© 2009-2026 by GPIUTMD

Starachowice to na szczęście nie  w egypcie leżą ,tutaj mamy lot do babci .

A skrzydełka gdzie ? 

i od razu powitalna flaszka 

to dopiero jest odtrutka -mieszanka z 15 świętych źródeł a wydudlił tego...

dość powiedzieć ,że i na targ poszedł z flaszką .

Tą!

I co teraz zrobią z nim rodzice ?

Oba serca w ładowarce  .

same świecą...

Przyszedł czas na lany poniedziałek .

Że środa ?

ale kto by się kalendarzem przejmował -ma być śmiesznie. 

Były jaja .

Szaniś mokry .

Dobrze ,że go utulił Edek .

 

A nazajutrz bladym świtem na targ .

Będę pamiętała długo .

Bo zdarzyło mi się pierwszy raz mieć przy boku kogoś ...uważnego .

A na targu nigdy nie był. 

 

za to był

motyl

między nami...