Zanim zacznę pisać musi nastąpić pewne uściślenie pojęć,by wiadomo było o czym piszę.
Wytłumaczę to graficznie...
jak to ja.
Stoją flaszki ,w nich zaś mleko.
Niech nie zmylą Was etykietki-zresztą kto je czyta.
Jeśli jest od krowy ,czyli jak to mawiam prosto z cycka -jest to PRODUKT.
Krowy.
Jeśli gospodyni doleje do niego Ludwika oraz wody jest to DZIEŁO.
Jej.
Jeśli dodatkowo wleje farby a jej wyjdzie ładnie to to będzie DZIEŁO SZTUKI.
Powtórzymy:
to ja.
PRODUKT
saute
z wody czyli...
w tle Staszica DZIEŁO
idę
Na wystawę SZTUKI FOTOGRAFII
Miejsce ?
wielki piec.
Wszystkie moje drogi to ostatnio tam prowadzą...
i gdzie tylko się obrócę...wielki piec...
zaś przydługi wstęp był po to ,że jak wiecie:
PRODUKUJĘ fotografie
masowo
lecz nie tworzę DZIEŁ
zaś na sztuce znam się tak jak na pieprzu kura
lecz zabieram głos...
wszystkim wolno TO MNIE TEŻ
Tu Artystów mamy.
Tuż przy zdjęciach.
Tyłem bo zapomniałam spytać,czy mi wolno kopiować ich wizerunek.
Ba...nie wiem nawet czy nazwiska mogę podać...
Ale to napisać na bank mogę...
Kobieta.
Imponuje mi na każdym kroku.
Fotografią się zajęła późno ,za to jak...
Wystawiała tu pejzaże...
i mężczyzna(osobiście mi nieznany)
portret oraz akt.
Kobiecy.
Bo to ważne .
W takim razie skąd ten zachwyt rozmodlony na twarzy Pani stojącej z boku ?
Nie wiem ,ale wiem bankowo-to właściwy jest stosunek.
Do Sztuki.
Bo mój nie !!!
Jak pisałam ja ignorant
jakiś nikiforek ze Starachowic
popieprzony...
nie mam prawa do kopiowania zdjęć Artystki.
To mój nędzny plagiat jest jej brzózek w liczbie trzech.
Na wystawie bowiem brzózki były jej.
Tu są Boże ,Boga zaś póki co to kopiować jeszcze wolno .
Oczywiście nie przejmujcie się tym ,co piszę ja ignorant,lecz dyrdajcie migiem na wielki piec -wystawa czynna aż do końca października.
Szczególnie zalecam męskim koneserom sztuki.
W wieku 50+.
Zaś pejzaże Ani...
Jak opisać słownie pejzaż?
Tę część wystawy od pierwszego rzutu oka nazwałam Nostalgia.
ZA CZYM ?
Idźcie i nazwijcie Sobie sami...
nędzny plagiat bis.
Były nas sobie wynędzniałe brzózki trzy .
na skale.
Ja ta mała z boku,po lewej stronie.
Na poprzednim zdjęciu żółta ,zaś w naturze siwa.Chyba.
Lecz wyraźnie widać-ma ochotę wielką spieprzyć.
Nooo -w urwisko skoczyć.Tu historię Wam opowiem-sorki-muszę.
Kilka dni temu przyszła do mnie Bratnia Dusza ,podsunęła pod nos zdjęcie,zapytała ,,kto to"
Przypatrzyłam się uważnie .
A SKĄD NIBY MOGĘ WIEDZIEĆ???
,,Twoja córka"-podpowiedziała mi perfidnie Bratnia Dusza.
Moja???Niemożliwe!
Popatrzyłam jeszcze raz.
Racja.
Ma coś znajomego w oczach.
A tak się cieszyłam gdy się urodziła...
Plamkę miała.
Pod kolanem.Taka jest jak ja.MÓJ PRODUKT.Od początku ,czy do końca?
Bo tu podsuwają mi pod nos DZIEŁO SZTUKI.
