© 2009-2026 by GPIUTMD

 

a pod kamieniem -Naszym -bo węgielnym dla tej strony...wyrosło...drzewo .

Chyba klon ?

Że wyrosło to może i nie byłoby nic dziwnego ,tylko kiedy ?

jak tu bywam nałogowo to nie zauważyłabym drzewa ?

zaraz ,zaraz ,dąb przed nosem też mi wyrósł za jedną noc -jest możliwe !

TYLKO CZEMU NA KAMIENIACH ?

nie będziemy wnikać ,w końcu kamień to nie beton .

Z DĘBEM ,,ŚWIĘTY KRZYŻ "JUŻ WIEM CO ZROBIĘ !

nagle ,niespodzianie olśnienie przyszło...

a na Górze...

a na Górze Kaplica Krzyża zasunięta jest na suwak .

A tom się wybrała ...

racja -remont -ciocia unia kasę dała 

Ciocia -unia no a jakże -będzie

w Najnowszych Wieściach

bo nie zdzierżę...

udało się namówić chłopców -remontowców ,sympatycznych nader by

mi dali ..kamień .

Jeden z tych .

I w ten sposób już się ...nie boję !

mogą Nas zamykać ,mogę nagle niespodzianie przestać chodzić .

Ale zawsze mam pod ręką Święty Krzyż ...

wiecie -mnie to życie nauczyło jednej rzeczy .

JAK KTOŚ CHCE TO DOJDZIE (WEJDZIE)-niepotrzebne skreślić .

Wszystko jest zależne od stopnia naszej determinacji 

czyli chcenia ...

dzisiaj -13 grudnia nomen omen przyszło mi do głowy ,że :

tak od +- pięciu lat pracowicie bardzo idę .

Nie chcem ,ale muszem .

Przez starodruki ?

ależ bardzo proszę .

Kult mam do pisanego słowa ,w końcu przez pisane słowo -a konkretnie przez Kazania Świętokrzyskie

nagle niespodzianie to do Boga doszłam .

Właśnie tutaj...

dojść musiałam -księdza potrzebuję!

nie !

niektórzy niech się przestaną łudzić -to nie o to chodzi jeszcze co myślicie !

chodzi tu o ...duszę ,spętaną ,zapętloną jak ten tutaj na obrazku .

Na dodatek nie o moją .

Chociaż...jak tak dobrze się zagłębić to o moją chyba także

Lewaterz

Co to ?to jest taka umywalka ,gdzie kapłan przed ofiarowaniem umywa ręce .

Przez calutkie sacrum ,niekoniecznie chrześcijańskie przebija idea ,że do Boga idziesz będąc czystym .

Tu nie będzie komentarza bo co mogę tu powiedzieć ?

ja rozumiem -można wypaczyć ideę komunizmu ,socjalizmu i marksizmu ,ale chrześcijaństwa ?

sory -znów zginęła mi witryna -a to pech .Oraz wpis !Jak rozumiem znowu bąk puściłam ?

cóż...jestem starsza pani ...starszym paniom wybaczamy wszystko ,nawet bąki .

Tego mnie uczyła moja Matka .

jeśli dobrze zrozumiałam ,chcę mieć stronę to powinnam przestać pisać?

Ksiądz niezbędny był by oczyścić duszę .Stara jestem oraz głupia to myślałam -tego od kamienia .

Okazało się ,że brudna ...moja .Popełniłam bowiem ...grzech .Trudne sprawy bowiem powierzamy Jezusowi .

Kamień trzeba było...zostawić .W lesie .Niech się drze .Ja nie będę słyszeć -będzie cacy .

Słusznie!

nie da Go się zamieść pod dywanik bo za duży.

To pod ŚCIANĘ sobie poszłam bo pod ścianą to rozumiem wszystko .Zaraz wytłumaczę czemu ,kręcę sama sobie bicz na łeb -nie lubię tłoku .

Otóż tu -pod ścianą to najbliżej do Relikwii Krzyża ...

do nich przecież tutaj szłam...

abym nie została źle zrozumiana ,ksiądz pomocy nie odmówił.

Nie wiem komu pomógł -temu od kamienia czy mnie, optuję za tym od kamienia bo ja

pod ścianą bywszy poczułam straszny bunt .

No bo jak to tak ?jemu mam dołożyć?jakiegoś ....... który chciał i grzeszył ?

kto jak kto ,lecz ja wiem jak się idzie pod tę Górę niosąc krzyż .

Niosłam 

nawet dwa 

teraz wiem ,że byłam głupia 

krzyż -swój krzyż każdy niesie sam 

chyba ,że zdarzyło mu się umrzeć -wtedy nie da rady .

Do dziś zresztą nie wiem czemu za 

Orfeusza ( Eurydykę )niepotrzebne skreślić

robiłam właśnie ja ?

a pod ścianą to akurat dzwony biły ...

ściana ,dzwony ,krzyż a w tle pasmo jeleniowskie czyli to 

co kocham ,a ja tutaj toczę ciężki bój

ze sobą....

16 grudzień -jeszcze nie zaczęłam pisać -już nie miałam internetu.

Ale strona pozostała...

halo proszę cenzora po tej drugiej stronie .Cierpliwości !

Przecież wiesz .że i tak i tak napiszę to co chciałam !

Jestem zbuntowana ! oraz starsza pani na dodatek a to wielki atut -co Mamusia powiedziała ?

to co było dalej ?

bój był bardzo szybki i trwał no...z pięć minut tylko 

zbuntowana byłam a w tym stanie to jak błyskawica działam .

Mówił do mnie ksiądz -fachowiec czyli .Na dodatek taki ,któremu ufam .

Jezu -ja Cię proszę -weź na swoje plecy dodatkowo jeszcze tego ,którego tu przyniosłam .

Ale później pomyślałam sobie tak :jak głupia jakaś latam po tych górach w cudzych sprawach .

A tu moje własne życie to jest także ,,trudna sprawa".

Każdy widzi ,nawet ślepy.

Nawet ja dojrzałam ,przy okazji zresztą .

To za ciosem idąc powiedziałam :

Jezu -weź na Swoje plecy także moje życie bo to trudna sprawa .

tak wyglądam ,kiedy schodzę z pola bitwy ,na którym -co tu kryć -wciry dostałam.

A jak szybko -nie wiem jakim cudem lecz włączyła mi się minutówka -dzwony to tu biją o 15!

I co mogę tu powiedzieć ?

JEŚLI JUŻ MUSIMY IŚĆ ZA KIMŚ -A MUSIMY -BACZMY PILNIE ZA KIM !

bo jak pomylimy się w kwestii arcyważnej ,czyli tego 

KTO WŁAŚCIWIE NAS PROWADZI 

to wleziemy na manowce straszne.

Napisałam co JUŻ WIEM

a Wy róbta to co chceta  -Wasza sprawa .

Ja Was nie prowadzę...

ksiądz mnie też .

DZIĘKI PROSZĘ KSIĘDZA !

schodzę i co widzę?

Krzyże...

o Matuchno -pomyliłam szlak ,do Grabarki zaszłam

Nie .

To nadal Święty Krzyż .

Lecz jak widać na załączonym tu obrazku nowa rodzi się tradycja .

Nosi tutaj się SWÓJ krzyż .

Powodzenia .

Zobaczycie jak to łatwo .

A jak później jakiś ...... powie Wam :zgrzeszył...no zgrzeszył odpowiecie:

grzesz se sam