
W wyborczą akcję weszłam wcześnie i zupełnie niespodzianie -w sobotni ranek szłam na targ.

patrzę i nie wierzę oczom ,jakaś akcja jest na wielką skalę ,a jedynym widzem ...ja

pogotowia ratunkowe i policja ,straż ,terytorialsi ,młodzież...
no i ja
pytam pana ze z obsługi co się tutaj stało ,może jest potrzebna także moja pomoc ,że kataklizm jakiś gołym okiem widać ...
ten powiada ,że dokładnie nie wie ,lecz usłyszał -chyba ktoś jest przy nadziei.

aha
ale przynadzieja musi chyba jakaś duża ,tyle służb zaangażowane....

zrozumiałam
przynadzieja jest .
Akcja po to aby ładnie wyszło.
Z karetkami w tle .
Najpierw nam zabrano szpital -jedyny w całej okolicy ,teraz zaś ...karetki .
Ktoś tu bardzo nas nie lubi .
I za wszelką cenę chce ...zwyciężyć .
Jest mu całkiem wszystko jedno ,czy po różach czy po trupach .
Naszych.
Sorki lecz nie oddam na nich głosu .
Czemu ?
Bo jak ktoś jest w Naszym Mieście przy prawdziwej przy nadziei i potrzeba będzie pilna
to
czym ją będą wozić po powiecie całym
jak karetki stoją w rynku....