Już pisałam kiedyś ,dawno temu ,czyli drzewiej,w Naszym Mieście dzieci się szanuje przeogromnie .
Kiedyś aż się popłakałam gdy zobaczyłam jak o 8 rano są prowadzane do przedszkola.
Ze z miłością ,czułością i pietyzmem.No to świętujemy zaś okazje mamy trzy ,w porywach nawet więcej.
Wyjdą w praniu -mam nadzieję...
No!
Są nasi ,czyli moi
dymareczka także dymi ,ale kieszonkowa jakaś...
i spotkanie na najwyższym szczeblu...
dobrze ,że mam zaspokojony głód...
historyków...
mogę (jak to dziecko)
zająć się...
balonami...
a dziewczynka jedna trzy na raz niosła...
farciara...
te dzieweczki grabie niosą...
siano latoś obrodziło...
tu jest stoisko z bronią .
A to Szaniś by się...
ucieszył
tu nakrycia głowy .
Lecz przewiewne jakieś .
Najpiękniejsze to różowe...
ze z oczami....
Są i Nasi ...
ze z plackami...
Swoim nie odmówię.
Później płaczę ,że nabieram ciała .Wszystko przez sąsiadkę bo przychodzi co dnia z talerzami i...
,,ja nie jestem dobra ,tylko nie chcę utyć ani mieć cukrzycy"
to bliźniemu nie odmówię przecież...
tak jak swoim .
Drogie Dziatki!
Wy nie walcie piwa ,bo od piwa także rośnie brzuch....
a nie lepie jest wyskoczyć tak jak my
na
jedną mineralną .
Stoiska konkursowe.
A ta Pani Swoje zjada...
no to czym nas poczęstuje ?
Oooo!
tu pinknęłam sobie piękną focię...
i na każde święta i niedzielę będę stawiać ją na stole ...
tylko zrobił mi się problem mały .
Jaka jest etymologia ,noo,źródłosłów Kałkowianek ?
ale najważniejsze to w tym święcie były dzieci.
piękne...
i tęczowe.
Tę dzieweczkę to ja znam!
to jest dama z gronostajem.
a tych dzieci było całe mnóstwo....
Jak widzicie do tego zdjęcia to podchodzę jak do jeża.
Co podejdę to omijam .
Dziś nareszcie na odwagę się zdobyłam ...
bo?
bo postanowiłam samozwańczo całkiem ogłosić tę dziewczynkę
WZORCEM SZCZĘŚCIA
który będzie leżał w mieście Starachowice
a Starachowice znowu leżą u stóp Białej Góry.
Wykrztusiłam z siebie wreszcie a Wy patrzcie i się uczcie.
MACIE TAK WYGLĄDAĆ
tu już zmierzch nadchodzi...
te bliźniaczki już przywdziały stroje wieczorowe .
Po czym poznać ,że bliźniaczki?
nooo po uszach .
Przecież jednakowe .
O litości !
kto startuje z tego dachu ,na dodatek mieczem macha?
Racja !
Zapomniałam naśmierć ,że prócz Święta Dziecka jest to także Jarmark u Starzecha ,który kiedyś ,drzewiej nam założył Miasto .
A ten jarmark to patronat ma .
Niebieski !
A tu ...widzę ciemność ,widzę ciemność ,widzę ciemność .
Pora lecieć...
by się przebrać...
wieczorowo .
Przystroiłam się na biało cała ,schodzę ze z tych schodów chwały ,z których schodził wcześniej krakowiaczek jeden ,zaś pod górę ,po tych schodach dyma Adaś...
Nasz poeta.
i powiada,,yyyy...jak do kościoła...
Podniósł mnie na duchu strasznie ,a tu stoi przy barierce pan dekutko zanietrzeźwiony .
Głośno krzyczy ,,coś pani wypadło ,nie wiem pampers czy wręcz olłejs "
Patrzę a nie widzę ale widzi On.
Król jest nagi ,niekoniecznie zawsze widzimy to samo.
Pampers -powiedziałam nonszalancko .
Poszłam dalej....
Śpiewać będzie jakaś Sarsa .
Co to salsa wiem ,Sarsa nie ,ale co mi szkodzi się dowiedzieć ?
No !
Już mi się podoba ,bo patrzy wysoko ,tylko Ona nie wiem czemu to gitarą się podpiera....
te balony to trójkącik jakiś utworzyły....
wielokącik...
i w ogóle jakoś jest ...
wielobalonowo...
Jest Małgosia -fotografka Prezydenta.
Też yyy...jak do kościoła...
że w tenisówkach?
lecz to jest kościołowy strój musowy ,bo jak człowiek się rozmodli mogą ukraść mu zelówki.
A jak ukraść w tenisówkach ?
I w tym miejscu przypomniałam sobie ,zapytałam lekarza co mi wolno robić po operacji nogi ?
Odpowiedział krótko :KLĘCZEĆ TAK ,ADOROWAĆ NIE .
warto zapamiętać.
A to nie jest żadna Sarsa lecz Martunia.