
Obudziła mnie nad ranem Wenus,która mi beszczelnie świeci w oczy .
Co ?
że mi nie wyszła ?
bo o trzeciej to przeważnie kiepskim jestem fotografem .

wyszła ,czy nie wyszła ,ja tam od Grabarki wiem
że jak Wenus świeci człowiekowi prosto w oczy
trzeba wstać i iść
tam gdzie MIŁOŚĆ

Co my tutaj mamy ?
źródło
u podnóża Świętej Góry
jak na zamówienie ,dużo lepsze niż w Grabarce...
mówiąc krótko ,w NASZE źródło wlałam wodę z moich 18 Świętych Źródeł
a to źródła nie byle jakie...
mamy tam Fatimę ,Jerozolimę ,Lourd
Sulistrowiczki -istna bomba energetyczna -Źródło Życia,Złote Źródło -Ślęża i Pocieszna Woda z Obidowej itd,itd...
i Grabarka oczywiście też .
10 dni i mamy własne ŚWIĘTE ŹRÓDŁO

patrzcie tylko jak się szybko uczę
DBAĆ O SWOJE
to spokojnie mogę sobie dalej iść
oczywiście to krzyżowa droga
tylko już...nie moja
ja już zaliczyłam trzy...

ale idą inni...
błagam Was -postarajcie się ich wspierać jakoś...
choćby dobrą myślą
dobrym słowem .
Bowiem najważniejszą wartością dodaną Świętego Krzyża są...ludzie .
Wspaniali ludzie ,których tu się spotyka w Drodze .
Nigdzie tego nie znajdziecie ,podejrzewam w całym świecie.
Tych klęczników z...kamieni,wytartych kolanami ludzi
albo zgoła z pniaków drzew .
Idę Bracie
lecz dyskretnie -z tyłu
przecież doskonale wiem ,jak się tutaj wchodzi
na czterech nogach...
.
tych dziewczyn nie musiałam asekurować.
Szły stabilnie i właściwą miały postawę wobec Boga
i....
śpiewały....
całą drogę...

On szedł w spiekocie dnia i szarym pyle dróg, A idąc uczył kochać i przebaczać. On z celnikami jadł, On nie znał, kto to wróg, Pochylał się nad tymi, którzy płaczą.
DOSKONALE PRZECIEŻ WIEM JAK WAŻNE BY MIEĆ MISTRZA -mam wielu .
Co dnia rano trochę czasu im poświęcam ,o opiekę proszę.
Jeden z nich nawet tutaj pomieszkiwał ,kochał tę Górę jak ja kocham .
Inny zaś mi wyprorokował wiele lat temu ,że przyjdziemy tutaj razem ...
i dostałam ...prezent.Krzyż .Widocznie tak bez krzyża całkiem to iść tędy ...nie wypada ...
Może być -leciutki -wielkość ma małego palca.Z takim krzyżem to bez trudu można iść...
udało się !doszliśmy wszyscy .Na kolanach i na czterech nogach i niosąc krzyż .
Mówię przecież,że nie ważne jak-ważne aby dojść...
a pamiętam jak tymi schodami 13 września 2015 roku biegła za mną pewna Pani .
Ona mnie uświadomiła ,że na Górze jest zupełny odpust grzechów i tak przez okrągły tydzień.
A idziemy za siebie lub kogoś zmarłego .A w kościele na mszy odpustowej było 5 osób!!!
Boże-jak się ucieszyłam -po powrocie wyliczyłam sobie precyzyjnie za kogo co rok będę szła.
A KTO PÓJDZIE ZA WAS ?
co to świeci nad kapliczką dąbrówkową nawet nie śmiem się domyślać .
Ale wiem na pewno -tu był...kościół .Pierwszy kościół na TEJ ziemi ,jeśli można nazwać to kościołem .
Kazała sklecić z drzewa go ...Dąbrówka jadąc poślubić Mieszka ,który przez nas jest nazwany pierwszym .
Czemu tu a nie na szczycie ?nie wiem ,mogę tylko domniemywać iż szczyt wtedy był taką świętością ,że nikt nie śmiał nań
wejść
Dziś na plateau(to nie jest określenie z seksuologii) chleją ...wódkę.Tuż za...grobem zakonnika ,którego zastrzelili Niemcy
na tylnej ścianie Kaplicy Krzyża
takie nam nastały czasy...
czy o takie POlskie my walczyli ?
?????????????????????????????????
krzyż....
krzyż zniesie wszystko
i przetrzyma...



