
gdyby miał ktoś wątpliwości czy wypada o Hadesie pisać w imieniny Świętego Mikołaja powiem tak :
był najwspanialszym darem z Nieba .
Tylko troszkę z tym zeszło -kosztowało wiele trudu -także i Waszego ,lecz nie tylko .
Pracą jest ,że się tak wyrażę zbiorową jak widzicie leży sobie teraz w zasięgu mojej lewej ręki ,razem ze mną pisze .
Teraz zresztą nie nazywa się Hades lecz inaczej zgoła.
Przeszedł transformację -wyszło!
LECZ WY NIGDY PRZENIGDY W ŚWIECIE TEGO NIE RÓBCIE .
Bo nie dacie rady .

Też bym nie dała rady ,pomogliście Wy i...oczywiście
ŚWIĘTY KRZYŻ
Czemu Go nabyłam drogą kupna mimo ,że ostrzegam :NIE WCHODZIMY NIGDY W POSIADANIE KAMIENI UŻYWANYCH?
bo nie wiemy co wraz z nimi nabywamy .Ja dowiedziałam się ,gdy zapłaciłam ,wzięłam w obie ręce -ciężki.
Nigdy w całym swoim długim życiu nie spotkałam czegoś co ziora z przeproszeniem taką złą energią.
I natychmiast -już na starcie imię dostał .
Hades.
Czemu go kupiłam ?jest...parą .Do innego mojego ulubionego kamienia .Ten który wcześniej miałam ma na imię
BÓG.
Czemu nosi takie imię ?bo...oczy ma ,usta ,brodę ,nos .Nie do wiary ,że natura dała radę coś takiego stworzyć...
tu zaś mi się przytrafiła druga jego część .
Jego część historii poznałam przez pajączka tego ,który po nim spaceruje .
Miał właściciela.Lecz 12 lat temu właściciel...zapił się na śmierć .
Oczywiście wiecie jak się nazywał ?
teraz już o właścicielu,,kamyczka"onego wiem trochę więcej ,w końcu mam pod ręką jego kamień
domniemywam ulubiony .
To jest (jest ,bo dusza nigdy nie umiera)ktoś okropnie stary .Jeden z twórców Naszej cywilizacji .Grecja .
Ktoś kto potwornie zbłądził przez tysiąclecia .
Znalazł się na samym dnie .
Piekła .
U Greków dno piekła tartar się nazywa .
Hades ?
Hades to jest oczywiście grecki Bóg .
Podziemi .
Mówisz-masz.
Czemu padło na mnie ?
Myślę sobie teraz ,że jedyna we wszech świecie byłam w stanie jego krzyk usłyszeć .
I mu pomóc...

co zrobiłam ?
najpierw -tuż po zakupie opryskałam grabarkową wodą .
Tylko woda ze z Grabarki dobra -owszem .
Na wirusy ,nie demony .
To wywiozłam cud kamyczek ten na działkę ,w wiadro i zalałam wodą ze Świętych Źródeł .
wszystkich jakie mam ,już 18 chyba .
Z założenia wyszłam -któraś musi działać na demony .Miałam rację -tak jak zawsze .
Gdy wyjęłam położyłam go na ziemi .Gdy urodziły pod nim się ślimaki ...
odetchnęłam z ulgą.
Ślimak to jest stary cwaniak ,byle gdzie swych jaj nie złoży ,byle gdzie się nie urodzi .
Kamień ocalony !
a człowiek ?
człowiek ,który z tym kamieniem jedność stanowił ???