
o czym było ?
o tym właśnie co było ,co jest i co będzie....

że Lubiankę...
że Lubiankę moją ukochaną NIE ON TAK ZAŁATWIŁ !
Nie zmieniło to na jotę jej stanu ale jakoś jest mi lżej.

i o polityce senioralnej...
o staruszków to się u nas dba !

oraz o tym jak jest u nas pięknie...
oczy bolą patrzeć...

i o moim szlakowisku ...
wybaczyłam Mu psią łączkę -w końcu nie mam psa ,a jak jest potrzebna kasa ,sory ,psy niech sikają gdzie indziej .
Szkoda, że się nie spotykamy częściej ,trudniej byłoby nas szczuć .

oraz otym jak będzie u nas pięknie....

o tym jaki jest przyjazny urząd...goły fakt.
Jest.
I byłoby wszystko very good lecz...

nie widziałam Go czas jakiś.
wszedł.
I miał pozę zapaśnika ,który wchodzi między lwy .
A to my Panie Prezydencie -my !
I pierwsza myśl ,ta która nie kłamie :coście mu zrobili ?
wiecie na czym polega polskie piekło ?
Niech no nam tylko ktoś się wychyli zaraz wszystkie diabły go ściągają w dół .

cóż...
od diabłów specjalistka jestem znam je tak ,jak nikt .
Lata współżycia !
Zaś Nasz Prezydent po raz trzeci mi otworzył oczy .
Pierwszy raz że warto jednak żyć...
drugi ,że Starachowice to jest miasto serca...
trzeci :wiem już po co dostałam od Jezusa z Obidowej 11 pięknych serc....
wiem już także czyje pierwsze...