Na dodatek wyprodukowane (chyba?)przez sztab ludzi...
to dopiero sztuka jest nad sztuki.
Stworzyć z siebie takie DZIEŁO SZTUKI by nas nie poznała własna matka.
ZA CZYM tak gonimy???
za tym ,aby zostać ,,dziełem sztuki"???
teraz druga część wystawy.
Dzieła Sztuki które przedstawiają autor -Mieczysław Szczepański.
Plagiat ja.
Tu się zatrzymałam dłużej.
Wiecie ,kiedy człowiek idzie na wystawę aktu kobiecego to spodziewa się przeróżnych rzeczy...
Oczu raczej nie!
Tymczasem były wszędzie ,w każdym kącie.
Ba -nie spałam w nocy ,bo też oczy...
Te z mojego snu to mi chciały zabrać coś...
dziś wiem co!
Moje oczy -fe.
tu mi plagiat wyszedł jeszcze gorszy ,ale najważniejsze ,czyli oczy widać...
zaś ja gdy patrzyłam w te oczy to myślałam sobie tak :
ZA CZYM ?
,,Za czym my tak tęsknimy
jakież skarby nam wielkie odjęto...
nie o sławę ,bogactwo całe nasze tułactwo
lecz o sprawę i wielką i świętą"
głodne oczy głodnych kobiet...
ZA CZYM
,,nie o władzę nad światem ,ale o to by usiąść z książką pod starym jaworem
słuchać miejskich pogwarów i brzęczących komarów
koni rżących na łąkach wieczorem
nie my rządzić innymi ,ale o to by w domu z swoimi sprawiedliwie podzielić się chlebem
wyjść na drogę i czyste witać niebo gwiaździste
i spokojnie móc spać pod tym niebem"
Wera Gran ,,To wszystko" autora tekstu nie pamiętam.
A jej można wierzyć.
Przeżyła wojnę ,getto ,utratę czci i zdradę.
po powrocie przypomniałam sobie ,że ja także wyprodukowałam akt kobiecy oczny ,nieupozowany ,jak wszystkie moje produkty fotograficzne.
Na dodatek bez atropiny.
Zobaczyłam -zbaraniałam !
Córcia !
ZA CZYM
Jeszcze nie daj Boże możesz zostać naczelnikiem...
i dziwicie się ,że koszmary miałam nocne...
pewnie od kontemplowania sztuki dzieł schizofrenii bym dostała prostej lecz...
wychodząc z domu na sąsiadkę wpadłam.
Panigrażynorocznicęślubumieliśmypięćdziesiątąwdomukulturyszampanbyłorazrodzina...
Cie?
Pięćdziesiąt lat z tym samym chłopem!!!
Lecz to mały pikuś jest.
Miała w oczach takie szczęście...wprost monstrancja była w nich...
jak się zgodzi zdjęcie zrobię lecz na akt nie liczcie raczej.
Myślę sobie tak:gdyby do aktów pozowała szczęścia w oczach by nie miała...
Zdjęcie-ja,model :brassolaeliocatleja 342 ,dzieło:Bóg
zdjęcie-ja ,dzieło -Bóg ,sztuka ?tak.
Bowiem sztuką jest uchwycić moją rzekę ,no Kamienną czyli w sytuacji tak intymnej.
Nie wierzycie?
to spróbujcie.
ale ja Wam przecież obiecałam akt
kobiecy (męskich tam nie było -zupełnie nie rozumiem czemu )autor -Mieczysław Szczepański.
Plagiat ja.
Za moich czasów kiedy jeszcze uprawiałam sztukę to by się nazywało podpucha.Teraz...
Sztuka???
Tak!
przez duże S -abstrahując od rozmiarów.
Bowiem:
Sztuka to nie są ładne obrazki do oglądania ,w dzisiejszych czasach namalować można wszystko.
Sztuka to jest coś ,co ma nas zmuszać do myślenia.
W tym kontekście patrząc -byłam na wystawie Sztuki...
Was zachęcam także...