Dziś spotkałam Krzysia.
Pamiętacie może Krzysia z bloga?
,,jedna stokrotka,druga jedna stokrotka'.
To najlepszy chyba pretekst aby zacząć GWIEZDNE DZIECI.
Bowiem Krzyś to przykład żywy tego ,który przybył tutaj prosto z gwiazd...
Orion ?Wega ?Andromeda ?
Jakież to znaczenie ma?
I wpadliśmy w swe ramiona tak ,jak w studnię...
,,to ty ?tak ,to ja...
pierwsza cecha charakterystyczna tych z gwiazd-rozpoznają się natychmiast niezależnie od wieku .
Mój Szani mnie wywęszył niedługo po narodzeniu.
Bo tym z gwiazd nawet mowa niepotrzebna bo do czego ?
Jak i tak od pieluch wiedzą wszystko...
co za noc...
co za noc 25 wrzesień 2018...
gdzieś wybuchła supernowa?
bo my z gwiazd to nie śpimy nocą...
my wracamy...tam gdzie dom...
a tam...pracujemy....
rozstrzygamy setki spraw.
Jedna kiedyś tydzień mi zajęła.
no pomyślcie -siedem nocy...
i nie dziwcie się ,że mówię obrazami...
Tam do mnie tak mówią też.
Czasem słownie ,ale wolę obraz.
Bo jest bardziej obrazowy słowa...można różnie interpretować...
nocne życie...
a mężczyźni ?
hmmm
tak jak większość ludzi są zbyt nisko wibracyjni...
zresztą...kto by chciał aby mu zasłonięto księżyc ?
po czym poznajemy gwiezdnych ?
nooo po oczach...
oczach ,które widziały Boga ...
Święty Krzyż.
Tak wyglądał wczoraj 25 września 2018.Trzy minuty wcześniej byłam jeszcze w Kaplicy Krzyża.Zaś pół godziny wcześniej...padał śnieg.
Zawsze (za wyjątkiem jednym) tak wygląda kiedy stąd wychodzę.Ale wcześniej ,przed przyjazdem to jest Sarajewo.Też opiszę ,gdy go będę opisywać .
Świętokrzyskie lato bo...
bo się krzywda straszna dzieje...
Gwiezdnemu na dodatek!
Zaś my -co tu kryć -gdy się krzywda komuś dzieje -komukolwiek- to nie musi być akurat nasz ,czyli z gwiazd ,to...
ruszamy w bój .
I walczymy!
Aż do krwi ostatniej .
I...zwyciężamy !
Bo to właśnie determinacja robi .
Skrzywdzić kogoś przy nas ?
Nooo...nie radzę...
Tak zaś wyglądało Niebko ,gdy schodziłam Moją Drogą...
to dlatego właśnie TU przychodzę...
akceptację czuję oraz wsparcie...
lecz o Niebku i tym zdjęciu jeszcze będzie ,będzie ,będzie...
teraz jest o Gwiezdnych Dzieciach.
Oczy...
no oceńcie sami,czy ktoś widział aby dziecko miało TAKIE oczy...
ponoć są obrazem duszy...
Aniołeczki słodkie...
lepiej by Was to nie zwiodło...
One...
walczą.
Walczą cały czas ,dzień i noc ,nieustannie.
Bez znaczenia -na kolanach ...zali mieczem...
PO TO WŁAŚNIE TU PRZYBYŁY
o co?
O INNY ŚWIAT...
DLA INNYCH...
aby nie pomylić pojęć-ten co walczy o z basenem willę oraz własną furę przyodzianą w skórę to nie z naszej galaktyki...
zupełnie...
mówią o nich...
INDYGO DZIECI...
KRYSZTAŁOWE...
I TĘCZOWE...
na pierwszy rzut oka nie rozróżni -ale jakie to ma znaczenie?
zresztą...One także ewoluują...
no...przechodzą na wyższy poziom -jakby to powiedział Szani.
Otóż te cudowne-ja je nazywam GWIEZDNE DZIECI-bo nie z tego świata -doskonale wiedzą o co tak naprawdę w życiu chodzi...
Nie kupujcie im zabawek mechanicznych bo je mają w dupie!
to był znów z Szaniego cytat.
Nie wywoźcie ICH na weckend do lądynu-też to mają w dupie.
Dajcie...MIŁOŚĆ.
Zabolało?
Sorki.
Lecz mówiłam wcześniej -nie?
lecz powtórzę,bo mi chyba nie wierzycie ?
TARCZA DZIAŁA.OD 18 WRZEŚNIA.NA OKRĄGŁO.CAŁĄ CAŁĄ DOBĘ
A zadanie to ma jedno tylko:
ODBIJAĆ ZŁO I JE WRACAĆ DO NADAWCY.
I UPRZEDZAM
sorki 2
jest niezniszczalna...
żadne czerwone kamienie ni beatki jej nie zmogą...
diabły?
sorki 3 także nie!
myślicie ,że dlaczego powstawała przeszło miesiąc ?
bo nie chciałam zrobić gniota !