a nie mówię-życie dziwne pisze scenariusze
nigdy bym nie przypuściła ,że lato z Michałem spędzę...
Archaniołem...
cóż...
każdy swoją ma via dolorosę...
trzeba trafu moja wypadła tu
łatwo mi nie było ,o co to to nie
kto pogodę dzisiaj widział wie.
Dodatkowo jeszcze to podeszwa mi odlazła w butach dwóch...
pójdę boso ,pójdę boso...
świat wyglądał tak mniej więcej...
Nie rozumiem.
Czemu słońca dwa?
teraz to mam iść za gwiazdą ?
bo dotychczas to za głosem szłam...
uuuf...
tutaj nic się nie zmieniło...
jest Emeryk...
Dziadzia...
drzwi do lasu...
no i jestem ja.
kamikadze?
ale doszły.
dziewczynka wprawdzie na barana -dobrze mieć barana .
Mnie nie dała Bozia jakoś...
nie...
Szaniś -może tak zmienimy nasze logo ?
Dąb był niezły ,ale gdy przyjrzymy się uważnie jednak się różnimy troszkę...
Popatrz -tu jest stara jodła oraz młody buk ,co Ty na to ?
i zrośnięte na wiek wieków tak ,jak my...
buk to nawet krzyż posiada identyczny jak Ty...
duży był i ciężki...
sam taki wybrałeś...
było to ogromnie wzruszające kiedy zasypiając Go trzymając w rączce...
nie rozstawałeś się z Nim ni na chwilę...
jak ja z połową Twego serca teraz.
Skąd wiedziałeś wtedy jakie nam wypadnie unieść krzyże ?
Damy radę!
Koniec końców jest nas przecież serca dwa...
a w jednym...
i niewielka to pociecha ,że ktoś kiedyś za to beknie.
Bo na całym świecie nie ma większej zbrodni niż...
zabić Miłość
ciekawostka.
Dopiero dziś dotarło do mnie.
JAK TY STRASZNIE SIĘ MUSIAŁEŚ BAĆ...
zapach...
pierwszy raz poczułam tu.Całkiem nowy ,nigdy go nie czułam w życiu,a mam węch jak pies myśliwski .
Przeciekawa kompozycja ,ale miła...
zaś tę kępę buków to od zawsze kocham...
zawsze przy niej myślę -też bym chciała tak
a to co ?
tylu słońc na raz to ja jeszcze nie widziałam...
upadł...
drugi raz...
ale podniósł się i dalej szedł...
gdzie ?
na śmierć !
Ważne jest by wstać i iść...
czy dojdziemy oraz gdzie mniej ważne jest...
najważniejsze
wstać i iść...
na ten grób dałam to ,co miałam...
zawsze daję
też na plecach niosę krzyż...
wiem jak ciężko...
lecz uwaga !
jakakolwiek agresja na Gwiezdne Dzieci kończy się fatalnie dla agresora a wspaniale dla Gwiezdnego.
że posłużę się przykładem.
Patrzcie tylko na tego tu .
Przegrał !
Sromotną klęskę poniósł w walce z diabłami .
Leży pokonany .
Pokonany ?
On w tej chwili groźny jest jak anakonda...
On zabiera dręczycielom ...światło...
rośnie w światło...
dręczyciele zapadają w ...ciemność...
Morał :
nie podnoście łapy na Gwiezdnego !
Nigdy !
co tak łypiesz na mnie okiem Ty tam z Góry ?
no już chyba zrozumiałam...
tak w nawiasie -psińco warta taka wiara ,którą aż zrozumieć trzeba ale tak mi dałeś to tak mam...
kiedy ?
nooo od wczoraj od 29 października
czyli...
odkąd noszę...no...na piersi...
lewej.
Kamyk z Góry Tabor
Góry Przemienienia.
Taka bowiem jest MOC GÓR
Dzięki Pani Ambasador !
By zrozumieć jest potrzebny zapłon ,aby odpaliła świeca...
Odnalazłam go w posadzce w Kaplicy Krzyża krok od TEGO MIEJSCA...
tyle razy tutaj byłam a go nie dostrzegłam....
ile razy jest tak w naszym życiu ,po czymś łazimy ,coś depczemy ale...
tego nie widzimy...
i ten zapach...
znowu...
trzynastego września dwa miesiące wcześniej byłam tu w fiolecie...
oraz -wstyd się przyznać...
byłam organami...
TERAZ WIEM JAK PACHNIE ŚWIĘTY KRZYŻ
tu również powstała RODZINA
jej inspiratorem ...Czarna Madonna...
trzeba trafu ,że w kieszeni miałam Dziadzi prezent -kamyk do Rodziny...
Skamieniały ...nie...nie amonit tak jak tu ...
małż...
z kamienia...
i to taki ,którego nie ma nawet w internecie...
czy potraficie wyobrazić Sobie coś czego nie ma w internecie ?
a widzicie.
A MY mamy...
liczy Sobie...
któż to wie ?
może nawet miliardy lat?
i dlatego nosi nazwę WSZECHŚWIAT
część RODZINY..
mamy koligacje -nie?
Dziadzia -dzięki !
.
wychodzenie stąd to zawsze jest przeżycie...
no popatrzcie sami...
komentarz ?
ale jaki ?
Ryba wszak to symbol aż zbyt czytelny...
Lecz...
to już nie jest symbol...
ktoś tu przybył osobiście ,na dodatek pozwolił zrobić Sobie zdjęcie...
był to bowiem ważny dzień...
przypominam :
Ewelinka podąża Jego śladami po uliczkach Jerozolimy starej ,ja to samo robię tu .
Na Królewskiej Drodze...
Zaś chwilę wcześniej uzyskałam JEGO AKCEPTACJĘ DLA RODZINY...
Ewelinka również ją dostała..
na Górze Błogosławieństw !
aż mnie przeszły ciarki lecz to prawda .
tak dla porządku:
jest 24 październik godzina 13 50
ciekawe co też robiła w tej godzinie nasza Ambasador w Jerozolimie...
tak oto Rodzina stała się faktem.
Jest.
Była już 25 września ,ale wtedy składała się tylko z serca...
wielkiego serca z chryzokoli...
nomen -omen chryzokola strasznie jest podzielna ,rozsypuje się na milion serc...
dużo ludzi ma już jej kawałki...
i szanujcie bo kawałek tego serca jest na Górze Błogosławieństw w Ziemi Świętej oraz tu...
to dopiero koligacje są rodzinne..,
zaś dziś...
dziś -pierwszego listopada o godzinie piątej rano dołączyło do niej...
Moje Miasto...
Całe
Strasznie liczna to już jest Rodzina...
rodzina serc