© 2009-2026 by GPIUTMD

idę w ważnych bytowych sprawach -patrzę -coś tu dzieje się.

Młodzi ,piękni sobie biegają...

odfajczają...

i do skrzynek coś wrzucają...cie...

wracam .Z flaszką spirytusu. Koleżanka mi sprezentowała .Żebybyłomiweselej .Uszczypnijcie mnie .

Na moim koronabalkonie w koronasałacie...motyl...

flaszkę macam -nie ruszana ...cie... 

ja do skrzynki -dwie przesyłki.Wystraszyłam się .Pewnie głos mi każą oddać dodatkowo jeszcze ,a com warta ja bez głosu ???

z taką pewną nieśmiałością rozpakowałam jedną ...maseczka .Prezent .Od Naszego Prezydenta .Nie dość ,że dają to przynoszą nam do domu .Jeszcze .

Jedną będę miała na powszedni dzień ,drugą zaś od święta .Dzięki Wam wolontariusze.DZIĘKI PANIE PREZYDENCIE.

To zajrzałam  na internet na codzienny raport Pana Starosty Babickiego .

Ludzie...

to już nie jest walka ,to jest pospolite ruszenie.Każdy bierze to ,co ma pod ręką i wali .Koronawirusa .Prosto w łeb.

No kochani .Dziwić się i nie dziwić ,że go u Nas nie ma .Mimo ,że jest szpital .Jednoimienny.Boi się sukinsyn.

 

że też dobry Boże pozwoliłeś dożyć tego...

ale jeszcze fruwają  motyle

tyle tego i tego tu tyle...

w Naszym Mieście...