popatrz babcia jakie piękne .
Pokazano nam jak szlifuje się kamienie aby z nich wydobyć jak najwięcej piękna .
W tej sytuacji zawsze mi się przypomina sen...
z grudnia 2015 roku .
Ze skarpy piachu wydłubałam krzemień wielki ,dwie połowy .
Piękny był ,że hej ! Różowo -fioletowy ,bił od niego blask .Jedną część ofiarowałam komuś -ze mną kopał to niech ma .
Moją część postanowiłam zrobić piękniejszą jeszcze .
Wzięłam czerwoną glinę i nią polerowałam znojnie.
Efekt przerósł mnie.
Właściciel drugiej połowy spytał zdumiony ,,jak ty to zrobiłaś"
normalnie-wcierając glinę i polerując.
Myślę sobie ,że życie całe szlifuję kamienie...
Mamy taki lecz o wiele ,wiele większy .
To nasz INNY ŚWIAT .
Pan powiedział ,że porysowany.
Bo ma są historię -bardzo długą ,rysy ktoś specjalnie zrobił .
Oczywiście Pan ma rację -od kamieni ...no...porysowanych i z historią wiejcie tam ,gdzie pieprz z wanilią .
Lecz...babcia dała radę .
Nie do wiary ,lecz...sam do mnie przyszedł .
Sądzę że powinien z Niego wielki być pożytek .
Dla historii świata...
Gosia z nogą .
Nieswoją .
Jeszcze...
babcia...
ale świat jest piękny...
no wiadomo...
nasz...
,,czy ja mogę Go przytulić "
nie dasz rady Szaniś ale głaskać oczywiście ...
co się cieszysz kwarcu ?
aaa rozumiem powód tej radości .
Cieszysz się ,że nam się trafił
TAKI WNUK
babcia jak na ,,dzidzię -grzyb " przystało to na amen nam utknęła w różowościach.
Taki gust wyrabia się na starość...
bo w młodości różu nie trawiłam nawet w majtkach.
Grom przyszedł uderzyć nie w Muzeum Minerałów.
w małym kiosku wyżej .
nigdy nie wiemy kiedy i gdzie miłość nas dopadnie...
morion
całkiem poza zasięgiem tak ,że miłość platoniczna będzie .
Ale mam...
fotografie...
.