Rzecz się działa dwa tygodnie temu .
Postanowiłam nieodwołalnie oraz ostatecznie ,że...umyję okno .
Rozłożywszy na dogodne raty -do pomocy jakoś nikt się nie pcha .
Okazało się ,że przy pierwszej racie od razu znalazłam się pod planem .
Na to zadzwoniła wnusia i ...mi dała dobrą radę.
Kiedy człowiek jest niesprawny dobre rady są bezcenne.
,,Idź na jogę babciu"
zamiast ?
Joga...
rozmarzyłam się...
joga była moim życiem od 2000 roku
codziennym .
Zaś skończyła się...zapaleniem staw .
Biodrowych.
Drugim.
Stawy również były dwa lecz jeden lepiej się rymuje .
To było właśnie to zapalenie staw o którym już pisałam ,na nim będąc
(na tym zapaleniu staw)
poznałam we w Krakowie na Światowych Dniach Młodzieży mojego nowego Guru .
Ojca Bergoglio.
Który przybrał Sobie imię FRANCISZEK .
Nie pomnę ale chyba pierwszy no bo kto by chciał być Franciszkiem Świętym?
Co w nagrodę za te 17 lat ?
Dokór Podwiak (znacie) mi powiedział ,że nigdy w Swej karierze medycznej nie spotkał kręgosłupa w tak złym stanie
z taką dobrą ruchomością.
BYŁO WARTO SPĘDZIĆ 17 LAT NA ASANACH.
Zaś przywitał mnie na tej odrodzonej jodze...wózek inwalidzki .
To oznacza ,że trafiłam w odpowiednie miejsce.
Są!
Są jogini...
tylko czemu jeden na siedząco ?
uf-już się spionizował .
Aaa-rozumiem -ćwiczy z podporami .
W tym momencie spłynęła na mnie iluminacja .
Bo na jodze to się może zdarzyć .
To jest tak jak z moimi liliami ,aby z chwastów się wygmerać muszą STAĆ Z PODPORAMI
Tak pięknie by mogło być...
a nie było...
bo ???
OMINĘLI
poszli dalej
państwo joginostwo jak natychmiast to nazwałam
z delikatności jak to mi wytłumaczyła Gosia
byli delikatni
nikt nie podeptał
Ludzie!
Czy Wam nigdy się nie zdarza włączać telewizora w niedzielę o 12 ?
To polecam!
Mówił przecież tydzień temu .
JEŚLI OMIJACIE TEGO ,KTÓRY LEŻY TO TO OZNACZA WYŁĄCZNIE JEDNO
ŻE MACIE LODOWE SERCE
nie zaś ,że jesteście delikatni!!!
drugi zaś ,Nasz ,w tę niedzielę dla odmiany :
MIŁOWAĆ INNYCH MOŻNA TYLKO WTEDY GDY MIŁUJE SIĘ BOGA
tylko kto z Nas chce miłować?
każdy chce być miłowany .
Nie uwierzę że Ich serca z lodu .
Może tylko śpią ?
Sorki ale ja Go nie zostawię .
Ale (nie wyglądam =wiem)także bywam delikatna .Po prostu się nie ujawnię.
Plan mi prawie wyszedł .Byłam z Nim z pół godziny z odległości pół kroku -nawet mnie nie zauważył .
Tak okrutnie był skoncentrowany na Swym każdym ruchu...
a tu wózek tak daleko...
będę pamiętała każdy jego krok,,,
pozostałabym na zawsze duchem gdyby nie niezasznurowane adidasy i krawężnik .
Tu mnie oblał zimny pot ,uświadomiłam sobie swą bezradność.
Przecież jednoręczna jestem -jedną ręką nie utrzymam gdyby coś się wydarzyło...
Tu musiałam użyć wsparcia dobrym słowem.
JESTEM Z TOBĄ CAŁY CZAS ,JEST NAS DWOJE.
Polecam.
On nie może chodzić ,moja ręka to atrapa lecz we dwoje stanowimy przecież komplet .
W ten sposób poznałam najdzielniejszego człowieka w całym swoim życiu...
Czemu nie przychodzisz na tę jogę ?
Jest nas dwoje .
Damy radę...
Widzisz Bracie -gdyby nie te 17 lat jogi ja również bym nie chodziła .
Dawno ,dawno temu...
To jest zresztą główny zarzut przeciwko mnie .
Chodzę!
Na wycieczki piesze .
No bo jak się człowiek bardzo uprze nawet tego może mi zazdrościć.
Nie wiem czy nam się zdarzy spotkać po raz drugi ,dlatego -sory -tu napiszę .
To co mi powiedział Szani (to jest taki ,,mały chłopczyk")gdy pistolet wręczał srebrny .
WALCZ
DALEJ WALCZ O SWOJE ŻYCIE
zaś Was -sory-lecz opuścić muszę...
znów się przenieść w ,,Moje Wędrowanie"
w ,,Najpiękniejszą wycieczkę w moim życiu".
Bo tak właśnie jest u neptuników ,gdy uryczą się po pas ,do efektu usmarkania to się zresetować muszą .
Uciec .
Jedni w alkohol ,inni w narkotyki ,ja Wam będę uciekała w ,,Moje wędrowanie"
JESZCZE TU POWRÓCĘ!
Wróciłam -nie wiem na jak długo .
Patrzcie ,tutaj macie obrazowo -no graficznie znaczy przedstawione dwie postawy .
Jeden walczy o życie.
Drugi z życiem .
A Wy ?
zaś dziś ,27 lipca -no sobota przecież powiedział:
dziękuję .
Mi dziękuję ?
Krzysiu -MY CI DZIĘKUJEMY.
Bo?
dzięki Tobie wiemy ,że :
NIE MA JA
NIE MA JEST NAS DWOJE .
ŻE JESTEŚMY MY!!!
WSZYSCY MY.
i w ten oto sposób nam się stworzyła grupa...
zaś o jodze dalej będzie .
No widzicie sami -dobra jest na wszystko !!!
a ludzie w naszym życiu pojawiają się...
znikają...
tak ,jak meteory...
ale jeśli któryś z nich powie ,,idź na jogę babciu "to...
to sobie pójdę ...