© 2009-2026 by GPIUTMD

Urodziny jak pisałam obchodzę co rok osiemnaste- to rytuał cały. Zawsze jadę w jakieś święte miejsce...

Ja i Bóg...raz do roku, jeden dzień mam czas dla siebie...

A tu dzwoni przyjaciółka , zapisała mnie zaocznie na imprezę sportową międzypokoleniową...

też deficyt ma rodzinny...

Ona będzie Babcią...

Wnusią ja...

o cholera- aż tak to się nie odmłodziłam jeszcze, ale:

PRZYJAŹŃ SWOJE PRAWA MA!

PRZYSZŁAM

wszyscy stoją sparowani,połączeni szarfami,a...

ja sama...

tak jak zawsze...

mojej Babci nie ma...

Nie możecie Sobie wyobrazić nawet czym dla dziecka jest brak Babci...

JA JUŻ WIEM

idzie wreszcie moja Babcia...

Babciu-jesteś wreszcie-ja płakałam...

ubrali mnie w takie giezło...

dobra-ja rozumiem

wnusia nie ma jeszcze cycków..

chyba wyszło jeszcze gorzej...

i nas również połączyli szarfą...

z zaleceniem: mamy się nie puszczać

nie puściłyśmy się ani raz...

pierwsza meta...yes...

yes moc

druga konkurencja.

Mam trafić lekarską piłką we w tę Panią...

ale za co

nic mi złego nie zrobiła...

 

inni mogą to dam radę może ja?

a jak nie?Baaabciu...

 

to nie ta! ale dobrze ,gdy ma kto utulić...

no to lu!

chybiłam...

trafiłam za drugim razem.Tak.Sorry.

Skakanka.

Ponoć jest jak seks...

kto raz robił nie zapomni tego nigdy...

rzeczywiście...

jest jak seks.

Matko!

ja zgubiłam dydka...

tutaj także rzut do celu...Matylda-ja Cię przepraszam!

Strasznie!

Nie wiedziałam,że tym razem to do kosza,nie w człowieka...

tu natomiast ciężko będzie-to nie seks...

tej konkurencji jakoś nie lubiłam nigdy...

poszło...

tylko chyba coś nie tak?

ni rakietki nie mam ,ni lotki...

później...

później to sportowo było...

strrrasznie...

oby nie raz na rok!

bowiem:

CZYM SKORUPKA ZA MŁODU NASIĄKNIE TO TRĄCIŁA BĘDZIE

całe życie

nawet w wieku...trzecim...

i byłoby cudnie,fajnie,gites ,gdyby nie...

gołębie...

..

bo gołębie wolne ptaki...

On nie...

On jest więźniem swego ciała

w życiu czasem bywa tak,że tylko siąść i wyć...

norma zaś wygląda tak!

znowu źle. Babciaaa...

i pomyśleć tylko , że są takie biedne dzieci,które pozbawiono babci...

to pytanie mam

jak to ja

KIM TRZEBA BYĆ, ŻEBY ZROBIĆ COŚ TAKIEGO SWOJEMU DZIECKU?

INKA

czym byłoby Moje Miasto bez Niej?

czym byłoby Moje Miasto bez Nas?

to szanujcie nas!

wszak jesteśmy ozdobą miasta...

po powrocie najpierw sobie popłakałam

później mnie rozbolała głowa

no to poszłam spać

zaś za rok w urodziny pojadę w jakieś święte miejsce...

jak dożyję oczywiście...