© 2009-2026 by GPIUTMD

Sprawą jest ogólnie znaną ,że bez targu żyć...nie potrafię .

No bo niby skąd mam wziąć :mleko prosto z cycka(krowy -od biedronki to mi nie smakuje )

skąd ziemniaki i warzywa bez nawozów (pozdrowienia dla Waśniowa ,te z marketów śmierdzą).

Mówiąc krótko acz dosadnie ,spaskudzonam jest na dobre żarcie...

że nie wspomnę czosnku Pana Adasia ,który w całym świecie jest jedynie słuszny

ideologicznie

a Marcina kawały skąd -jeszcze nie ma w internecie .

Idę ,patrzę a do wejścia jest ...kolejka 

i namalowane żółte linie  ,by ZACHOWAĆ DYSTANS

gdy dojdziemy zaś do bramki...każą umyć ręce w jakimś spirycie aby nie zakazić .

Żal ,że nie przy wyjściu także bo jeśli nas  zakażono poniesiemy dalej...

dalej...dalej każdy ma....kaganiec

i ucieka człowiek przed człowiekiem .Może zarażony ?on .Bo ja oczywiście nie .

Zaaraz .Poszukajmy dobrych stron .Malowanie ust koralu wykluczone .I w ogóle malowanie ,pod kagańcem spłynie.

Myć się także niekoniecznie bo dwa metry człowiek od człowieka .Wady ?jedna ,lecz okrutna .

Nie wiem ,czy mój bliźni właśnie do mnie się uśmiecha ,czy też wprost przeciwnie ?

DYSTANS

dystans ma być zachowany !Pani w żółtym z tym wysokim Panem to stanowczo są za bliscy

sobie...

radość ?

radość także była 

bo udało mi się kupić mąkę ze z plewami .

Tego nawet w Lidlu ni ma .Oraz mleko .Od Bożenki .Tfu -wróć .Od krowy .Na dodatek jeszcze ze z Bukówki .

Teraz siedzę oraz dumam sobie .Czy próbowaliście policzyć straty jakie NAM koronawirus zrobił ?

a przecież jeszcze go u nas nie ma .