© 2009-2026 by GPIUTMD

To był pierwszy dar od losu ,tu uwagę Waszą zwracam na fakt iż...

jeszcze nie zdążyłam z Góry zejść ...

BIAŁE SERCE 

a na serca jak ogólnie jest wiadomo jestem pies .

Kiedyś ....jak to było strasznie dawno -miałam białe serce .

Dałam do przecięcia na dwa serca .

Jedno zostawiłam TU -drugie ,,chodzi " nieustannie dzień i noc ,,chodzi "w Generatorze Pola Serca 

aż do końca świata a nawet o jeden dzień dłużęj .

To jak chcecie wygrać dranie ?z białym sercem ,którego pół jest tu ???

teraz za to przepołowione mam nowe białe .Całe .

Jeszcze nie za bardzo potrafię się z nim obchodzić ,białe serce to jest strasznie delikatna i subtelna sprawa .

Ale się naumiem !tak jak wielu ,wielu innych rzeczy...

u podnóża Góry rósł złotokap -taki krzak .Przystanęłam w zachwyceniu ,nigdy nie widziałam aż tak dorodnego ,pomyślałam :

PROSZĘ BOŻE -KAP MI ZŁOTO ,KAP ,KAP ,KAP .

Mi by się przydało ,tak ,jak mało komu .Lecz się okazało -sorki-:

Bóg nie zna się na metaforach .Bo :

jadę !

w Złote Góry 

i zobaczę Złoty Stok 

i jak siebie znam złota będę szukać we w kopalni złota .

zaś mieszkała będę w ZŁOTYM  ŁANIE

Bóg mi świadkiem ,w chwili gdy myślałam o kapaniu złota to nie miałam tego w planach .To kto dał tyle nakapanego złota ?

a zawsze powtarzam ,moja to teoria :UWAŻAJCIE O CO PROSICIE BO SIĘ MOŻE SPEŁNIĆ.

Po powrocie zaś do domu wyszło szydło z worka .Czyli z plecaka .Wyszła .Czekolada .Z orzechami .Skąd się wzięła tego nie wie nikt .

Pewnie ją przynieśli ptaszkowie w dziubkach z Raju .Tak też smakowała ....po kawałeczku jadłam jako rajski prezent .I raz dziennie .

Głupio byłoby zeżreć na raz ....rano zaś nazajutrz patrzę i....nie wierzę oczom Zakwitł .Ten ,którego dostałam na drugą rocznicę .

Jest gdzieś opisane .Zapytacie pewnie o drugiego ,Ten miał na imię Jezus ,drugi ja .Spoko ,spoko ,też zakwitnę....

ten jest wzruszający bo 

widać pośpiech z jakim się rozwijał....

tu dzisiejszy dar od losu .Dar bo nie siałam ,a mam .Skąd ?Bóg raczy wiedzieć .Właśnie .

Oraz dodatkowy -sen o...złotej łące.I narodził się dylemat co piękniejsze ,żłoty łan ,czy łąka .

Do ,,złotego  łanu "w Złote Góry jadę kiedy ? w złotą polską jesień...

znowu wracam do początku.Bo nie dojdzie za nic (próbowałam )który z Darów najważniejszy .Weźmy choćby ten .Wyglądu ni ma.

Ofiarodawczyni powiedziała,,niech nie zmyli cię opakowanie .Nie zmyliło .Że dar-na dodatek serca wiedziałam bo czerwoną miał kokardkę.

Bardzo jest potrzebny !Wielkie dzięki !A tak przy okazji :

WASZE DARY SPOCZYWAJĄ -MAM NADZIEJĘ .W BANKU .CO DO ZŁOTÓWKI .

NO BO JAK JE ZEŻRĘ SKĄD BĘDĘ WIEDZIAŁA,ŻE SĄ JESZCZE LUDZIE ,KTÓRZY MAJĄ SERCE ?

Nie umarłam z głodu .Pożyczyłam .Na chleb ,ale za to z makiem .20 złotych.

albo ten.Dzień po Święcie Matki niejaki inpost bliżej mi nieznany zawiadomił ,że ma dla mnie ...paczkę .

Ale ja ...zupełnie się nie spodziewałam .Zaryzykowałam ,odebrałam i...do ucha przyłożyłam.Nie cykała to 

rozpakowałam..

A przy tej czynności śmiałam się i płakałam .Jednocześnie ,teraz wiem -jest to możliwe .

Bo widzicie Sami ,były w niej rzeczy niezbędne mi do szczęścia i znów nie wiem co najważniejsze było.

