE UDA COŚ SIĘ ZAMIEŚCIĆ.
JESZCZE

UFFF!UDAŁO SIĘ! A I STRONA ZNÓW ZACZĘŁA DZIAŁAĆ -BO CHODZIŁA JAK STARY MUŁ.
MOJA WŁASNA -PRZYPOMINAM.
Wiem o czym myślicie .Że ten szlak jest okrutnie kamienisty .Macie rację -tylko że to jest ...PAPIESKI SZLAK...
TĘDY SZEDŁ PAPIEŻ .NASZ.
Cóż...skoro Nasz Papież mógł po kamieniach i pod górę to tym bardziej mogę ja.Wiem jak strasznie to przeszkadza ,że...
chodzę.
Ano chodzę.Jeszcze.Widać taka wola Boga .

Co-nie ukrywam mnie napawa szczęściem.Zobaczcie sami -ja na to patrzyłam !Własnoocznie ,że się tak wyrażę .
Takie szczyty w dali to według mojej tłumaczki snów jest KRÓLESTWO BOŻE.
Tylko to...nie był sen .Ja na to...patrzyłam .I nie w jakichś alpach ,to jest widok z papieskiego szlaku .
Teraz rozumiecie czemu Nasz Papież tak ukochał Gorce -ukochałam także ja.
Tutaj jak widzicie jest ,,za jedną siną dalą druga dal"
nie udało mi się sprawdzić co jest za tą górką....

POD TYM ZDJĘCIEM RANO ZROBIŁAM PODPIS...KTÓRY WYPAROWAŁ.BYŁ...O PAPIEŻU
BO TO NADAL SZLAK PAPIESKI...
I NIE BĘDĘ GO ROBIŁA PO RAZ DRUGI ,SKORO PAPIEŻ TAK SIĘ KOMUŚ NIE PODOBA ,ŻE NA STRONĘ SIĘ WŁAMUJE.
DALEJ BĘDĄ...ŻMIJE...
MOŻE TE UZNANIE ZNAJDĄ I POZWOLĄ MI WPIS ZAMIEŚCIĆ .
Spoczywała tuż na skraju lasu ,nasze Drogi się skrzyżowały .Zdjęcie nosi tytuł ZAUFANIE .Obustronne -jednostronne to to nie jest zaufanie lecz głupota .
Ona wie ,że krzywdy jej nie zrobię i ja też .Skąd ?Pole morfogetyczne ziemi .Kiedyś ocaliłam życie pewnej żmii -o tym wszystkie żmije wiedzą.
Pomyślałam -nie jest łatwo być żmiją ,żmii przecież nikt nie kocha ,a strach -no przecież już pisałam .Co to za uczucie -z tej najniższej półki .
Mówiąc krótko -pokochałam żmiję ,Zuzia ma na imię.Zuzia to wiedziała.Ja biegałam dookoła i krzyczałam ZUZIA -POZUJ .Zuzia pozowała...
I tak mamy pierwsze w świecie pozowane zdjęcia żmii.Tutaj mnie dygresja naszła....ze żmiją się dogadam.
A Z CZŁOWIEKIEM CO NIEKTÓRYM NI CHOLERY .Czemu?
no bo żmija nie ma ego ,już kumacie co nam wadzi w stosunkach międzyludzkich ?

To nie Zuzia! Jak widzicie ta się przytrafiła znacznie później .I nie skrzyżowały nam się drogi -były przeciwstawne ,ona szła,,na"
ja ,,z".Jedno było wspólne -zaufanie .Nie przeszkadzałyśmy sobie nawzajem ,w końcu mamy coś wspólnego -Drogę .
Zaś kilka godzin różnicy przecież się nie liczy ,ja szłam pod tę Górę rano,ona teraz...

Szła...metodycznie
systematycznie i z mozołem...

żmija szła...

Królewską Drogą !na Święty Krzyż .Nie jest łatwo .By tu wleźć trzeba nie mieć ego .Trzeba uznać ,że jest ktoś mądrzejszy oraz większy
niźli ja .
Zaś niektórym -sami wiecie-to przychodzi z wieeelkim trudem .Pokora doimentnie wyszła z mody .Tu się uśmiejecie -to ,że tutaj chodzę
to jest na mnie główny zarzut.Fe .Jeszcze na piechotę ,jakież to jest gminne .Jaśnie Państwo jak już trwoga to wjeżdżają raczej .
Ja wiem swoje-MA BYĆ TRUDNO .Żmije ,smoki i kamienie.By nie szukać za daleko taki król Jagiełło także tędy szedł...
z siedem razy !NA KOLANACH !!!a myślicie czemu wygrał pod Grunwaldem .Mógł Jagiełło mogę ja .Nawet taka żmija może .
Kto zabroni nam .

PAMIĘTAJ CZŁOWIECZE,ŻE JESTEŚ PROCHEM I W PROCH SIĘ OBRÓCISZ
środa popielcowa
Pamiętaj człowiecze -zanim w proch się obrócisz zostaw jakiś swój ślad na ziemi.
Łycha ,micha ,kicha -no sory lecz to nie ma sensu.Gdyby myślał tak neandertalczyk nadal żylibyśmy w jaskiniach ,przyodziani w skóry .
Ale ważne też ZA KIM IDZIEMY.Bo samotne przecieranie szlaku także nie ma sensu.Tu w zadumę wpadłam.
Przedziwnym zrządzeniem losu zawsze szłam za najlepszymi.Przecież tego ,że pójdę Papieskim Szlakiem TEGO lata nie zaplanowałam....
a żmija?żmija za mną szła -to był wybór żmii -nie wiedziałam nawet ,że to ja jej przetarłam szlak....

Czy zostawiłam swój ślad?Jeszcze ile! Na dodatek niezniszczalne ,wieczne.
To dlatego złe piany dostaje i wali we mnie tak jak w bęben .Nie wiedziałam wcześniej jaka to potęga
lecz gdybym wiedziała też bym wojowała.Nie wiedziałam czemu nikt mnie nie zatrzymał na centralnym ...
gdzie płakałam i krzyczałam wymachując swą Uteją .Teraz wiem.Naprawdę groźni są straceńcy.
No powiedział przecież PILNUJCIE MI TYCH SZLAKÓW
to pilnuję!!!
Lecz powiedział także NIE LĘKAJCIE SIĘ .
Może warto Go posłuchać ?A na pewno w mojej ćwiartce Polski-nie zdążyłam więcej choć robiłam absolutnie wszystko .

To jest ten co daje Swoje serce .
Tam na Górze.
Tylko trzeba wleźć do Niego -bo nie liczcie na to ,że On dla was się przefatyguje .
Jak powiedział Ojciec Waldemar :
BÓG TO FACET HONOROWY NIGDZIE NIE PCHA SIĘ NA SIŁĘ-TRZEBA GO ZAPROSIĆ.
O tym nawet żmija wie .
A my???