© 2009-2026 by GPIUTMD

 

moje sny...

w kwiatach kluczowy jest ...krzyż.

I on właśnie mi się śnił .Nie był w kwiatach .Był we wnętrzu dłoni .

 

czyjej nie opowiem ,reszty snu też nie .Lecz wymowny był na tyle ,że nie sposób się pomylić co oznaczał .Tylko by się spełnił 

SIĘ NIE ZGADZAM .

A z samego rana tego dnia Wołodymir Zełenski ogłosił w telewizji ,że chemicznej mają użyć broni (dziś -13 marca użyli )i na Ukrainę zgonić .

Tak w nawiasie -co też potrafi zrobić kacyk by kacykiem większym być ...

tylko mnie w całej rozciągłości się przypomniał sen -patrz poniżej .Szło w nim o belach kiru .Na Świętym Krzyżu .Spełniać się zaczyna ?

już mówiłam -to co kocham będę bronić do ostatniej kropli mięsa .To co miałam robić ?spakowałam swój węzełek ,pojechałam .

Szukać interwencji

omal omal a bym przypłaciła życiem .Diabeł nie lubi jak mu ktoś w garach miesza .

A tu wiosna ...żal umierać .Uratował mnie ...przypadek .A przypadków nie ma ...

źródełko u podnóża Góry .Sama osobiście weń wwaliłam 18 moich świętych wód .Z Lourd ,Fatimy ,Jerozolimy,Grabarki itd .Spoko .

W Wisłę ,Rabę i Kamienną też .Skąd wiedziałam ,że nadchodzi czas Apokalipsy ?nie wiem .

paszła...

i od razu mówię -to był najdziwniejszy pobyt w historii Naszej wspólnej .Tu mnie przeszedł dreszcz .Bo ...

historię MAMY wspólną .Oj mamy ...i to ja zatoczyłam koło .Co było dziwnego ?ciiisza ...

PRZERAŹLIWA CISZA.

Nie słyszałam nigdy takiej ciszy .Słychać było tylko szelest żmiji przesuwającej się po liściach z prawa 

Ni żywego ducha ,a pogoda piękna ,piątek ,wielki post i pod Górę iść powinny tłumy .

ŻADEN PTAK NIE ŚPIEWAŁ .Przecież wiosna u cholery i pogoda piękna .

Na dodatek tu ,w tym miejscu to zrobiło mi się nagle ...straszno 

czego strach dotyczył wiem .Pora przyszła by traktorię zmienić...przeznaczenia .Można zmienić .Możliwości zawsze kilka .Tutaj dodatkowo 

BYŁO TRZEBA 

po to właśnie był ten sen -o którym nic nie wiecie .Ba .Nie wie jeszcze nawet główny aktor tego snu .Na co było mi człowieka straszyć ?

sama to bym mogła co najwyżej w piętę się posmerać .Poleciałam po ratunek do Jezusa .Blisko był ...jak zawsze ...

ślicznie Go przystroił ktoś na śmierć .Poprosiłam .

niby o nic wielkiego .By nie spełnił się mój pierwszy sen .Z walentynek .Z 14 lutego .Czy Jezus nad nim się pochylić raczył nie wiedziałam .

WTEDY .

Bo zapadła jeszcze większa cisza o ile jeszcze było to możliwe .

I

lód .Obrzydliwy i grubachny pod stopami nagle .Ja ..nie wzięłam raków .No nie będę przecież paradować wiosną w rakach .

W adidasach moi mili .W adidasach .A trza było zostać .W chałupie .A nie diabłu w kotle mieszać .

teraz gdy to piszę jak widzicie mnie miesza .Bo jeśli Wam się zdaje ,że to był lód to jesteście w błędzie .Tam pobocze było !lód jest tu .

Na schodach do Nieba .Nie ma gdzie postawić nogi .W adidasach,w adidasach .SZKLANA GÓRA .Tylko jak Nas mit poucza tam na szczycie...

Rajska Jabłoń .Jabłka złote .I księżniczka i księżniczka.Tylko że po drodze ma być jeszcze smok i sokół .

Za smoka i sokoła w jednym robił ...telefon .Zadzwonił!!!w plecaku!!!trzeba było kije rzucić i ...odebrać na tej szklanej górze .

Sprawa była arcyważna .,,Co słychać ".Jak myślicie ?co słychać ?jeszcze żyję .I żyć ...MUSZĘ .

Załatwiłam wprawdzie w locie pierwszy sen ,ten z krzyżem na dłoni ale został jeszcze drugi 

Bele kiru .

Jak widzicie było strasznie ważne ,bym na Górę tę z intencją kasacji snu TEGO DNIA NIE DOSZŁA .

zaśby...doszłam ...idę przecież nie dla siebie.Walczyć o swą Miłość idę ! w tym przypadku na bałyku ,na czworakach ale dojdę .

Zresztą nie był  to lód pierwszy w tym miejscu i w moim życiu .Ten najstraszniejszy trwał od Emeryka ,mnie zaś...telefon się rozładował .

Równiesz byłam sama tak jak zawsze....

było warto .Właśnie wtedy na samiutkiej Górze spotkałam księdza Stanisława .Dzięki temu wiem ,że

INNY ŚWIAT JEST MOŻLIWY.

Tu tego dnia spotkałam pierwszych ludzi .Dwoje .Młodych na dodatek .Właśnie gotowali się by zejść Królewską Drogą .Samobójcy ?