No bo taką biedronkę weźmy -jak nakręcić pod ogonem -chodzi .Można pęc ze śmiechu .Nawet ślimak też niezbędny .

Miło mieć ślimaka co niczego nam nie zżera .Lub skarpetki -tylko trochę używane.Dzięki nim się dowiedziałam ,że jak kochamy to nie śmierdzi .

Pachnie .O Matuchno ! to mnie kochał ten co całował gdy ząb miałam ze zgorzelą ???

i raulka -cud po prostu .Na czerwonym papierze jak należy ,znaczy ,że pisana sercem ,zaś tam stoi :

i żebyś zawsze miała zielono w głowie .Dobrze Szani -będę bo życzenie Twoje dla mnie jest rozkazem .

A TĘ MUSZLĘ ZAPAMIĘTAJ .TO MUSZLA ŚWIĘTEGO JAKUBA .CAŁKIEM NIESPODZIANIE OKAZAŁA SIĘ DAREM .

DLA MNIE I DLA CIEBIE .

JEDNOCZEŚNIE .

OD JEZUSA.

sory lecz tym razem nie opętani ludzie mnie dopadli tylko kanikuła ,lecz o opętanyych -no a jakże -będzie.

Wracam znów do darów losu.Weźmy takie koniczynki-wielkie szczęście nie?a zgubiłam klucze od domu(bo DOM mam ,nie chałupę )

otóż przez te koniczynki ...stałam się bezdomna na kilka godzin bo 

zgubiłam klucze .Dramat by się wydawało ,lecz przeżyłam .Dzisiaj wiem :

TO BYŁ DAR ,OD LOSU .BEZDOMNOŚĆ JUŻ ZALICZYŁAM .NIENORMALNOŚĆ JAK WAM WIADOMO TAKŻE .

Serdecznie pozdrawiam wszystkich normalnych -będzie o tym -no a jakże .

Wreszcie doszłam po cierpieniach długich ,jak to jest NORMALNIE .

Tylko czemu tych NORMALNYCH tak cholernie mało ?

a co z resztą ???

acha -bym wzięła była zapomniała!dziś będę musiała wejść na fejsbuka .Własnego !życie mnie zmusiło !

jak mnie w więźniu zamkną bo się okaże ,żem jest zbir i nieletnich gwałciciel

to przynoście do więźnia mi cebulę ...

nie weszłam -stchórzyłam....a ja co ?kamikadze jestem jakiś -by później przez lata udawadniać ,że nie jestem czarnym murzynem .

No nie jestem ,bardzo za to Was przepraszam .Wiem !napisaliście scenariusz dla mnie ,żem jest jeti i wariatka 

oraz gwałcę przez telefon .Wnuka .

Tylko wielkie sory -to jest gówno prawda .

I dlatego na fejsbuka wchodźcie sobie sami .

NIE BĘDĘ GRAŁA W WASZYCH SCENARIUSZACH .

Odmawiam!kategorycznie i stanowczo !

i na drugą pocztę też nie weszłam jeszcze ,ale wejdę ,spoko ,spoko .

Co na foci ?mówię przecież -dar od losu .Bóg w swym nieskończonym miłosierdziu sprawił mi pieczarki .

Doniczkowe .

lecz pieczarki doniczkowe to jest pikuś

małe piwo przed śniadaniem 

patrzcie na to 

gdybyście nie poznali to jest truskawka 

doniczkowa

ta sama co to miała mieć (i ma !)czerwone pełne kwiaty oraz dać się zeżreć .

Bo jak coś do żarcia nie jest wcale się nie liczy ,nawet Bóg jak widać wie ,że matka dziwnym jest stworzeniem.

I od czasu do czasu (nie za często ,bo jej wejdzie w nawyk )ale jednak...

coś potrzebuje ...zeżreć .

To ten prezent co sprawiłam sobie sama na dzień matki za 20 złotych .

Już zwróciła wielokrotnie kapitał ,który w nią włożyłam ,

Świetna inwestycja ! może puścić ją na giełdę ?

ZNÓW ARTYKUŁ NAPISANY W NIEBO POSZEDŁ .BRZYDKI BYŁ?TO OD NOWA !

zaś traktował o ...ziemniakach ,które okazały się DAREM OD LOSU.Weszłam z rana w tego łana ...pachnie .Bosko .

