
wstałam...
nawet nie nad ranem -w środku nocy
w święto kobiet .
Obudziła mnie taka myśl :jeszcze jest w Iraku,trzeba co się da złapać do zakładek by nie szukać potem
po całym internecie .
Nie robię z tego żadnej tajemnicy ,że przez całe lata
karmię się
każdym Jego słowem by w ogóle żyć...
długo już...
zaś dokładnie od czasu kiedy był w Krakowie .
Podobno -jak usłyszałam wczoraj -Polska Go nie rozumie .
A co tu jest do rozumienia ?
za to ja rozumiem Polskę .
,,Bo nieważne czyje co je ,ważne to je co je moje "
i od razu na dzień dobry (witaj święto kobiet )filmik mi się trafił
jak wylądował.
W Bagdadzie .
Szedł samotnie po czerwonych schodach -ja śledziłam każdy jego krok ...
schody chwały...
płakać zaś zaczęłam już przy schodzie trzecim.
Szedł z ogromnym trudem .
Ma 84 lata.
Zaś kręgosłup taki jak mam ja -stąd rozumiem .
Nam wszystkim po kolei łamią kręgosłupy ...
tylko to nic a nic nie zmieni...
pójdziemy...
nawet ze złamanym kręgosłupem
by ratować ten
beznadziejnie durnowaty świat...

który aktualnie nam wygląda tak .

nie podoba nam się ?

taki też nie ?
coś takiego ...
przecież taki sobie stworzyliśmy

po to właśnie jechał by to zmienić.
Po to schodził po tych schodach ze złamanym kręgosłupem .
I tak stanął na Ziemi Abrahama
tutaj wszystko się zaczęło ...
wielki Człowiek który otwiera umysły oraz serca-doszedł

tu jest moje zdjęcie ulubione .
Pięć lat życia chętnie bym oddała za to by być na miejscu tego co się z nim przytula .
Szansę mam -nawet niemała .Podobno jak złośliwi mówią aby dostać się do Niego trzeba być
bezdomnym homoseksualistą ,który przypłynął tratwą do europy .
Bezdomność już do drzwi mi puka z homoseksualizmem gorzej ,lecz (uwaga)
tu się maksymalnie skupcie
podobno
molestuję seksualnie przez telefon
dwunastoletniego wnuka !

Biała sarna .

módlcie się za Niego skoro prosi
jako ja się co dnia modlę
a tak przy okazji -może za mnie trochę ?