© 2009-2026 by GPIUTMD

 

zaczęła się poprzedniego dnia od...kardiologa .Zafrasował się okrutnie ,,co mam z panią zrobić "-zadał mi pytanie .

Tętno 150 i arytmia.,,Pani ma młode serce -stwierdził .Nooo.Strzał w dychę ,czteroletnie .

ALE NIE JEST MŁODA ,tego ukryć to się nie da raczej .

A tymczasem tego właśnie dnia dowiedziałam się ,że potrzebne zaświadczenie o dochodach .Jakich ?

na następny dzień -ostatni ostateczny termin .Wydawało mi się ,trudne z tą arytmią ale filozofia żadna

 

co się działo w przedsionku urzędu nie opiszę ,będę miała natentychmiast tętno 300 z migotaniem wraz przedsionków .

Moich.Serca .Żal umierać .Lecz zdobyłam z wielkim trudem informację :mam zapłacić .17 złotych .Przynieść w zębach pokwitowanie

oraz rozliczenie podatkowe .Z domu .Termin przypominam ostateczny -do złożenia pozostało trzy godziny i trzydzieści trzy minuty .

Wychodząc powiedziałam co ja .Przeprosiłam bo przy jednej Pani -ma się tę kulturę :

,,nie szkodzi -ja też "powiedziała jedna Pani .

urząd stoi hen za miastem ,w szczerym polu ,jest przystanek ale bez rozkładu ,nie ma ławki ,na taksówkę także nie .

To stanęłam i zaczęłam machać ,no niestety lecz Uteja też została w domu ,zaś autostop -sory -chyba wyszedł z mody .

To co można w takiej sytuacji zrobić ?oczywiście !płakać .Wtem zatrzymał się ...radiowóz ,taki duży jak na niego wołają

za nic nie powiem ,zresztą to słowo mnie akurat dobrze się kojarzy .

Utulili ,wypytali i...zabrali !TAK! zaś po drodze Pan zapytał :dzieci w pracy ?

a skąd mogę wiedzieć gdzie są moje dzieci ,przecież już mówiłam 

ZAGINĘŁY W WIELKIM ŚWIECIE .

Zaś te (nie moje )zawiozły wprost ...pod pocztę .

Kiedy dziękowałam powiedział (tu się skupcie )

MY JESTEŚMY PO PO BY POMAGAĆ LUDZIOM 

i pozdrowić kazał moje dzieci .Ale jak to zrobić?

dalej to już pikuś

małe piwo przed śniadaniem

z poczty kłusem (kłusak ze mnie żaden)wpaść do domu 

złapać papier

i relanium łyknąć w biegu

na przystanek

pod górę!

rozkład jest!

i autobus(o cudzie...)też!

DOJECHAŁAM!

DO OBWODNICYSTARACHOWIC.

Wysiadka!lecz to tylko dwa przystanki !

Pani w czerwonym mi zaproponowała za azymut robić -widna z dala...

co w urzędzie nie opowiem,bo nie chcę umierać jeszcze .

Dobrze ,że relanium działa .

Wyszłam -azymutu nie ma ,pomyliłam drogi ,wlazłam w jakąś ślepą ....

wracam

jest gorąco jak cholera

pić się chce

macham

a kogo obchodzi stara baba co chce jechać autostopem ?

jak się nie dorobiła samochodu niech zasuwa na piechotę

i policja żadna też nie jedzie -czuję ,że umieram

A MINUTY LECĄ...

pozostała mi godzina i 14 minut

a ja jestem...w Michałowie

....

kto mi życie uratował ?Pan w niebieskim samochodzie !puszczaj człeku totolotka -chody mam na Górze...

podwiózł aż do ,,Jana".Był i rozkład i autobus...

wpadłam nagle w strefę normalności 

cicho....

miło...

kompetentnie

GRZECZNIE

cie ?

to można ?

ano...

oj-to prawda z tą poprzeczką .BARDZO WYSOKO !

lecz

UDOWODNIŁAM SAMA SOBIE ŻEM JEST JAK BYK ZDROWA

ORAZ MŁODA

żaden człowiek z tych mi ogólnie znanych tego by nie przeżył

a ja dalej żyję...

więcej powiem

CO CIĘ NIE ZABIŁO TO CIĘ WZMOCNI.

a takby chciał człowiek iść spokojnie

wolno 

i kolebać się na boczki...

nie da rady chyba 

bo :

wczoraj dowiedziałam się od wujka Googla ,że ...prowadzę biznes .

I sprzedaję .Na allegro .Firmując własnym imieniem i nazwiskiem .A rośliny takie jakich w życiu nie widziałam na oczy .

Więcej powiem -nawet nie wiedziałam ,że istnieją...

dzisiaj o godz 6 rano ,w poniedziałek ...biznes znikł .

Szkoda bo się chciałam ponapawać .

Chociaż ...nie takie cuda przecież już widziałam .

Strona od 2013roku...

tylko czemu z głodu zdycham ?to nazywa się potęga informatyki .

czyli życia w iluzorycznym świecie ,co (niestety )faktów nie zmienia...

pozostaje jeszcze Wam wyjaśnić o co tak walczyłam wściekle ryzykując (bardzo ! )własnym życiem ?

cóż...nieustannie o to samo .Jak na wizjonera przystało o wizję ...raju...tu ..na ziemi ...DLA SIEBIE 

tak myślałam (zawsze byłam głupia),że mi się raj należy.

To po śmierci-PRZEZ KRZYŻ-DO NIEBA -tak się pozdrawiają w Laskach .

Ale tu na ziemi to w przedsionku troszkę jednak se pobyłam.

Bo spotkałam Panią w czerwonym...

Pana w niebieskim samochodziku ...

Dwóch Policjantów -duża litera nie przez pomyłkę !!!

którzy ...pogwałcili ...regulamin ,lecz się okazali ...ludźmi .

Mam nadzieję ,że nie spotka ich nagana ???

urząd przyjazny człowiekowi...

warto podróżować...

nade wszystko zaś ...zdążyłam ...

i spotkała mnie nagroda -gożdzik ...na betonie .

a jak goździk -WIEM OD KOGO !!!

tylko czemu ha u licha on różowy -ma być biały !!!

a wogóle (abstrahując od tematu)ktoś Wam głupstw nagadał

że na betonie nie rosną kwiaty

na kamieniu zaś 

nic się nie urodzi... 

raj na ziemi ?

ależ oczywiście -jest 

skoro jest przedsionek ...

JAK SE SAMI GO STWORZYMI 

albo wywalczymy...