Ciepły i bratkowy zapach ,mam wybitny węch .Widać ,że nie dopadł mnie covit 19 .Co ?ziemniaczane kwiaty !

wiecie ,kawał życia już przeżyłam ,jestem z tego pokolenia co ścigało ...stonkę w łanach ziemniaczanych ,

przemierzyłam ich hektary lecz pachnących ...nie spotkałam .Pachnieć pachną tylko ...coś bym ...zżarła .

Podkopałam...ni ma .Wiem !to ziemniak na kwiat cięty !

tego właśnie dnia obiecano mi ...rehabilitację !wiem ,niegrzecznie jest poganiać ,ale szybciej proszę Boga!

bo powinna w kwietniu być ,wtedy gdy mi zaczął się kręgosłup stabilizować.Robię sama co potrafię .

To ja jestem tą śmieszną panią ,która laskę nosi na ramionach .Nie pukajcie się na mój widok w czoło .

To nie ja zwariowałam .To świat zwariował .

tutaj jest następny dar .Biały łan tym razem .Pieczarek .Pod moim balkonem .Zbieram z okna .Są to schodzę -biorę .

Acha -przy okazji dementuję plotki ,że mam piękne kwiaty na balkonie .To...pietruszka .I koperek .I szczypiorek .

Jakoś tak ostatnio (nie wiem czemu )ŻARCIE MNIE PASJONUJE.

JAKIE CZASY TAKIE PASJE .To ma nazwę .Pajdokracja .Byście z demokracją nie zmylili -to szlachetny ustrój .

 

o ustrojach ,które nam panują jeszcze będzie .Mam nadzieję jednak zdążyć .MUSZĘ .Tyle ważnych spraw jeszcze mam do załatwienia...

jakich ?to akurat WIE Ksiądz Stanisław -na Drabinie w końcu jestem -nie ?to nie dar .Nabyłam .Drogą kupna .Za 5 złotych .

Płatki uszkodziłam w rozpacz wpadłam ,czyli czarną dziurę .Miałam nawet  je przykleić super glu ,tylko to byłoby jak z babą 

po wizycie u kosmetyczki .Czy ja jestem jakiś głupi chłop co się daje robić w konia ?

Szani ! z tyłu jest Twój Miś -głowę ma przykrytą bo jest upał .

Widzisz jak o Niego dbam ?

 

i już rozumiecie ,czemu MUSIAŁAM zainwestować tak ogromną sumę .Równowartość (prawie )dwóch bochenków chleba .

Ja pierdzielę ....

to jest także dar .Lecz nie od losu .Ja mu dałam .Oczy .Oczy dla Michała .

Przy okazji jedno ucho.Michał -takie imię ma ten kamień .

Czemu ?nie wiem-może to jest dla mnie lepiej ,że nie wiem ?

kiedyś ,dawno ,dawno temu elegancki był szalenie .

Uszy miał (oba )oczy ,fajkę nawet .Lecz...

przyjechał taki łotr .Na rowerze .I ...na moich oczach ...

wydłubał oczy michałowe .Widocznie mu się zdawało ,że już się napatrzył .

Teraz jemu się należą .Wiedział ,że go nie dogonię .Miał przewagę .Rower .

I tak Michał został ...ślepy na długachne lata .Bo ja zgodna jestem niesłychanie !

Chcesz by ślepy był ten Kamień oraz głuchy ?proszę bardzo ! aby rosłły przy ulicy chwasty a nie kwiaty ?

ja nie widzę przeszkód .

Aby u mnie zamiast orchidei perz z podagrycznikiem ?

cóż ...rzecz gustu ...jeśli to akurat was uszczęśliwi ...

bym nie miała Wnuka ?figa z makiem !

Wnuka zawsze będę miała -ZARAZ ZOBACZYCIE 

lecz na razie zobaczycie pokaz siły ,Demona ? nie ...serwerów .Nim o Wnuku zacznę pisać postanowiłam pierw ...

zrobić pilny przelew .I co zobaczyłam ? znikł...bank ...Milenium .

A ja głupia się dziwuję ,że moja strona znika,a tu może taka potęga także zniknąć.

BANK .świątynia .Siedziba teraźniejszego boga .Świętej mamony .

Mnie akurat to nie dziwi !Wcale !przez 2 lata przerabiałam .Bite 2 lata nie mogłam zrobić 

przelewu

przez internet .

I wszyscy ,wszyscy byli ...bezradni .Taka to potęga!!! w końcu ...

bank zmieniłam .

I....pomogło !

czyżby aktualny zagraniczny miał kapitał ?

tylko czasem znika gdy się dzieci dorwią do serwerów .