
23 KWIECIEŃ-znowu wstałam dziś nad ranem z przyczyn mi nieznanych....
znaczy znanych .
Zobaczyłam wczoraj zdjęcia dwóch odcinków mego kręgosłupa ,krzyżowego i szyjnego .
Można uciec z wrażenia w cały świat ,co dopiero bezsenności dostać .
I pomyśleć ,oba są dziełem nie złych okoliczności ,lecz złych ludzi .
Których oczywiście KARMIĆ NIE BĘDZIEMY.
Przypominam - NIE KARMIMY TROLLI .
Niech zdychają z głodu -my im nie dajemy żreć !
to przekornie Wam popiszę dziś o
RYBEŃKACH

przyniósł je przedwczoraj ....dobry człowiek .
Pamiętacie pewnie ,że poprzednie moje ukochane zlikwidował człowiek zły.
ROPĄ
Później sie taplałam w mule oraz błocie przez okrągły miesiąc ze złamanym kręgosłupem .
Przyjechała wnusia -nie pomogła ale dała dobrą radę ,że na życie mam ułożyć sobie
plan .
Jaki plan ,jak rybeńka jedna to kosztuje z 10 złotych .
No to jak
zaoszczędzić mam ?
a tu przyszedł dobry człowiek -przyniósł sam . 11 !!!
Czy widzicie ten intelekt .który bije z oczu mym rybeńkom nowym ?

wodowanie .
Szampan gdzie ?
czemu o rybeńkach piszę tu -w drabinie?
bo rybeńka jest to symbol...chrześcijaństwa.
Chrześcijaństwo zaś nam prawi o tym ,że
JAK CIĘ WALĄ W RYJ TO NADSTAW Z DRUGIEJ STRONY .
To akurat każdy wie ,nawet kiep .
To nadstawiam...

lecz rybeńki...nie chcą na wolność iść .
Wracają !
wolą tam ,gdzie tłok ,porno ,dusno i smrodliwie lecz
miejsce znane .Nasze .Obsikane .

paaaszły!

i tak oto świat zaczyna się stabilizować jak mój kręgosłup szyjny .
Nawet magnolia ZNÓW zaczyna kwitnąć .
Ropą !
podlać ropą .

a ja dopóki me rybeńki żyją
jeszcze
i dopóki ja żyję
jeszcze
będę nadawała im imiona
będę je uczyła jeść z ręki
później oduczała...

znów będę szczęśliwa
jeszcze...