tak dyrdamy na inaugurację...
zaś to Dziecko Światła jest naczelne w Moim Mieście...
Był też!
lecz zaczniemy może od początku -nie?
nieodmiennie mam z tym kłopoty...
ja już wiem !
już przeżyłam !
Wy nie .
Więc...
Rozpoczęcie roku akademickiego to w tym roku jest w zielonej szkole...
w zielonej?
no...
w słonecznej raczej...
no bo słońce -najważniejszy gość imprezy przyszło też.
miejsce imprezy na której gościem słońce ?
oczywiście !
wielki piec !
to nieśmiało za słoneczkiem ja pomykam też.
Ale...
mam obiekcje.
Bo pisało ,że mam wziąć ze sobą tylko dobry humor oraz uśmiech...
to to ja posiadam permanentnie-jak makijaż permanentny co niektóre...
to tak całkiem iść na krzywy ...no...twarz ?
to polano chociaż wezmę...
bo pisało ,że ognisko będzie...
To niech mam do niego własny wkład.
Tfu
To znaczy własny wsad-bo ognisko wspólne ,nasze...
idę ,idę ,idę...
patrzę..
a tu...
gril...
i kiełbaskę dali już gotową.
No to gdzie mam wsadzić własny wsad ?
no gdzie ?
Łał
nawet dwaj...
był i trzeci ,ale poszedł Sobie gdzieś....
jest muzyka więc ruszyła cała szkoła w tan
Wy zaś patrzcie i się uczcie jak powinno na uczelni być...
a ten blask?
bo to szkoła pełna światła...
a i ludzie w niej świetliści -prawda Baszka?
i muzyka także ...
nic dziwnego ,że się przy niej ludzie...bawią...
każdy tańczy co mu w duszy gra...
a co gra ?
no RADOŚĆ
do znudzenia będę przypominać -pierwsza boska cecha .
Tu zaś idzie jej Generator.
Chłopie!
Bogu dzięka ,że ty jesteś to nie będę budowała następnego -jest gotowy .
mogę Wam pokazać to graficznie jak się rodzi.
Nie wiem dzięki komu ,bo mój aparacina krążył z rąk do rąk.
Ty Patunia popełniałaś chyba zdjęcia te stulecia ?
Nic dziwnego -moja krew.
Fotka zaś przedstawia jak orkiestra stroi instrumenty...
.
zaraz zacznie grać...
czy to ta tonacja ?
ta ,ta ,ta !
to jedziemy z koksem tym...
z czego ?
nooo z niczego ,z głowy czyli...
RADOŚĆ moi mili jest z niczego...
czyli z faktu ,że...
CHCE SIĘ ŻYĆ
,,z czego"to się głupi śmieje...
potrzebuje ściągi-to nie nasza szkoła ...
,,z kogoś" zły...
tu Małgosia...
Fotografka Prezydenta
Poszła Sobie...
W siną dal..no w plener czyli...
fotograficzny...
pewnie słuchać już nie mogła jak matryca aparatu mego z bólu piszczy...
lecz zdążyła mi wyszeptać :BĘDZIE
BĘDZIE!
cóż...jedyna to okazja aby zrobić zdjęcie -hit stulecia...
decyzję podjęłam błyskawicznie...
Będę paparazzi...
po raz pierwszy w życiu...
zawsze kiedyś musi być ten pierwszy raz...
do roboty.
Trza ustawić plener...
i zawiesić słonko...
no i czekać...
co za nuda ,co za nuda siedzieć tak bez sensu w krzakach.
Zaraz.Stoi z kraja jakaś chatka.
Może by się tak przekimał...
jak to starsza pani...
to roboty ile?
Boże !Przez to głupie spanie bym przespała Prezydenta...
do pleneru mi tu biegiem marsz z powrotem...
znowu słonko trza przewiesić i wleźć w krzaki
zaś...
tu impreza mi ucieka...
jak ten pociąg
no...
początek roku...
akademickiego...
czego to nie robi człowiek pro publico bono...
Jest!
Jes!Jes! Jes!
Powolutku wchodzi w plener ,który Mu przygotowałam...
Sam.
To cena!
Wierzcie mi -niemała.
Jest w plenerze?
Tak-lecz nie w tym.
I wyciągając rękę pyta :reszta gdzie?
jaka reszta Panie Prezydencie ?
jak mi reszta wlezie w plener mój fotograficzny ,który ustawiałam z takim trudem to jak mi wyjdzie wymarzone moje zdjęcie ?
Słońce zawiesiłam nad brzózką -i robota moja cała na nic
Pani Małgosiu -lekko Pani także nie ma.
BO PREZYDENT NIE DA SIĘ USTAWIĆ...
pamiętajcie o tym...
Dobrze !
Może być i tak !
Koniec końców nie ja tu rządzę ,tylko Pan...
Jest i reszta.
Reszta to witała Naszego Prezydenta brawami...
i owacją na stojąco...
i szczęśliwy Nasz Prezydent...
bo ?
bo jest w gronie kochających ludzi...
nasze starachowickie Dziecko Światła główne
cóż...
mojemu aparacinie to zarzucić wiele można ale kłamstwo?
kłamstwa nie !
gra orkiestra -trzy osoby to orkiestra chyba?
noo...
to w tan
coś poważny to jest taniec...
czyżby coś w nim budowali?
rozmarzyłam się...
może...
może
Inny Świat ?
ale...
można tak -można tak !
byle była Radość-znów przypomnę
Boska cecha...
w krzakach zaś samotnie ,bez pary biegał Pan...
smętny Pan...
taki ,co to nie pije ,nie pali...
biegał?
On...pracuje...
bo to Człowiek Prezydenta.
Bo...
w pojedynkę nikt niczego nie zbuduje...
musi mieć ekipę...
SWOICH LUDZI
którzy myślą tak ,jak On.
I budują razem z nim...
Patka.
Autorka niektórych zdjęć ,w tym najważniejszego ,które jeszcze BĘDZIE.
Bo Patka wie co robić z aparatem gdy na chwilę dają go potrzymać bo zajęte ręce.
,,Dzieci Światła"nie są skończone!
Zaskakujący finał jeszcze będzie!
Teraz zaś muszę się przenieść w Moje Wędrowanie bo przestałam nadążać za chronologią zdarzeń...