
a pod kamieniem -Naszym -bo węgielnym dla tej strony...wyrosło...drzewo .
Chyba klon ?
Że wyrosło to może i nie byłoby nic dziwnego ,tylko kiedy ?
jak tu bywam nałogowo to nie zauważyłabym drzewa ?
zaraz ,zaraz ,dąb przed nosem też mi wyrósł za jedną noc -jest możliwe !
TYLKO CZEMU NA KAMIENIACH ?
nie będziemy wnikać ,w końcu kamień to nie beton .
Z DĘBEM ,,ŚWIĘTY KRZYŻ "JUŻ WIEM CO ZROBIĘ !
nagle ,niespodzianie olśnienie przyszło...

a na Górze...
a na Górze Kaplica Krzyża zasunięta jest na suwak .
A tom się wybrała ...

racja -remont -ciocia unia kasę dała
Ciocia -unia no a jakże -będzie
w Najnowszych Wieściach
bo nie zdzierżę...

udało się namówić chłopców -remontowców ,sympatycznych nader by
mi dali ..kamień .
Jeden z tych .
I w ten sposób już się ...nie boję !
mogą Nas zamykać ,mogę nagle niespodzianie przestać chodzić .
Ale zawsze mam pod ręką Święty Krzyż ...

wiecie -mnie to życie nauczyło jednej rzeczy .
JAK KTOŚ CHCE TO DOJDZIE (WEJDZIE)-niepotrzebne skreślić .
Wszystko jest zależne od stopnia naszej determinacji
czyli chcenia ...

dzisiaj -13 grudnia nomen omen przyszło mi do głowy ,że :
tak od +- pięciu lat pracowicie bardzo idę .
Nie chcem ,ale muszem .
Przez starodruki ?
ależ bardzo proszę .
Kult mam do pisanego słowa ,w końcu przez pisane słowo -a konkretnie przez Kazania Świętokrzyskie
nagle niespodzianie to do Boga doszłam .
Właśnie tutaj...

dojść musiałam -księdza potrzebuję!
nie !
niektórzy niech się przestaną łudzić -to nie o to chodzi jeszcze co myślicie !
chodzi tu o ...duszę ,spętaną ,zapętloną jak ten tutaj na obrazku .
Na dodatek nie o moją .
Chociaż...jak tak dobrze się zagłębić to o moją chyba także

Lewaterz
Co to ?to jest taka umywalka ,gdzie kapłan przed ofiarowaniem umywa ręce .
Przez calutkie sacrum ,niekoniecznie chrześcijańskie przebija idea ,że do Boga idziesz będąc czystym .
Tu nie będzie komentarza bo co mogę tu powiedzieć ?
ja rozumiem -można wypaczyć ideę komunizmu ,socjalizmu i marksizmu ,ale chrześcijaństwa ?
sory -znów zginęła mi witryna -a to pech .Oraz wpis !Jak rozumiem znowu bąk puściłam ?
cóż...jestem starsza pani ...starszym paniom wybaczamy wszystko ,nawet bąki .
Tego mnie uczyła moja Matka .

jeśli dobrze zrozumiałam ,chcę mieć stronę to powinnam przestać pisać?
Ksiądz niezbędny był by oczyścić duszę .Stara jestem oraz głupia to myślałam -tego od kamienia .
Okazało się ,że brudna ...moja .Popełniłam bowiem ...grzech .Trudne sprawy bowiem powierzamy Jezusowi .
Kamień trzeba było...zostawić .W lesie .Niech się drze .Ja nie będę słyszeć -będzie cacy .
Słusznie!
nie da Go się zamieść pod dywanik bo za duży.
To pod ŚCIANĘ sobie poszłam bo pod ścianą to rozumiem wszystko .Zaraz wytłumaczę czemu ,kręcę sama sobie bicz na łeb -nie lubię tłoku .
Otóż tu -pod ścianą to najbliżej do Relikwii Krzyża ...
do nich przecież tutaj szłam...

abym nie została źle zrozumiana ,ksiądz pomocy nie odmówił.
Nie wiem komu pomógł -temu od kamienia czy mnie, optuję za tym od kamienia bo ja
pod ścianą bywszy poczułam straszny bunt .
No bo jak to tak ?jemu mam dołożyć?jakiegoś ....... który chciał i grzeszył ?
kto jak kto ,lecz ja wiem jak się idzie pod tę Górę niosąc krzyż .
Niosłam
nawet dwa
teraz wiem ,że byłam głupia
krzyż -swój krzyż każdy niesie sam
chyba ,że zdarzyło mu się umrzeć -wtedy nie da rady .
Do dziś zresztą nie wiem czemu za
Orfeusza ( Eurydykę )niepotrzebne skreślić
robiłam właśnie ja ?

a pod ścianą to akurat dzwony biły ...

ściana ,dzwony ,krzyż a w tle pasmo jeleniowskie czyli to
co kocham ,a ja tutaj toczę ciężki bój
ze sobą....
16 grudzień -jeszcze nie zaczęłam pisać -już nie miałam internetu.
Ale strona pozostała...
halo proszę cenzora po tej drugiej stronie .Cierpliwości !
Przecież wiesz .że i tak i tak napiszę to co chciałam !
Jestem zbuntowana ! oraz starsza pani na dodatek a to wielki atut -co Mamusia powiedziała ?
to co było dalej ?

bój był bardzo szybki i trwał no...z pięć minut tylko
zbuntowana byłam a w tym stanie to jak błyskawica działam .
Mówił do mnie ksiądz -fachowiec czyli .Na dodatek taki ,któremu ufam .
Jezu -ja Cię proszę -weź na swoje plecy dodatkowo jeszcze tego ,którego tu przyniosłam .
Ale później pomyślałam sobie tak :jak głupia jakaś latam po tych górach w cudzych sprawach .
A tu moje własne życie to jest także ,,trudna sprawa".
Każdy widzi ,nawet ślepy.
Nawet ja dojrzałam ,przy okazji zresztą .
To za ciosem idąc powiedziałam :
Jezu -weź na Swoje plecy także moje życie bo to trudna sprawa .

tak wyglądam ,kiedy schodzę z pola bitwy ,na którym -co tu kryć -wciry dostałam.
A jak szybko -nie wiem jakim cudem lecz włączyła mi się minutówka -dzwony to tu biją o 15!
I co mogę tu powiedzieć ?
JEŚLI JUŻ MUSIMY IŚĆ ZA KIMŚ -A MUSIMY -BACZMY PILNIE ZA KIM !
bo jak pomylimy się w kwestii arcyważnej ,czyli tego
KTO WŁAŚCIWIE NAS PROWADZI
to wleziemy na manowce straszne.
Napisałam co JUŻ WIEM
a Wy róbta to co chceta -Wasza sprawa .
Ja Was nie prowadzę...
ksiądz mnie też .
DZIĘKI PROSZĘ KSIĘDZA !

schodzę i co widzę?
Krzyże...
o Matuchno -pomyliłam szlak ,do Grabarki zaszłam
Nie .
To nadal Święty Krzyż .
Lecz jak widać na załączonym tu obrazku nowa rodzi się tradycja .
Nosi tutaj się SWÓJ krzyż .
Powodzenia .
Zobaczycie jak to łatwo .
A jak później jakiś ...... powie Wam :zgrzeszył...no zgrzeszył odpowiecie:
grzesz se sam