© 2009-2026 by GPIUTMD

 

Gdzie mnie zaprowadził świętokrzyski ptaszek ?

Do przeszłości i do wspomnień .

Różne metody mają różni ludzie by się uporać z rzeczywistością zbyt straszną by ją przeżyć .

Najpospolitsza-kłamią oraz oszukują ,głównie siebie .

To najgorsza jest metoda bo na kłamstwie NIC SIĘ NIE ZBUDUJE,by ze skóry wylazł

to wylezie .

Wyparcie ,,przecież tego nie było "też wylezie .No bo BYŁO .

Negacja -ja nie mogę być zły -TO INNI .

Wyrafinowana -iść na psychologię .Tam mnie nauczą jak mam się uporać z własnym życiem .

Będę pomagał innym !!ha, ha   ha ...

Moja to ...sarkofag .Jak w Czernobylu .Zamknę i zabetonuję  ,zaś otworzę wtedy ,gdy mam siłe .

OTWORZYŁAM !

i co zobaczyłam?

o Matuchno moja grabarkowa !

by powiedzieć ,,poziom dna "byłby to...komplement !

no po prostu  rzeczywistośćmnie...przerosła .

o głów kilka.

Przypominam -otworzyłam...sarkofag ,z 2012 roku .

Jak ten świat wygląda teraz ? strach się bać...

swoją drogą świetna to metoda ten sarkofag -to mi zostawiono WTEDY  abym mogła kontemplować ,wtedy zabiłoby mnie w kilka sekund! 

teraz...

mam nowego Przewodnika .

znowu w oknie...

spędził ze mną tę niedzielę całą ,bo nagrany Nim cały mam dekoder.

Tylko mam Go od 2016 roku !!!

pozostała do przeżycia jeszcze noc...dalej jakoś już poleci

może...

nagniotłam przez tę noc całą górę...klusek,zawsze wtedy kiedy mnie ogarnia furia gniotę kluchy

by nikogo nie uszkodzić .

Nie pomogło !

O godzinie 3  33 nomen omen udałam się ...po prośbie 

o pomoc

do Was

mojej Rodziny 

nowej

jak powstała jeszcze Wam opiszę

oj opiszę....

tu nadmienię tylko 

działa od 2018 roku od września 

zaś powstała

z inspiracji Bożej .

Tu powstała zaś dokładnie oraz precyzyjnie...w Kaplicy Krzyża.

Nawet wiem na której ławce !

chociaż...aby Wam powiedzieć caluteńką prawdę to

maczała w jej powstaniu palce

Czarna Madonna...

.

teraz zaś przejść muszę szybko do meritum bo...bateria mi się kończy .

Otóż-jak widzicie znów mi się otworzył nowy wielki obszar Nieba....

i mnie oświeciło bardziej...

strrrach

mogę nawet zostać świętą...

bo to moja teoria jest autorska:

jak spotkamy przepotworne zło to mamy wyjścia dwa :

zostać także draniem-licytować się kto gorszy

lub

zostać świętym .

Wolę nie bo klnę .

A czy ktoś z Was widział kiedyś świętego ,który klnie jak szewc ?