Skierowałam ich na Drogę Zieloną .Chcecie wierzcie (lub nie wierzcie )lecz nie byli to pierwsi ludzie ,którym TUTAJ ocaliłam życie

ufff.Co za ulga .Stoi .Zdążyłam chyba .Pozostaje jeszcze sprawdzić,czy nie rezyduje tu wyłącznie w panterce żołnierz .

Czy jedyną zwiedzającą szare gołe ściany nie jest zabidzona dziennikarka .

PAMIĘTAJCIE !

TAKĄ MAMY PERSPEKTYWĘ JAK SIĘ W PORĘ NIE PALNIEMY .

W łeb kochani .

w łeb...

schody ...puste schody .Boski cud -te bez lodu .

Zdążyłam.!O co było panikować .Ano o to ,że prorocze sny są specyfiką mej rodziny od pokoleń trzech.

A w tym śnie od samej góry co parę metrów leżały fioletowe kule czegoś zwiniętego .A konkretnie wstążki fioletowej .

Oglądałam to od góry i wiedziałam ,że

WYSTARCZY JEDEN NIEOSTROŻNY RUCH .

Wtedy poleci w dół pierwsza kula ,walnie w drugą ,druga zaś w następną .

WSTĄŻKA SIĘ ROZWINIE -to nie były kłębuszki tylko BELE .I ta wstążka fioletowa wyścieli .

CAŁĄ KRÓLEWSKĄ DROGĘ .

Chadzał tędy Chrobry -kościół tu zbudował .Domniemywam ,że i Mieszko I .A Jagiełło to to miejsce wręcz umiłował .

Na kolanach tędy Sobie latał i popatrzcie jakie NAM piękne państwo stworzył .Jaką piękną zapoczątkował DYNASTIĘ .

Paru pomniejszych królów tędy też biegało ,stąd KRÓLEWSKA .Teraz wyścielona będzie na dodatek ,gdy poleci 

PIERWSZA BELA ,którą ktoś potrąci.Był 10 wrzesień 2021 roku ,widmo wojny było w strefie baśni .

Obudziłam się i pierwsza myśl :TO BYŁ KIR .W  tych belach ta wstążeczka fioletowa 

TO BYŁ KIR .

doszłam .JESTEM .Lecz

Bohaterowie są zmęczeni .Jak cholera .To do ściany ,żeby się zregenerować.Dopadłam resztką sił a tam ...

telefon .

jakiś Pan wcale mi nieznany mnie opiepsza ,że nie siedzę w domu ,skoro ON biznes do mnie ma ,lecz po górach sobie hasam .

Sory -nie wiedziałam ,że mam zostać w domu .Znowu .

z tej rozpaczy ,że znowu kogoś zawiodłam i nie stoję na baczność tam ,gdzie ON sobie życzy pomyliłam tropy .

Zamiast pędzić biegiem do Jezusa .Do Kaplicy Krzyża do...

Starej Wierzby Rosochatej sobie poszłam .

Sprawdzić ,czy na pewno aby jeszcze żyję .JA SIĘ Z NIĄ UTOŻSAMIAM .Nie wiem ,czy powinnam ,zapomniałam WAS zapytać . 

nie jest dobra to nowina ,solom w oku,ale żyję .Tak ,jqk Ukraina .

a po sobie na pamiątkę Wam zostawię całą masę bazi .Czyli kotków.

Już właściwie zostawiłam ,patrzę -słucham i mi rośnie serce .

PIĘKNA NAM WYROSŁA MŁODZIEŻ !

wzięłam gałązeczkę baziową sobie na pamiątkę i po schodach idąc słyszę cudny ptasząt śpiew .Mówisz -masz 

Chciałaś ptaszków to i są.

Tylko to nie było ptaszków stado .To był ...Człowiek .

JEDEN POJEDYNCZY CZŁOWIEK A TAK WIELE ZDZIAŁAĆ MOŻE .

Zawsze to powtarzam ,mam ogromny fart do najlepszych nauczycieli .

Żal ten koncert przerwać ,myślał ,że na tej Górze sam ,na mój widok powiedzial krótko i na temat 

PRZYSZŁAŚ

Jeśli gdzieś kiedyś powie Wam zamiast przywitania PRZYSZŁAŚ to oznacza ,że

JESTEŚCIE W DOMU

 

przysiedliśmy na malutką chwilę przy ścianie .Południowej .Aby naukowo ująć sprawę na wychodni południowej . Ale ...

ale tak naprawdę to na przyzbie .Tak jak małorolny chłop z małorolnym chłopem , który przed sekundą skończył żąć

ZŁOTY ŁAN.

przyznałam się ,że PRZYSZŁAM ,do Jezusa mam biznesy .Dwa .,tak ,jak wszyscy ,tak jak wszyscy " i...

zabrzmiało to cholernie smutno .Jezus bankomatem jest ?przyjdziesz to ci da ,nie to .....

sorki -nie jak wszyscy !miejsca są na świecie ,w których Boga dużo więcej ,łatwiej też Go można spotkać .

Samam jest przykładem , a spotkałam właśnie TU .Przez ,,przypadek ".W tłumie ludzi na dodatek .

A ponadto me biznesy nie są me .

Są WSZYSTKICH .Do pierwszego się przyznałam ,do drugiego NIE.Przecież wiem ,co by powiedział .

TRUDNE SPRAWY ZAWIERZAMY JEZUSOWI .

Tylko właśniechodzi o to ,żeby Jezus przetrwał .

TUTAJ 

a na razie jak widzicie są OTWARTE DRZWI .Jak otwarte zawsze wchodzę ...