Mrowisko.
To jest przykład społeczności.
Każda mrówka zwija się jak mrówka dla wspólnego dobra.
A my?
Niech no ktoś spróbuje ,zaraz w łeb dostanie .
Bo jak ktoś coś robi to od razu widać ,że my zbijamy bąki...
jakie dobro wspólne ?
He ?
stary pień...
patrzcie tylko jaką otoczony jest estymą...
a my ?
w nocy dzisiaj znów świeciły gwiazdy...
i był księżyc...
dobrze jest tak sobie leżeć...
patrzeć....
stamtąd przyszłam i tam pójdę ,nawet nie zadzieram głowy ,widzę wszystko....
rano zaś gdy wstanę taki widok....
ważne myślę sobie gdzie człowiek jest zakorzeniony...
gdzie ma dziuplę swą.
Za życia -bo po śmierci chyba mniej.
Czasem zaś to tak się zdarza ,że...
nas już nie ma a korzenie...jeszcze są...
Przedstawiam :
to mój nowy dąb.
W miejsce tego ,który usechł...
to było tuż po ślubie mojej córki...
tyle szczęścia a tu usechł dąb...
ile gówna trzeba mieć na sobie ,żeby usechł dąb ?
wtedy nie wiedziałam ,dziś i owszem .
Mam nadzieję -ten przeżyje mnie .
Tak ,tak -jestem właśnie w lesie tym ,który ongiś tak kochałam ,później zapomniałam...
Nadal kocham.
Bo prawdziwa miłość nie przemija.
Nigdy !
Gdy spotkacie kogoś po 1000 latach i okaże się ,że kochacie ...
nadal
to oznacza ,że to Miłość.
Po tym ją poznacie...
Wszystko inne zaś to miętolenie tylko .
Było...
(p.s.-bycza głowa we w konarach to jest moje logo i oznacza,,własność byka"
czyli moja ,jestem Byk.Tak swój rewir znaczę...)
Fałszywki !
A białe !
No cóż -nie wszystko białe to od razu boskie ,sromotniczek również biały...
Coś takiego się nazywa ,,diabeł w ornat i na mszę dzwoni".
Zaś najgorsze w tym ,że inni ...wierzą .
Młodzi ludzie bez doświadczeń żadnych...
To była właśnie moja ostatnia wizyta na you tube,na łopatki mnie rozłożyła panienka jedna nawet ładna ,która...
uwaga ,uwaga
wstrząsające odkrycie poczyniła.
Jest bogiem.
Wiecie -poczucie humoru to ja mam jak stąd do Wąchocka ,ale bez przesady.
Lecz wyznawców miała sporo.
Tych co myślą ,że znaleźć Boga to jest tak ,jak hot doga zeżreć gdzieś na dworcu...
otóż ta panienka -bóg to modlitwę wymyśliła nawet.
Seks.
To się dziwić ,że wyznawców dużo...
otóż gdy się modli to coś jej się otwiera -chyba (?)to korony czakra jest.
Nie sprawdzę...
no...nie wejdę tam za nic ,bo ze śmiechu mogę pęc.
Nawet nie potrafię wyobrazić sobie co panienka ta wyprawia gdy się modli ,jeśli to faktycznie jest korony czakra ...
lecz te modły to nie są skuteczne chyba -parę takich pobożnisiów to ja nawet znałam-jakoś nie zauważyłam aby byli święci...
Może nie ta czakra im się otwierała...
Zaś Jezus na pustynię szedł...
i pościł...
dni czterdzieści...
znacznie trudniej -nie ?
No do rzeczy ochotnicka.
Tu prawdziwki mamy.
Mało białe ?
Prawda niekoniecznie musi się farbować by zanęcić !
co tu mamy ?
oczywiście łez wyciskacz.
Kania bowiem to jest ciepłolubny grzyb...
Zaś mamy -dla porządku przypominam po połowie listopada...
i jest zimno jak cholera.
Gdy spotkacie kiedyś w lesie wariatkę starą co okręca kanie w szalik
to to będę ja.
Gdy Wam powiem zaś ,że czuję się jak kania po połowie listopada to będziecie wiedzieć jak?
No!
To miało być dokładnie właśnie tak!
Biało!
Pięknie!
i we dwoje !Ramię w ramię...
ja ta mala,mala ,mala...
i tak sobie w miejscu stać...
a na starość się rozlecieć.
A co dałeś ?
Co Ci wyszło?
cooo?bo nie dosłyszę jakoś .
Mówisz ,że dokładnie jest tak chciałam?
Że mi dałeś największą miłość świata?
Sorki Boże ,ale w małych chłopcach nie gustuję jakoś...
To miał być chłop!
Chłop jak mój dąb!
Totem na nim bym zawiesiła...
Byczy.
Miał mieć wielkie serce ,a tu co?
Chłopczyk mały ,a ta duża znowu ja?
Znów Ci Boże wyszło nie tak ,nie tak ,nie tak...
Dobra ,dobra -dałeś -znaczy dla mnie to najlepsze .
