© 2009-2026 by GPIUTMD

 

tak dyrdamy na inaugurację...

zaś to Dziecko Światła jest naczelne w Moim Mieście...

Był też!

lecz zaczniemy może od początku -nie?

nieodmiennie mam z tym kłopoty...

ja już wiem !

już przeżyłam !

Wy nie .

Więc...

Rozpoczęcie roku akademickiego to w tym roku jest w zielonej szkole...

w zielonej?

no...

w słonecznej raczej...

no bo słońce -najważniejszy gość imprezy przyszło też.

miejsce imprezy na której gościem słońce ?

oczywiście !

wielki piec !

to nieśmiało za słoneczkiem ja pomykam też.

Ale...

mam obiekcje.

Bo pisało ,że mam wziąć ze sobą tylko dobry humor oraz uśmiech...

to to ja posiadam permanentnie-jak makijaż permanentny co niektóre...

to tak całkiem iść na krzywy ...no...twarz ?

to polano chociaż wezmę...

bo pisało ,że ognisko będzie...

To niech mam do niego własny wkład.

Tfu

To znaczy własny wsad-bo ognisko wspólne ,nasze...

idę ,idę ,idę...

patrzę..

a tu...

gril...

i kiełbaskę dali już gotową.

No to gdzie mam wsadzić własny wsad ?

no gdzie ?

Łał

nawet dwaj...

był i trzeci ,ale poszedł Sobie gdzieś....

jest muzyka więc ruszyła cała szkoła w tan

Wy zaś patrzcie i się uczcie jak powinno na uczelni być...

a ten blask?

bo to szkoła pełna światła...

a i ludzie w niej świetliści -prawda Baszka?

i muzyka także ...

nic dziwnego ,że się przy niej ludzie...bawią...

każdy tańczy co mu w duszy gra...

a co gra ?

no RADOŚĆ

do znudzenia będę przypominać -pierwsza boska cecha .

Tu zaś idzie  jej Generator.

Chłopie!

Bogu dzięka ,że ty jesteś to nie będę budowała następnego -jest gotowy .

mogę Wam pokazać to graficznie jak się rodzi.

Nie wiem dzięki komu ,bo mój aparacina krążył z rąk do rąk.

Ty Patunia popełniałaś chyba zdjęcia te stulecia ?

Nic dziwnego -moja krew.

Fotka zaś przedstawia jak orkiestra stroi instrumenty...

.

zaraz zacznie grać...

czy to ta tonacja ?

ta ,ta ,ta !

to jedziemy z koksem tym...

z czego ?

nooo z niczego ,z głowy czyli...

RADOŚĆ moi mili jest z   niczego...

czyli z faktu ,że...

CHCE SIĘ ŻYĆ

,,z czego"to się głupi śmieje...

potrzebuje ściągi-to nie nasza szkoła ...

,,z kogoś"   zły...

tu Małgosia...

Fotografka Prezydenta

Poszła Sobie...

W siną dal..no w plener czyli...

fotograficzny...

pewnie słuchać już nie mogła jak matryca aparatu mego z bólu piszczy...

lecz zdążyła mi wyszeptać :BĘDZIE

BĘDZIE!

cóż...jedyna to okazja aby zrobić zdjęcie -hit stulecia...

decyzję podjęłam błyskawicznie...

Będę paparazzi...

po raz pierwszy w życiu...

zawsze kiedyś musi być ten pierwszy raz...

do roboty.

Trza ustawić plener...

i zawiesić słonko...

 no i czekać...

co za nuda ,co za nuda siedzieć tak bez sensu w krzakach.

Zaraz.Stoi z kraja jakaś chatka.

Może by się tak przekimał...

jak to starsza pani...

to roboty ile?

Boże !Przez to głupie spanie bym przespała Prezydenta...

do pleneru mi tu biegiem marsz z powrotem...

znowu słonko trza przewiesić i wleźć w krzaki

zaś...

tu impreza mi ucieka...

jak ten pociąg

no...

początek roku...

akademickiego...

czego to nie robi człowiek pro publico bono...

Jest!

Jes!Jes! Jes!

Powolutku wchodzi w plener ,który Mu przygotowałam...

Sam.

To cena!

Wierzcie mi -niemała.

Jest w plenerze?

Tak-lecz nie w tym.

I wyciągając rękę pyta :reszta gdzie?

jaka reszta Panie Prezydencie ?

jak mi reszta wlezie w plener mój fotograficzny ,który ustawiałam z takim trudem to jak mi wyjdzie wymarzone moje zdjęcie ?

 

Słońce zawiesiłam nad brzózką -i  robota moja cała na nic 

Pani Małgosiu -lekko Pani także nie ma.

BO PREZYDENT NIE DA SIĘ USTAWIĆ...

pamiętajcie o tym...

Dobrze !

Może być i tak !

Koniec końców  nie ja tu rządzę ,tylko Pan...

Jest i reszta.

Reszta to witała Naszego Prezydenta brawami...

i owacją na stojąco...

i szczęśliwy Nasz Prezydent...

bo ?

bo jest w gronie kochających ludzi...

nasze starachowickie Dziecko Światła główne

cóż...

mojemu aparacinie to zarzucić wiele można ale kłamstwo?

kłamstwa nie !

gra orkiestra -trzy osoby to orkiestra chyba?

noo...

to w tan

coś poważny to jest taniec...

czyżby coś w nim budowali?

rozmarzyłam się...

może...

może 

Inny Świat ?

ale...

można tak -można tak !

byle była Radość-znów przypomnę

Boska cecha...

w krzakach zaś samotnie ,bez pary biegał Pan...

smętny Pan...

taki ,co to nie pije ,nie pali...

biegał?

On...pracuje...

bo to Człowiek Prezydenta.

Bo...

w pojedynkę nikt niczego nie zbuduje...

musi mieć ekipę...

SWOICH LUDZI

którzy myślą tak ,jak On.

I budują razem z nim...

Patka.

Autorka niektórych zdjęć ,w tym najważniejszego ,które jeszcze BĘDZIE.

Bo Patka wie co robić z aparatem gdy na chwilę dają go potrzymać bo zajęte ręce.

,,Dzieci Światła"nie są skończone!

Zaskakujący finał jeszcze będzie!

Teraz zaś muszę się przenieść w Moje Wędrowanie bo przestałam nadążać za chronologią zdarzeń...