© 2009-2026 by GPIUTMD

tytuł to wymyślił Szani.

Powiedział w lipcu tego roku ,,w ostatnie moje święta"

pogubiłam się w temacie ,bo ostatnie znaczy kiedy ?

wyjaśnił krótko ,,,ostatnie moje były wtedy ,kiedy byłem z ukochaną babcią"

jak widzicie niezła była to impreza...

jak widzicie były placki...

zaś po minie sądząc nie najgorsze chyba -nie ?

i choinka...

i prezenty ,i prezenty...

pamiętacie pewnie ten wózeczek sławny ,który straszył całe miasto?

bo nieludzko skrzypiał ,był bez kół.

W końcu skasowała go Ewelinka.

Ten wózeczek oraz sterta ciarup to dostałam...jako wiano.

Na pogodną długą starość...

matkę złapał rak.

To trzeba wystawić ją za drzwi.

tyle szczęścia i radości...

fe

jakież to nieeleganckie...

prosto gmin...

gdzie tam radość na salony wnieść

wiesz mały-ja tu czegoś nie rozumiem -nie ?

nie rozumiem otóż czemu im się zdaje ,że tę zdechłą żabę od początku aż do końca ich

to zjeść mamy my .