Może pamiętacie ,pierwszy raz na jogę poszłam za namową Gosi zamiast okno myć.
Nie szło !
przypominam iż ćwiczyłam co dnia lata 2000-2017 i
doskonale wiem ,co potrafiłam .
Tu ,w tym miejscu podziękuję może mego stanu nooo ...autorom
biedacy....
oczywiście wiecie -JUŻ WIECIE że za to przyjdzie wam zapłacić
takie są wszechświata prawa zaś pretensje to nie do mnie lecz do siebie .
NIE JA TE PRAWA USTANAWIAŁAM.
Zaś dziękuję bo kaleką bywszy to doznałam tyle dobra ...
no do rzeczy ochotnicka -znowu rozkminiacie .
Może On -mogę ja.
Ochotnicka weź się w garść .
JAK NIE MOGIEM ZNACZY MUSZEM .
Pani Beatka (pozdrawiam)ze mną ma krzyż pański .
Krzysiu !
Popatrz .
Stałeś się ikoną jogi.
We w Starachowicach.
Mogę śmiało o Nim pisać ,bo wyjechał .
NA KAJAKI !!!
Przypominam -On ma ręce zdrowe .
A ja nogi .
I DLATEGO MA RODZINO BĘDĘ CHODZIĆ !
Dokąd mogę oczywiście .
Podpowiadam :
może nóżki by przetrącić ?