© 2009-2026 by GPIUTMD

 

Przywitały mnie jaskółcze gniazda...

zaś jaskółcze gniazdo to oznacza 

że to jest najlepsze miejsce

w świecie

bywszy w drodze pomodliłam się do ławeczki małgosiowej

tutaj można do wszystkiego...

no bo tutaj

wszystko moje

moja ta kaplica

moja ta monstrancja

moje serce

niezniszczalne

bo z kamienia .

Nie deptajcie go zbyt mocno...

i TEN ,który po tym lesie chodzi z krzyżem ,upada ,znów się podnosi -idzie dalej-niesie ...

także mój .

Tu uwagę mam .

Głęboką .

On Wam nie daje Swego krzyża do niesienia...

On chce na Swe plecy wziąć także Wasz.

No to czemu przed Nim uciekacie ?

ooo...

stawiają kopiec Czartoryskich .

Nie wiem ,czy dorzucę swój kamyczek -jeszcze to przemyślę...

podzieliła nas na wieki...głowa .

Kochanowskiego .

W pasji kolekcjonerskiej poszli za daleko !

łączko moja ukochana ,no toś mi się nie spisała .

Zielnej jutro a ty co serwujesz ?

trawę?

tutaj także szału brak lecz usprawiedliwiony brak .

Jest to bowiem kuchnia katolicka zaś katolik jak ogólnie jest wiadomo w piątki pości .

coś się jednak bieli gdzieś pod lasem.

coś zielnego się zaczyna

dziać !.

Sory!

wpis o pięknych złotych aksamitkach....

znikł

dostałam informację za to ,że ta strona to...nie działa

bo to pierwszy raz?

a ja widzę tam -po drugiej stronie wściekłego psa ,któremu z ryja żółć kapie...

jak ma toto strawić złote aksamitki ?

WŁAŚNIE BĘDĄ!!!

złote aksamitki na tle szarej i omszonej skały...

tu się we mnie odezwała dusza estetki...

lecz

okres wąchania kwiatków już za sobą mamy...

SORY BIS

właśnie tu się toczy ciężki bój o złote aksamitki

to jak mam zamieścić słoneczny słonecznik ???

znacznie gorszy !

myślą pewnie ,że :

jak zniszczyli moje kwiaty

jak zniszczyli mnie

to się uda zniszczyć wszystkie kwiaty ziemi .

Sory ale nie .

A ze Świętego Krzyża -na dodatek Zielnej to na pewno nie !

ten za chwilę nawet się rozmnoży...

będą małe słoneczniczki

świętokrzyskie...

wszystko zaś na chwałę Białej Pani...

z biała pelargonią...

i różowa hortensja też !

jak widzicie nie najgorszy tutaj mam ogródek

i to bez schylania .

Biały klasztor

okno sedlakowskie

pod nim tłum .

A myślałam :przyjdę w piątek ,będę sama.

Po co ?

głównie podziękować 

za Małgosię .

Linę stąd dostała ,nawet nie wie jaką .

Lecz wiem ja .

Po tej linie pnie się w Górę

pierwsza uratowana...

to dlatego pewnie wszystko mi się bieli w oczach...

biała jest hortensja...

i stokrotki białe...

i dmuchawce...

bielusieńki kościół...

,,co ja z tego będę miał"

to pytanie zadajemy najczęściej sobie

prawdaaa?

Co ja z tego będę miała ,że lezę na tę Górę w trudzie wielkim ?

prócz podziękowania ,ale podziękować mogę i we własnym łóżku .

Przyszłam po...BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

czyli krzyż na nową DROGĘ

wtedy już wiedziałam-muszę WSTAĆ I IŚĆ

A NIE BĘDZIE LEKKO

nigdy nie jest lekko...

czyli też po linę ?

niekoniecznie

linę mam.

Łączy mnie z TYM MIEJSCEM od wiek wieków i na wieki

chociaż

można to od biedy nazwać także liną .

Asekuracyjną .

Dano .

Usłyszałam ,że

MOGĘ SPOKOJNIE JECHAĆ NA PODLASIE

 

 

.