
zaczęła się poprzedniego dnia od...kardiologa .Zafrasował się okrutnie ,,co mam z panią zrobić "-zadał mi pytanie .
Tętno 150 i arytmia.,,Pani ma młode serce -stwierdził .Nooo.Strzał w dychę ,czteroletnie .
ALE NIE JEST MŁODA ,tego ukryć to się nie da raczej .
A tymczasem tego właśnie dnia dowiedziałam się ,że potrzebne zaświadczenie o dochodach .Jakich ?
na następny dzień -ostatni ostateczny termin .Wydawało mi się ,trudne z tą arytmią ale filozofia żadna
co się działo w przedsionku urzędu nie opiszę ,będę miała natentychmiast tętno 300 z migotaniem wraz przedsionków .
Moich.Serca .Żal umierać .Lecz zdobyłam z wielkim trudem informację :mam zapłacić .17 złotych .Przynieść w zębach pokwitowanie
oraz rozliczenie podatkowe .Z domu .Termin przypominam ostateczny -do złożenia pozostało trzy godziny i trzydzieści trzy minuty .
Wychodząc powiedziałam co ja .Przeprosiłam bo przy jednej Pani -ma się tę kulturę :
,,nie szkodzi -ja też "powiedziała jedna Pani .

urząd stoi hen za miastem ,w szczerym polu ,jest przystanek ale bez rozkładu ,nie ma ławki ,na taksówkę także nie .
To stanęłam i zaczęłam machać ,no niestety lecz Uteja też została w domu ,zaś autostop -sory -chyba wyszedł z mody .
To co można w takiej sytuacji zrobić ?oczywiście !płakać .Wtem zatrzymał się ...radiowóz ,taki duży jak na niego wołają
za nic nie powiem ,zresztą to słowo mnie akurat dobrze się kojarzy .
Utulili ,wypytali i...zabrali !TAK! zaś po drodze Pan zapytał :dzieci w pracy ?
a skąd mogę wiedzieć gdzie są moje dzieci ,przecież już mówiłam
ZAGINĘŁY W WIELKIM ŚWIECIE .
Zaś te (nie moje )zawiozły wprost ...pod pocztę .
Kiedy dziękowałam powiedział (tu się skupcie )
MY JESTEŚMY PO PO BY POMAGAĆ LUDZIOM
i pozdrowić kazał moje dzieci .Ale jak to zrobić?

dalej to już pikuś
małe piwo przed śniadaniem
z poczty kłusem (kłusak ze mnie żaden)wpaść do domu
złapać papier
i relanium łyknąć w biegu
na przystanek
pod górę!
rozkład jest!
i autobus(o cudzie...)też!
DOJECHAŁAM!
DO OBWODNICYSTARACHOWIC.
Wysiadka!lecz to tylko dwa przystanki !
Pani w czerwonym mi zaproponowała za azymut robić -widna z dala...

co w urzędzie nie opowiem,bo nie chcę umierać jeszcze .
Dobrze ,że relanium działa .
Wyszłam -azymutu nie ma ,pomyliłam drogi ,wlazłam w jakąś ślepą ....

wracam
jest gorąco jak cholera
pić się chce
macham
a kogo obchodzi stara baba co chce jechać autostopem ?
jak się nie dorobiła samochodu niech zasuwa na piechotę
i policja żadna też nie jedzie -czuję ,że umieram
A MINUTY LECĄ...
pozostała mi godzina i 14 minut
a ja jestem...w Michałowie
....
kto mi życie uratował ?Pan w niebieskim samochodzie !puszczaj człeku totolotka -chody mam na Górze...
podwiózł aż do ,,Jana".Był i rozkład i autobus...

wpadłam nagle w strefę normalności
cicho....
miło...
kompetentnie
GRZECZNIE
cie ?
to można ?
ano...
oj-to prawda z tą poprzeczką .BARDZO WYSOKO !
lecz
UDOWODNIŁAM SAMA SOBIE ŻEM JEST JAK BYK ZDROWA
ORAZ MŁODA
żaden człowiek z tych mi ogólnie znanych tego by nie przeżył
a ja dalej żyję...
więcej powiem
CO CIĘ NIE ZABIŁO TO CIĘ WZMOCNI.

a takby chciał człowiek iść spokojnie
wolno
i kolebać się na boczki...
nie da rady chyba
bo :
wczoraj dowiedziałam się od wujka Googla ,że ...prowadzę biznes .
I sprzedaję .Na allegro .Firmując własnym imieniem i nazwiskiem .A rośliny takie jakich w życiu nie widziałam na oczy .
Więcej powiem -nawet nie wiedziałam ,że istnieją...
dzisiaj o godz 6 rano ,w poniedziałek ...biznes znikł .
Szkoda bo się chciałam ponapawać .
Chociaż ...nie takie cuda przecież już widziałam .
Strona od 2013roku...
tylko czemu z głodu zdycham ?to nazywa się potęga informatyki .
czyli życia w iluzorycznym świecie ,co (niestety )faktów nie zmienia...

pozostaje jeszcze Wam wyjaśnić o co tak walczyłam wściekle ryzykując (bardzo ! )własnym życiem ?
cóż...nieustannie o to samo .Jak na wizjonera przystało o wizję ...raju...tu ..na ziemi ...DLA SIEBIE
tak myślałam (zawsze byłam głupia),że mi się raj należy.
To po śmierci-PRZEZ KRZYŻ-DO NIEBA -tak się pozdrawiają w Laskach .
Ale tu na ziemi to w przedsionku troszkę jednak se pobyłam.
Bo spotkałam Panią w czerwonym...
Pana w niebieskim samochodziku ...
Dwóch Policjantów -duża litera nie przez pomyłkę !!!
którzy ...pogwałcili ...regulamin ,lecz się okazali ...ludźmi .
Mam nadzieję ,że nie spotka ich nagana ???
urząd przyjazny człowiekowi...
warto podróżować...
nade wszystko zaś ...zdążyłam ...
i spotkała mnie nagroda -gożdzik ...na betonie .
a jak goździk -WIEM OD KOGO !!!
tylko czemu ha u licha on różowy -ma być biały !!!

a wogóle (abstrahując od tematu)ktoś Wam głupstw nagadał
że na betonie nie rosną kwiaty
na kamieniu zaś
nic się nie urodzi...

raj na ziemi ?
ależ oczywiście -jest
skoro jest przedsionek ...
JAK SE SAMI GO STWORZYMI
albo wywalczymy...