Ale
namaluję teraz...nooo to samo .
Tylko dam korektę drobną...
chcę i to i to !
Że za dużo ?
Zawsze jak pamiętasz chciałam dużo i nie odstąpiłam ni o krok.
Lepiej zginąć .
Morał :
DOKŁADNIE I ZE SZCZEGÓŁAMI PRECYZUJCIE TO ,CO CHCECIE BO...DOSTANIECIE.
A co będzie jak nie przyjmą reklamacji ?
O żesz ty Mojżesz...
to idziemy do Kanaan...
Rajska Jabłoń...
nie będę się rozpisywała -każdy wie...
tak dla porządku tylko :
na samiutkiej Górze to wiadomo...
po prawicy niżej też...
i centralnie prawie w środku też .
Lecz się zajmę tymi ,co na dole samym .
Sory -muszę by wyjaśnić rzecz.
Zajmiemy się ...zgniłkami .
Biedacy !
Czy jest dla nich ratunek ?
Ano jest !
Przeanalizować .
Przyznać się do winy własnej i...
pokajać
lecz...
zgniłki na to nie stać .
No bo są zgniłkami .
Wedle moich obserwacji to w tej nacji głównie są ci ,którzy modlą się przez seks i mamonę .
Co robimy z nimi ?
Zostawiamy !
Możemy im współczuć ,nawet kochać -gorzej mają niż te kanie ,lecz :
do Kanaan nie zabieramy .
Ze zgnilizną własną muszą się uporać sami...
Ewa-Matka Bruna ,oraz wszystkich mam okazała się psia matka także...
tak ,jak ja...
ten w bandance to światowiec -przybył do Nas z Czarnogóry...
Ma najpiękniejsze oczy świata -tytoniowe jak miał UFO...
No widzicie sami ,że robimy się światowi -coraz większy zasięg mamy...
zaś tam ,w dali sinej hen macha do Nas łapką Krzyś i Jego Tata....
Panie Prezydencie!
Nawet gdyby -nie daj Boże-nie było takiego miasta należałoby je wymyślić....
to dopiero pas startowy...
z ludzkich serc...
Europa wspólna ?
Ależ ona dla Nas tu -na dole mitem.
Może by tak od małego zacząć ?
Może by tak tu -na dole zacząć najpierw tworzyć...wspólny dom ?
Wiem ,wiem...
Globalna wieś .
Informatyzacja ,cyfryzacja ,czipy ,drony...
A dało szczęście?
Ano ...
Szczęście bowiem to jest serce ,które bije tuż przy drugim sercu...
Jak u Ewy i u Bruna...
Szczęście to jest przywieść tutaj bezpańskiego psa...
z Czarnogóry...
Aby tu-właśnie tu znalazł dom...
I w ten sposób Was namawiam do powrotu do epoki plemiennej.
Ale i tak nie jest najgorzej.
Ja w epoce kamienia łupanego aktualnie.
Zaś podobno ewolucja to do przodu ?
Jaki przód na litość Boską jak :
zyskaliśmy moc zabawek mechanicznych a stracili...
Serce
co to? aaa -rozumiem -prezent .
Bucik.
Że zielony może dobrze ,lecz dziurawy....
mało elegancki ...
i dlaczego jeden ?
No ...to znaczy mam iść dalej?
Lecz już mi się ...nie chce.
Nie wymawiam ,ale idę ciurkiem od 28 lat ,teraz na dodatek to nie sama jeszcze ,no bo rację Szaniś miał ,że...
będziemy mieli dużo dzieci...
tyle ,ile na tej lipie kwiatów...
tyle ile na tej lipie pszczół ?
to ostatnia była lipa tego lata...
białego lata...
świętokrzyskiego lata...
Jak ona pachniała...
Zaś zaczęło się to białe lato białą czaplą ,zaś skończyło...białą kanią...
Strasznie było ważne to białe lato...
teraz jak rozumiem znów mam dalej iść ?
Wiem !
Kapelusz sobie kupię ,też zielony ,będzie elegancko i na łeb nie będzie kapać w drodze .
Tylko skąd ten obłęd w oczach ?a entuzjazm gdzie ?
dobra ,dobra...
idę przecież...
Lecz ...
Rajską Jabłoń zamieniamy -na tę !
Bo podwójna -będzie lżej .
Zgniłka na niej nie uświadczy ani sztuki.
No przecież nie mogę przez czterdzieści lat walczyć ze zgniłkami -nie ?
a Ty ...
prowadź...
cooo ?
otworzyła mi się korony czakra ?
lecz się nie modliłam przecież ?
Wiem ,wiem -to chyba będzie aureolka ...
tylko chyba ciasna deczko bo mnie wczoraj strasznie rąbał łeb .
Dobra ,dobra...
idę
w jednym dziurawym bucie -za to zielonym...
w kapeluszu ...
i za ciasnej aureolce...
Bo nieważne są szczegóły...
WAŻNY JEST KIERUNEK